Najlepszy kierowca i największe zaskoczenie: Roberto Merhi
Co za weekend dla hiszpańskiego kierowcy! Merhi ostatni raz ścigał się w Formule 2 w 2018 roku, kiedy był kierowcą etatowym MP Motorsport. W 2020 roku brał udział w posezonowych testach z HWA Racelab. Pod nieobecność Ralpha Boschunga wskoczył do bolidu zespołu Campos. Mimo długiej przerwy od startów, Merhi pokazał się z wyśmienitej strony i po starcie z 21. miejsca przebił się na drugą pozycję. Niestety został ukarany karą pięciu sekund za przekroczenie limitów toru, przez co zakończył zmagania na 5. miejscu. Były kierowca F1 w tym sezonie startuje w serii Super GT, czyli japońskim odpowiedniku DTM. Tym bardziej jego wynik jest godny podziwu.
Zwycięzca wyścigu: Richard Verschoor
To już trzecie zwycięstwo Richarda Verschoora w karierze, lecz pierwsze w tym sezonie. Ostatnie weekendy nie były dla niego zbyt udane. W Austrii, dzięki przewadze strategii i startu na oponach przeznaczonych do suchej nawierzchni, z ósmego miejsca przebił się do przodu i objął prowadzenie, które udało mu się utrzymać z ogromną przewagą nad drugim Jehanem Daruvalą. Verschoor co ciekawe początkowo planował start na deszczówkach, lecz w ostatniej chwili rozmyślił się.
It’s a WIN MATE!!! Grande!!! 🏆💪@R_Verschoor1 wins @Formula2 Feature Race in Spielberg! 🇦🇹 #Formula2 #AustriaGP #motorsport #tridentteam pic.twitter.com/yAWhA1tufB
— Trident Team (@trident_team) July 10, 2022
Najlepszy zespół: Campos Racing
Bieżący sezon zdecydowanie nie należy do udanych dla zespołu Campos. Przed wyścigiem głównym w Austrii mieli oni zaledwie 34 punkty, co dawało im przedostatnią pozycję. Ponadto, wszystkie punkty Camposu zdobywał Ralph Boschung. Przebudzenie nadeszło w Spielbergu. Wspomniany wyżej Roberto Merhi zajął 5. pozycję, dokładając 10. „oczek” do dorobku ekipy. Co więcej, swoje pierwsze punkty zdobył Oliver „Olli” Caldwell. Plasując się na 8. pozycji, dorzucił 4 punkty dla swojego teamu. Z pewnością jest to dobry prognostyk, który nieco podbuduje pewność Brytyjczyka. Warto też dodać, iż obydwaj kierowcy swoje zmagania zaczynali z ostatniego rzędu.
Największe rozczarowania: Felipe Drugovich, Theo Pourchaire, Jack Doohan
Takie wyścigi jak ten z pewnością wprowadzają wiele emocji. Gdy liderzy zawodzą, pojawiają się szanse dla teoretycznie słabszych zawodników. Choć czołówka klasyfikacji się nie zmieniła – nadal liderem jest Felipe Drugovich, kierowcy nie mają powodów do zadowolenia. Brazylijczyk zakończył zawody na 13. miejscu, a Theo Pourchaire dojechał tuż za nim. Dla porównania, będący trzeci w klasyfikacji Logan Sargeant uplasował się na najniższym stopniu podium. Zagrożenie w walce o mistrzostwo stanowi również Jehan Daruvala. Hindus, obecnie sklasyfikowany na 4. pozycji w „generalce”, zajął w Austrii drugie miejsce, co przybliża go do walki o podium. Najlepszą piątkę bieżącego sezonu zamyka Richard Verschoor, który w Austrii triumfował.
Wnioski z niedzielnego wyścigu wyciągnąć także Jack Doohan. Australijczyk to bez wątpienia jeden z najbardziej uzdolnionych zawodników w tegorocznej stawce. Niestety, po bardzo dobrych kwalifikacjach, kierowca nie wystrzegł się błędów. Po zamieszaniu z oponami i wczesnym pit stopie, a także dwóch pięciosekundowych karach, Doohan ukończył zawody na ostatniej, 20. pozycji.
Frederik Vesti również chciałby puścić ten wyścig w zapomnienie. Po starcie z pole position spadł na trzecią lokatę. Otrzymał karę za zyskanie pozycji poza torem, a następnie dwie za łamanie limitów. W wyścigu spadł na 8. miejsce, a po doliczeniu 20 sekund, ukończył zawody jako 15.
Zamieszanie z oponami oraz wypadki na pierwszym okrążeniu
O poranku Austria przywitała nas solidnymi opadami deszczu, które towarzyszyły kierowcom podczas zmagań w Formule 3. W F2 kierowcy podzielili się prawie po równo: część stawki założyła opony deszczowe, a część na suchą nawierzchnię. Szybko okazało się, iż wybór „deszczówek” był błędny. Kierowcy zaczęli gwałtownie tracić pozycje, a także zmuszeni byli do wczesnych pit stopów.
Podczas pierwszego okrążenia doszło do dwóch wypadków. Marcus Armstrong uderzył w ścianę. Nowozelandczyk nie był w stanie kontynuować wyścigu. Na torze pojawił się Safety Car, aby usunąć bolid Hitechu. Drugi z „kiwi” – Liam Lawson zaliczył kontakt z Cemem Bolukbasim, przez co spadł z 14. na 19. lokatę. Bolukbasi zakończył swój wyścig po pierwszym okrążeniu. Lawson ścigał się dalej. Co więcej, wykorzystał slicki, które dał mu zespół i bardzo szybko przebił się na czołowe lokaty. Miał jednak problemy z tempem po pit stopie. Otrzymał również dwie kary czasowe za wyjazd poza limity toru. Ostatecznie ukończył wyścig na 12. miejscu. Jeśli Lawson chce myśleć o podium na koniec sezonu, musi koniecznie wziąć się w garść.
Festiwal kar w Austrii
Trudne warunki nie sprzyjały zawodnikom, którzy notorycznie wyjeżdżali poza limity toru. Kary czasowe za przekroczenie limitów otrzymali: Frederik Vesti dwa razy, Liam Lawson dwa razy, Jack Doohan dwa razy, Roberto Merhi. W dodatku Jehan Daruvala i Marino Sato ujrzeli biało-czarną flagę. Ponadto, Frederik Vesti otrzymał 5 sekund kary za zyskanie pozycji poza torem.
Klasyfikacje po wyścigu głównym w Austrii
Pomimo słabego występu liderów, na czele stawki wciąż Felipe Drugovich z 154 punktami. Za nim plasuje się Theo Pourchaire ze stratą 40 punktów, a trzecie miejsce zajmuje Logan Sargeant – 105 punktów. Pełne zestawienie znajdziecie poniżej.
Następne zawody: Francja
Teraz kierowców czekają dwutygodniowe wakacje od ścigania. Mają czas, aby wyciągnąć wnioski z ostatnich wyścigów oraz zregenerować swoje siły. Za dwa tygodnie widzimy się we Francji, gdzie Theo Pourchaire będzie chciał zdominować rywali na domowym torze.
Wyniki wyścigu głównego w Austrii
