Bank Australia z nietypowym ograniczeniem
Bank Australia, podobnie jak wiele innych instytucji finansowych, wspiera wizję przyszłości motoryzacji o zerowej emisji. Dyskusje o tym, że tak naprawdę nie jest ona zerowa tym razem zostawmy obok, bowiem chodzi o co innego. Już na swojej stronie internetowej instytucja chwali się celem osiągnięcia zerowej emisji swojej działalności do 205 roku, do czego chce również zachęcić swoich klientów. W nieco kontrowersyjny i według nas niezbyt udany sposób.
Oprócz wspierania różnych ekologicznych projektów, Bank Australia planuje zaprzestać udzielania kredytów na zakup nowych samochodów spalinowych od 2025 roku. Warto jednak podkreślić, że mowa tylko o nowych pojazdach. Bank zdaje sobie sprawę, że nie każdy może pozwolić sobie na nowy samochód elektryczny, dlatego nadal będzie oferował kredyty na używane samochody z silnikami spalinowymi.
Czy to się opłaci?
W tym miejscu zaznaczyć trzeba, że Bank Australia – pomimo chwytliwej dla nieznających tamtejszego rynku nazwy – to żaden rynkowy wyjadacz. Porównując jego sytuację do Polski, to rynkowo zajmuje on pozycję Alior Banku albo Citi Handlowego. Piszemy o tym nie bez powodu. Wprowadzenie opisanego wyżej ograniczenia to oczywiście ciekawy sposób zwrócenia na siebie uwagi, który jednak obarczony jest ryzykiem spadku zysków. Jednocześnie planiści banku być może wszystko dokładnie przemyśleli i zdecydowali, że potencjalne zyski przewyższają straty być może nielicznych klientów zainteresowanych kredytami na nowe samochody spalinowe.
Taka sytuacja jednak nie jest do końca w porządku dla klientów. Jeśli chcą oni wziąć kredyt na nowy samochód spalinowy, powinni mieć taką możliwość. Zakup takiego samochodu nie jest oczywiście przestępstwem, a instytucja publiczna – bo tak należy określić bank – nie powinna wprowadzać takich ograniczeń.
„Nasze dzisiejsze ogłoszenie jest początkiem dyskusji z naszymi klientami i sygnałem dla rynku, że jeśli rozważacie zakup nowego samochodu, powinniście poważnie rozważyć samochód elektryczny. Mówimy tutaj zarówno o jego wpływie na klimat, jak i oszczędności podczas codziennego użytkowania” – powiedziała w rozmowie z „Fox Business” Sasha Courville, Chief Impact Officer w Bank Australia. „Wybraliśmy rok 2025, ponieważ transformacja na samochody elektryczne musi nastąpić szybko. Wierzymy, że dzięki odpowiednim narzędziom wspierającym uda się zapewnić większą podaż bardziej przystępnych cenowo samochodów elektrycznych do Australii” – dodała.
Elektromobilność w Australii
Jednocześnie Australia nie jest żadnym wielkim graczem w dziedzinie elektromobilności. W 2021 roku sprzedano tam zaledwie 20,7 tys. samochodów elektrycznych, co stanowiło około 2% rynku. Poza tym rząd tego kraju niespecjalnie spieszy się z forsowaniem przepisów promujących zeroemisyjne samochody. Do tej pory zapadła jedynie decyzja, że od 2035 roku zakazana będzie sprzedaż nowych pojazdów z silnikami benzynowymi i wysokoprężnymi, ale tylko w stolicy kraju, Canberrze. Zupełnie się jednak temu nie dziwimy. Australia to ogromny kraj, a jego geografia jest nieporównywalna z wieloma państwami, gdzie mocno promuje się pojazdy na prąd.