Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

Serie juniorskie F1

Alpine zamknie swoją akademię? To pokłosie sprawy z Piastrim

Akademia Alpine może wkrótce zawiesić dodawanie do niej nowych kierowców. To pokłosie transferowej sagi z Oscarem Piastri. Wściekły Laurent Rossi wyjawił, że nie ma sensu mieć swojej szkółki, gdy ktoś ot tak podkupi jej członków.

Lundgaard wygrana Mugello
Fot. Getty Images / F2 Collections

Kompromitacja na cały świat 

Sporem o Oscara Piastriego żył dosłownie niemal każdy kibic motorsportu. Alpine bez zgody samego zainteresowanego oświadczyło, że Australijczyk będzie się ścigał dla nich w 2023 roku. Piastri bardzo szybko zdementował te informacje. Jak się okazało podopieczny Marka Webbera miał już wtedy podpisany kontrakt z McLarenem. Przez kilka następnych tygodni spór ciągnął się, aż do orzeczenia specjalnej komisji kontraktowej F1, która stwierdziła, że mistrz F2 z 2021 roku w przyszłej kampanii będzie reprezentował barwy stajni z Woking.

ZOBACZ TAKŻE
Oscar Piastri: Wielka nadzieja Australijczyków

Tym samym nie dość, że Francuzi stracili swoją wielką perłę to w dodatku musieli zapłacić za pracę komisji. Rachunek jaki im wystawiono był kolosalny – budżet Alpine został uszczuplony o ponad pół miliona Euro. Te wszystkie wydarzenia ośmieszyły w oczach wielu zespół z Enstone. 

Koniec z nowymi nabytkami?

Jak się okazuje saga z Piastrim może odbić się na akademii Alpine. Laurent Rossi stwierdził w rozmowie z serwisem The Race, że nie wie, czy w ogóle francuska stajnia będzie chciała szkolić nowych juniorów.

To co się stało nie jest dobre dla sportu. Zresztą nie tylko nasz wizerunek w tej sytuacji został porysowany. Problem polega na tym, że rynek jest zbyt płynny. To zagraża tym, którzy chcą tu zainwestować w coś lub w kogoś. Jeśli zdecydujesz, że zamierzasz oszczędzać pieniądze każdego roku, nie inwestując w kierowców, a potem po prostu kupujesz kogoś bez wyszkolenia, to coś tu jest nie tak. Nie jestem pewien czy tak powinno to wyglądać, bo chcieliśmy szkolić tych zawodników, a nie dawać im niekorzystne umowy. Teraz naprawdę zastanawiamy się, czy kontynuować istnienie naszej akademii poza obecną grupę kierowców. Mamy wobec nich wieloletnie plany i wytyczone cele. No bo jaki jest sens brać nowych, skoro dochodzi do czegoś takiego? – stwierdził wściekły szef Alpine.

Kto znajduje się w akademii Alpine?

W szkółce francuskiej stajni wyścigowej znajdziemy kilka ciekawych nazwisk. Jack Doohan w zeszłym roku został wicemistrzem F3, po znakomitej walce z Dennisem Haugerem. Syn legendy MotoGP w tym sezonie jest czołowym kierowcą F2 i ma szansę na zakończenie tegorocznych zmagań w czołowej 3. Victor Martins to z kolei świeżo upieczony mistrz F3. Francuz nazywany jest jednym z największych talentów ostatnich lat i regularnie to potwierdza.

ZOBACZ TAKŻE
Przez Akademię Alpine do gwiazd - Caio Collet walczy o F1

Na tym samym poziomie co Martins startuje Brazylijczyk Collet. Kierowca z Kraju Kawy znany jest z widowiskowej, momentami wręcz przekraczającej wszelkiej normy agresywności. Junior Alpine pomimo reprezentowania zespołu ze środka stawki, potrafi bić się o podia. We FRECA z kolei bryluje Hadrien David. Szybki Francuz przed rokiem został wicemistrzem tej serii. W tym roku idzie mu nieco gorzej, lecz zawodnik z Francji ma szansę na zakończenie tegorocznych zmagań w pierwszej 3. Wszystko zależy od dyspozycji Paula Arona, czyli jego głównego rywala.

Jeśli chodzi o W Series, to tam z kolei szkółkę Francuzów reprezentuje Abbi Pulling. Brytyjka znana jest z odnoszenia sukcesów na poziomie F4. Zdaniem wielu w przyszłym roku powinniśmy zobaczyć ją w F3. W akademii Alpine jest także jedna „czarna owca”. Jest nią Ollie Caldwell. Zawodnik z Wielkiej Brytanii, który występuje w tym roku w F2, raz po raz ładuje się w tarapaty. Zresztą musiał on już pauzować ze względu na ubieranie 12 punktów karnych.

Przyszłość

Problemem Francuzów było od lat to, iż ich juniorzy musieli momentami latami, czasami bez skutku czekać na fotel. Dobrym przykładem jest właśnie Piastri, który po niesamowitym sezonie w F2, trafił na rezerwę. To głównie z tego powodu jak i braku możliwości perspektyw przebicia się do głównego zespołu, gdyż wydawało się, że zarówno Fernando Alonso jak i Esteban Ocon, będą ścigali się dla Alpine w przyszłej kampanii, Australijczyk zdecydował się na przenosiny do McLarena. Z kolei Christian Lundgaard po serii dobrych rezultatów w F3 i F2 postanowił przenieść się za ocean. Skandynaw obecnie rywalizuje w serii IndyCar, gdzie podczas tegorocznej kampanii został debiutantem roku.

W tym wszystkim nie bez znaczenia jest fakt, że Francuzi nie mają żadnych klientów na swoje silniki. Tym samym ciężej jest im wrzucać swoich juniorów do F1. Po akcji z Piastrim, nic więc dziwnego, że Rossi wściekł się i poważnie zastanawia się nad zawieszeniem swojej akademii. Niemniej należy spodziewać się, że wkrótce zarówno Doohan jak i Martins będą poważnymi kandydatami do startów w królowej sportów motorowych. Czas pokaże czy tak się stanie.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama