Czego szukasz?

WRC

Karuzela transferowa WRC 2023 – w oczekiwaniu na składy

Do końca obecnego sezonu pozostały jeszcze dwa rajdy, jednak już sporo się dzieje na rynku transferowym kierowców. W ostatnich latach zmiany w zespołach były niewielkie, jednak tym razem każdy zespół może zmienić nawet dwóch kierowców. Kto na ten moment jest potwierdzony? Gdzie są wolne miejsca? Czas na analizę.

kalle rovanpera wrc
Klasyfikacja generalna WRC 2022. Na zdjęciu Kalle Rovanpera | Fot. Red Bull Pool Content

1. Toyota Gazoo Racing

W Toyocie może dojść do najmniejszych zmian spośród wszystkich. Na ten moment pewne miejsca mają co najmniej dwaj kierowcy. Najbardziej pewnym kierowcą na kolejny rok jest świeżo upieczony mistrz świata Kalle Rovanperä. Fin dobrze czuje się w zespole i ma duże perspektywy na dalsze sukcesy, więc obie strony będą kontynuować współpracę. Pewny wydaje się także Elfyn Evans. Walijczyk nie ma najlepszego sezonu, jednak nic nie wskazuje na to, aby mógł zmienić zespół.

Najwięcej znaków zapytania jest wokół fotela w trzecim aucie. Najpoważniejszym kandydatem jest Esapekka Lappi, który w tym roku dzieli auto z Ogierem. Fin już zakończył ten sezon zwalniając miejsce francuzowi na ostatnie rajdy, jednak spisał się całkiem nieźle podczas swoich występów zdobywając 3 podia.

Sébastien Ogier zalicza swój ostatni sezon w karierze i teoretycznie powinien zwolnić miejsce od kolejnego roku, jednak Francuz radzi sobie nadal bardzo dobrze i całkiem możliwe, że będzie chciał wystartować jeszcze w kilku rajdach w następnym roku. Toyota na pewno zapewniłaby mu auto.

Pojawiły się także plotki łączące Otta Tänaka z powrotem do Toyoty, lecz brak konkretnych informacji.

Toyota Gazoo Racing World Rally Team NG

W juniorskim zespole Toyoty wszystko wskazuje na to, że w kolejnym roku nadal jeździć będzie Takamoto Katsuta. Japończyk jedzie bardzo solidny sezon i do czasu ostatniego Rajdu Nowej Zelandii punktował w każdym rajdzie. Zdobył też jedno podium w Rajdzie Safari. Obecnie zajmuje wysokie 5. miejsce w klasyfikacji generalnej.

ZOBACZ TAKŻE
Rajd Nowej Zelandii: Rovanperä mistrzem WRC | Analiza

2. Hyundai Shell Mobis

W przypadku Koreańskiego producenta sytuacja wygląda inaczej. Na ten moment pewny swojego miejsca może być tylko Thierry Neuville. Belg jest związany z zespołem od 2014 roku i raczej tak pozostanie w kolejnych latach.

Ott Tänak prawdopodobnie zakończy współpracę z zespołem. Mistrz świata z sezonu 2019 nie jest zadowolimy ze swojego i20 Rally1. Narzeka na zbyt mało pewne prowadzenie auta. Nie ukrywa też faktu, że coraz gorzej dogaduje się z szefostwem zespołu. Dodatkowo sytuacja się zaogniła podczas Rajdu Akropolu. Hyundai nie skorzystał z team orders, aby to Tänak wygrał rajd zamiast Neuville’a, w przeciwieństwie do którego Estończyk nadal miał realne szanse na walkę o mistrzostwo. Tym samym trudno sobie wyobrazić dalszą współpracę Tänaka z Hyundaiem.

Solberg żegna się z Hyundaiem

Kolejnym ogłoszeniem było zakończenie współpracy Hyundaia z Olivierem Solbergiem. Młody Szwed i syn mistrza WRC z 2003 roku Pettera nie miał udanego roku. Popełniał bardzo dużo błędów, jak choćby ten w Rajdzie Finlandii, gdzie odpadł już na pierwszym odcinku. Młody Solberg zdobył też mniej punktów w klasyfikacji niż Dani Sordo, z którym dzieli fotel w trzecim aucie. Różnica jednak jest taka, że Solberg przejechał osiem rajdów, a Sordo tylko trzy, a i tak zdobył więcej punktów. To porównanie mocno otwiera oczy na to, jak źle wypadł w tym roku Solberg. W utrzymaniu miejsca nie pomogło nawet 5 miejsce w Rajdzie Nowej Zelandii, po którym współpraca z Hyundaiem została zakończona i na ostatnie rudy za kierownicę powróci Sordo. Przyszłość Oliviera nie jest w tym momencie jasna. W grę może wchodzić M-Sport lub powrót do WRC 2.

