Kierowcy Premy najlepsi w obu grupach
W związku z tym, że podczas tego weekendu wystąpi aż 40 kierowców, postanowiono aby sesje kwalifikacyjną podzielić na dwie grupy. I w obu z nich najszybsi okazali się zawodnicy włoskiej stajni wyścigowej. W pierwszym segmencie czasówki pole position do obu wyścigów kwalifikacyjnych wywalczył Andrea Kimi Antonelli. Fenomenalny Włoch zrobi wszystko, aby jego seria sześciu zwycięstw z rzędu została powiększona.
W grupie B prym wiódł Rafael Camara. Brazylijczyk wie, że koniecznie musi odrabiać straty do juniora Mercedesa w tabeli. W innym wypadku Antonelli odjedzie mu w klasyfikacji na tyle, że pogoń w wykonaniu podopiecznego akademii Ferrari, będzie niemożliwa.
Świetne tempo Kacpra Sztuki
Polski kierowca czuje się w deszczu jak ryba w wodzie. Reprezentant zespołu US Racing w swoim segmencie czasówki zajął 2. miejsce. W dodatku był on jedynym kierowcą, który poza Camarą zszedł poniżej bariery 1:46. Sam zainteresowany nie był jednak w pełni zadowolony ze swojego najlepszego kółka.
– Był potencjał na więcej. W kwalifikacjach jechałem w drugiej grupie. Niestety w późniejszej części tor był wolniejszy i pojawiło się dużo więcej stojącej wody niż w pierwszej grupie, przez co całe Q2 było wolniejsze. Zakończyłem sesję na 2. pozycji, mimo że popełniłem duży błąd w trzecim sektorze, więc sądzę, że mamy potencjał na dobry wynik w wyścigach – stwierdził Polak specjalnie dla Motohigh.pl
Sztuka w ten sposób do obu zawodów kwalifikacyjnych ruszy z drugiego rzędu.
Są i niespodzianki
W kwalifikacjach na Red Bull Ringu mieliśmy kilka ciekawych wyników. W Q1 świetnie spisał się Ugo Ugochukwu. Junior McLarena, którego można kojarzyć z Brytyjskiej F4 zajął 2. miejsce. Uległ i to nieznacznie Antonellemu. Jego postawa z pewnością może się podobać. Alfio Spina także zaliczy pierwszy segment czasówki do udanych. Włoch, który w tym sezonie nie zdołał ani razu zapunktować, w pierwsze części czasówki zajął fenomenalne 5. miejsce. Tym samym stanie on przed ogromną szansą na wywalczenie premierowej zdobyczy punktowej.
W Q2 z kolei błysnął Nicola Lacorte. Absolutny debiutant, który stawia swoje pierwsze kroki w F4 wykręcił czas dający mu 7. miejsce w swoim segmencie. Włoch ma szanse na zostanie najlepszym zawodnikiem zespołu Iron Lynx.
Nowy format weekendu
W związku z tym, iż do rywalizacji dopuszczono 40 kierowców, zmienił się format weekendu. Oprócz dwóch segmentów czasówki, zostaną rozegrane aż 4 wyścigi. 3 z nich są tymi kwalifikacyjnymi, do tego finałowego, w którym wystartuje najlepszych 36 kierowców. Każdy z zawodników weźmie udział w dwóch zmaganiach kwalifikacyjnych. Zasady tego formatu wyjaśnił nam Kacper Sztuka.
– Przez to, że jest nas 40 w stawce zostaliśmy podzieleni na 3 grupy według wyników kwalifikacji. P1-grupa A, P2- grupa B, P3-grupa C, P4- grupa A i tak dalej. Kierowcy z Q1 zajęli nieparzyste miejsca, a kierowcy z Q2 parzyste, co znaczy ze jestem 4. w klasyfikacji generalnej i jestem 2. w grupie A. W sobotę pojadę o 14:45, a w niedziele o 10:35 i 17:25 – dodał Polak.
Wyniki kwalifikacji Włoskiej F4 w Austrii

Q1

Q2