Super Max is back
Pole position idzie do Maxa Verstappena, który tak naprawdę dominował i w Q1 i w Q2, a później w najważniejszym momencie sesji. 25-latek był pod lupą sędziów za nieporozumienie z Lando Norrisem, za co otrzymał reprymendę. Na ten moment brak jednak jeszcze decyzji. Co ciekawe ułożenie pierwszej czwórki wytworzyło się już w pierwszej rundzie przejazdów, ponieważ ani Holender, ani jego wiadomi rywale nie znaleźli sposobu na urwanie kolejnych części sekundy.
MAX ON POLE IN SUZUKA!@Max33Verstappen takes his first pole in Japan, just 0.010s ahead of Leclerc!#JapaneseGP #F1 pic.twitter.com/ENOZ9HZRk2
— Formula 1 (@F1) October 8, 2022
Ferrari ponownie powinno być zadowolone ze swojej postawy. P2 i P3 dla Leclerca oraz Sainza to już tak naprawdę minimum w kwalifikacjach lub wyścigu. 18. PP w karierze Maxa Verstappena to jednak małe zaskoczenie, ponieważ piątkowe treningi wskazywały na zupełnie innych przodowników weekendu na Suzuce.
Russell i Alonso, o których mowa będą startować z czwartego rzędu i próbować podcinać kierowców dwóch najlepszych zespołów. Łatwym celem może być Sergio Perez, który delikatnie odstawał od najlepszej trójki. „Król torów ulicznych” i zwycięzca wyścigu o GP Singapure startuje z pola numer cztery.
Największe zaskoczenie: Vettel w Q3, fruwający Alonso i Ocon
Sebastian Vettel zaszokował wszystkich, a co najważniejsze swoich licznych japońskich fanów. Niemiec utrzymał passę startów w pierwszej dziesiątce na Suzuce i tym samym diametralnie przyćmił Lance’a Strolla. Kanadyjczyk był lepszy z tej dwójki w Singapurze i przez całą dotychczasową część weekendu.
Seb naprawdę wszedł do Q3 tylnymi drzwiami, ponieważ pokonał o zaledwie 0,003 sekundy Daniela Ricciardo, który przez chwilę wyglądał niezwykle konkurencyjnie. Ostatecznie wielce doświadczony Niemiec wystartuje z P10 i ze swojej pozycji startowej będzie spoglądać w przód na Fernando Alonso.
Hiszpan, który śrubuje rekord na największą liczbę startów w Formule 1 popisuje się fenomenalną formą od samego początku jazd na Suzuce. W kwalifikacjach wrzucił już jednak szósty bieg i rywalizował o pozycje z Ferrari i Red Bullem. Najbardziej szokujące jest to, że Mercedes męczył się z nim całą sesję. Na podziw zasługuje też partner Hiszpana, Esteban Ocon, który ostatecznie skończył na piątej pozycji.
Największe rozczarowanie: Gasly, Stroll i Magnussen
Pierre Gasly miał prawo nie zaprezentować się najlepiej w kwalifikacjach na Suzuce. To dlatego, że od białego rana był on w absolutnym centrum zainteresowania. Wszystko po tym, jak nareszcie dowiedzieliśmy się o tym, że Francuz będzie mógł w przyszłym sezonie ścigać się bolidem Alpine. Sobotnia czasówka w Japonii poszła nie po jego myśli przez ogromne problemy z hamulcami, które zakończyły jego aktywność na Q1.
GAS 📻: „Problem with the brakes… what is going on?”
Both AlphaTauri drivers are struggling with brakes, but they’re both inside the top 15 as things stand#JapaneseGP #F1 pic.twitter.com/dVyoT3FHCj
— Formula 1 (@F1) October 8, 2022
Razem z nim odpadli Lance Stroll i Kevin Magnussen, których obecność w dolnej piątce jest jeszcze bardziej szokująca. W piątkowych treningach na mokrym, a także sobotniej suchej sesji obaj prezentowali się o niebo lepiej od swoich niemieckich partnerów z zespołu, czyli Micka Schumachera i Sebastiana Vettela.
Szczególnie zaskakuje to, kto był wyżej w zespole Haasa. Schumacher w pierwszym treningu skasował swój bolid i stracił tym samym cały 1,5-godzinny trening numer dwa. O dziwo przegrał z nim Magnussen, który bardziej może się poprawić w niedzielnym wyścigu. Niesmak zdecydowanie jednak pozostanie. Tym samym powstają pytania o to, czy to on powinien zostać w zespole na 2023 rok.
Co czeka nas jutro?
最高のものはまだ来ていません [Najlepsze dopiero przed nami – przyp. red]. Tak można krótko podsumować to, że dopiero teraz zaczynają się prawdziwe emocje. Cztery z pięciu tegorocznych sesji, które składają się na GP Japonii w 2022 roku, są już historią. Teraz jednak czas na najważniejszy element tej układanki, czyli niedzielny wyścig. Wyłoni on zwycięzcę rundy w kraju kwitnącej wiśni i być może tym samym nowego mistrza świata. O tym i innych rzeczach przekonamy się już jutro, 9 października, godzinie 7:00 czasu polskiego, gdy na torze Suzuka zgasną czerwone światła. Szczegóły weekendu o GP Japonii możecie sprawdzić po raz ostatni, klikając w poniższy przycisk „Zobacz także”
Wyniki kwalifikacji do GP Japonii 2022

Fot. Formula 1