Dani Sordo miał w tym roku zakończyć swoją karierę. Hiszpan do tej pory wystartował w trzech rajdach i każdy z nich ukończył na podium. Z ostatnich wypowiedzi 39-letniego kierowcy można wywnioskować, że być może jeszcze przedłuży swoją przygodę w WRC. Hiszpan powiedział, że będzie jeździć dopóki będzie mu to sprawiało radość. Stoją tez za nim solidne wyniki. Najbliższe dwa rajdy będą decydujące w kwestii podjęcia decyzji. Hyundai powiedział, że chce postawić w kolejnym roku na bardziej doświadczony skład kierowców, więc jeżeli Sordo postanowi dalej jeździć to na pewno utrzyma miejsce w zespole.

3. M-Sport Ford

To jest zespół, w którym także dużo się może zmienić i tak naprawdę te zmiany są tam konieczne. Craig Breen ma ważny kontrakt z zespołem na kolejny rok, lecz Irlandczyk mocno rozczarowuje w tym roku. Craig ma szybkość, lecz popełnia zbyt dużo błędów. Miał być liderem zespołu, a tak naprawdę zdobył tylko dwa podia i zajmuje 6. miejsce w klasyfikacji generalnej z dużą stratą do podium. Możliwe, że Breen wypełni swój kontrakt, jednak nie może być to główny kierowca zespołu.

Gus Greensmith miał dobry początek sezonu, kiedy to zajął 5. miejsce w Monte Carlo i Szwecji, lecz na tym kończą się pozytywy. Brytyjczyk także popełnia błędy i dodatkowo nie ma tempa na miarę czołówki. Nie jest tajemnicą, że Brytyjczyk jeździ za sprawą budżetu, który wnosi do zespołu, jednak M-Sport powinien się zastanowić czy ważniejsze są dla nich pieniądze czy wyniki, ponieważ Greensmith już lepszy raczej nie będzie.

Francuska nadzieja

Adrien Fourmaux okazał się chyba największym rozczarowaniem w tym roku. Młody Francuz w dziewięciu rajdach zdobył zaledwie 9 punktów i zajmuje odległe 19. miejsce w mistrzostwach. Nie dość, że nie dowoził wyników to w dodatku mocno nadszarpnął budżet zespołu poprzez wypadki poważnie niszczące auto. Moim zdaniem jego kariera w M-Sporcie powinna się zakończyć w tym roku.

Pierre-Louis Loubet wypadł lepiej w tym roku od swojego rodaka. Francuz przejechał 3 rajdy mniej niż Fourmaux, ale ma 3 razy więcej punktów w klasyfikacji od niego. Dobrze pokazał się w Sardynii i Akropolu, gdzie ukończył rywalizację tuż za podium. W tym drugim rajdzie przez jakiś czas był nawet liderem, co pokazuje, że to obiecujący kierowca i warto dać mu jeszcze szansę.

Sébastien Loeb pokazał w tym roku, że nowa Puma Rally1 naprawdę ma potencjał. Francuski weteran zwyciężył w otwierającym sezon Rajdzie Monte Carlo. Prezentował też dobre tempo w pozostałych trzech rajdach, w których się pojawił. Oczywiście zdarzały mu się awarie (Safari, Akropol) oraz własne błędy (Portugalia), pomimo tego Loeb nadal ma tempo do walki z czołówką. Francuz pozytywnie wypowiadał się na temat nowej Pumy mówiąc, że dobrze się w niej czuje. Bardzo możliwe, że ujrzymy go w kolejnym roku w wybranych rundach.

Kto mógłby przyjść do M-Sportu?

Moim zdaniem zespół powinien się skierować swoją uwagę na pozyskaniu Otta Tänaka. Estończyk już jeździł wcześniej dla brytyjskiego zespołu i to nawet z sukcesami. Najlepszym rozwiązaniem byłoby zakontraktowanie Tänaka i zbudowanie wokół niego zespołu czyniąc go numerem 1. W takim przypadku byłaby duża szansa, że zespół włączyłby się do walki o wyższe cele. Mistrz świata z 2019 r. jest obecnie jedynym zawodnikiem, który może rzucić wyzwanie Kalle Rovanperze.

Inni zawodnicy, którzy moim zdaniem są warci rozważenia poza Craigiem Breenem to: Andreas Mikkelsen, Olivier Solberg oraz Pierre-Louis Loubet. Jeden z nich powinien dostać miejsce na pełny sezon w drugim aucie, a drugi wymieniać się w trzecim fotelu np. z Loebem.

ZOBACZ TAKŻE
WRC 2001 - wojna totalna. Część 1 | Historia rajdów

Podsumowanie

Jak widać możliwości na kolejny sezon jest wiele i w najbliższym czasie na pewno jeszcze dowiemy się czegoś nowego. W tym roku „sezon ogórkowy” w WRC jest bardziej obfity niż kiedykolwiek, więc nie pozostaje nam nic innego jak patrzeć w jaką stronę to dalej pójdzie i jakie będzie finałowe zakończenie.

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama