Power dopiął swego
Kierowca z Australii miał fantastyczny weekend. Reprezentant Team Penske najpierw w kwalifikacjach pobił rekord legendy motorsportu Mario Andrettiego, pod względem ilości pole position. Następnie mistrz IndyCar z 2014 roku dołożył do swojej kolekcji drugi mistrzowski tytuł. Power zapewnił sobie zostanie czempionem, dzięki finiszowi na 3. lokacie. Australijczyk przez całe zawody narzekał na problemy z przednim skrzydłem. Pomimo takiej sytuacji zdołał on przełamać klątwę finału sezonu i zgarnął to, co mu się po prostu należało.
Zwycięzca: Alex Palou
Hiszpan w tym sezonie nie miał okazji jeszcze zatriumfować. Zeszłoroczny mistrz IndyCar zdołał przełamać złą passę podczas finału tego sezonu. Palou po starcie z 5. miejsca sukcesywnie przebijał się do przodu. Rodak Fernando Alonso na prowadzenie wyszedł dzięki znakomitej strategii. Reprezentant Chip Ganassi Racing zdołał następnie odskoczyć od Powera i Newgardena, i pognał do mety po zwycięstwo.
Najlepszy kierowca: Josef Newgarden
Naszym zdaniem to właśnie wspomniany Amerykanin spisał się najlepiej ze wszystkich zawodników. Kierowca urodzony w Nashville był zmuszony przystępować do rywalizacji z ostatniego rzędu. Newgarden jednak się nie poddał. 2-krotny mistrz IndyCar, pomimo bycia zmuszonym do wykonania dodatkowego postoju, naciskał jak wściekły. W pełni korzystał on ze świeżej mieszanki opon i był najszybszym zawodnikiem na torze. Chociaż w finalnym rozrachunku nie wygrał on, to z pewnością był klasą dla samego siebie. Świadczy o tym fakt, iż zawodnik z USA awansował aż o 23 pozycje, względem swojej pozycji startowej.
P2 in Championship standings and ready for next year.#INDYCAR // @Team_Penske pic.twitter.com/IDGcrSlXY6
— NTT INDYCAR SERIES (@IndyCar) September 12, 2022
Najlepszy debiutant: Christian Lundgaard
Duńczyk może być z siebie dumny. Były junior Alpine zameldował się na mecie jako 5. i tym samym po wspaniałej walce z Davidem Malukasem został on debiutantem roku. Lundgaard mógł czuć niepokój po kwalifikacjach. Skandynaw bowiem zakończył je na 16. lokacie. Jednak znany ze swojej niezwykłej waleczności, 21-latek zdołał odrobić straty, zyskując na dystansie całego wyścigu 11 pozycji. Co ciekawe Duńczyk dzięki dobrej postawie w finale sezonu, awansował on na 14. miejsce w klasyfikacji końcowej. Tym samym wyprzedził on w tabeli Simona Pagenaud, czyli mistrza IndyCar z 2016 roku.
Rookie Drive. Winning Mentality.@lundgaardoff wins the 2022 Rookie of the Year title. pic.twitter.com/dJSH8ouNbl
— NTT INDYCAR SERIES (@IndyCar) September 11, 2022
Największy pechowiec: Callum Ilott
Brytyjczyk miał wszystko, aby sprawić gigantyczną sensację. Wicemistrz F2 z 2020 roku w kwalifikacjach sprawił olbrzymią niespodziankę. Zawodnik ekipy Juncos Hollinger Racing uplasował się w nich na fenomenalnej 2. lokacie. Ilott tuż po starcie trzymał się w czołówce i nie tracił tempa. Można było więc myśleć, iż kierowca z Wysp Brytyjskich zdoła utrzymać się w okolicach podium. Niestety dla niego, wszystko oddaliło się po drugim pit-stopie. Na wyjeździe z alei serwisowej doszło do awarii jego jednostki napędowej i kierowca był zmuszony wycofać się ze zmagań. Co kuriozalne, sędziowie długo zwlekali z decyzją o neutralizacji. Nie miało to jednak już żadnego znaczenia dla Ilotta, który był załamany. Niemniej były junior Ferrari w tym sezonie świetnie spisywał się na normalnych torach, które były jego wielkim atrybutem.

Fot. Penske Entertainment
To już jest koniec
I w ten oto sposób zakończyliśmy tegoroczne zmagania IndyCar. Na przestrzeni całego sezonu mieliśmy aż dziewięciu różnych zwycięzców. Josef Newgarden wygrywał 5-krotnie, lecz i tak nie został czempionem. Power po prostu był bardziej regularny. W roku debiutanci mieli swoje 5 minut. Ilott, Kirkwood, Lundgaard i Malukas wielokrotnie spisywali się świetnie i mają głód odnośnie sukcesów, które mogą wywalczyć już za rok. Końcową klasyfikację generalną IndyCar 2022 znajdziecie w naszym materiale, dostępnym po kliknięciu w „zobacz także” poniżej.
Wyniki finału sezonu IndyCar 2022 na torze Laguna Seca
