Connect with us

Czego szukasz?

MotoGP

Miller powalczy o mistrzostwo? | Zapowiedź GP Australii MotoGP

Pierwszy od trzech lat wyścig MotoGP na antypodach będzie kluczowy dla szans lokalnego bohatera na walkę o tytuł mistrzowski. Podobnie, jak w GP Japonii i Tajlandii, spory wpływ na rywalizację może tu mieć pogoda, ale mowa tu nie tylko o deszczu.

GP Australii MotoGP może przynieść nam nowego lidera klasyfikacji generalnej MotoGP
Fot. MotoGP.com

Małe Mugello, za którym wszyscy tęsknili

Trzy lata przyszło nam czekać na powrót MotoGP do ojczyzny Jacka Millera, Caseya Stonera czy Micka Doohana. Względy sanitarno-epidemiologiczne uniemożliwiał rozegranie wyścigu na „wyspie Filipa”. Teraz wreszcie zawodnicy będą mieli okazję zmierzyć się na torze, który pod kątem charakterystyki może przypominać włoskie Mugello. Na obydwu tych obiektach znajdują się liczne zmiany wysokości połączone z długimi zakrętami. Oczywiście nie tylko takie sekcje się tu znajdują, bo oprócz tego znajdują się tu też nawroty takie jak chociażby zakręt Hondy.

W przeszłości wielokrotnie w walce o zwycięstwo liczyły się tu motocykle Hondy oraz Yamahy. Jednak od 2015 roku i pamiętnej i kontrowersyjnej edycji GP Australii z tamtego roku, Ducati również walczy tutaj w czołówce. Czy w tym roku sięgnie ono tu po zwycięstwo? Skoro porównujemy tor Philip Island do Mugello to nie możemy tu skreślać maszyn stanowiących obecnie jedną trzecią stawki MotoGP. Obecnie Ducati nie jest już tak problematyczną maszyną w dłuższych zakrętach. Dzięki ogromnej mocy oraz stabilności na hamowaniu trzeba się spodziewać dobrej dyspozycji „Desmosedici” w kwalifikacjach.

Jeśli chodzi o opony to tutaj Michelin tradycyjnie postanowił przywieźć opony o trzech stopniach twardości na przednie oraz tylne koło. Przy czym należy pamiętać, że te drugie będą miększe po prawej stronie, niż po lewej. Asymetryczna specyfikacja przyda się najbardziej w pierwszym zakręcie. Jednak w tym przypadku nie będzie chodziło wyłącznie o to, że od poprzedniego prawego zakrętu opona może się nadmiernie schłodzić. Na Philip Island od lat sporym problemem jest zmienny i silny wiatr Ten będzie bardzo wyraźnie wpływał na to, jak funkcjonują motocykle podczas pokonywania zakrętów i w takiej sytuacji przyda się opona, która zapewni dodatkową przyczepność w prawych zakrętach, których jest mniej, niż lewych na tym obiekcie.

ZOBACZ TAKŻE
MotoGP w sezonie 2023. Ekspansja na Azję

Jak wygląda sytuacja w mistrzostwach świata?

Ostatnie dwa wyścigi mocno namieszały w czołówce. Przede wszystkim Jack Miller zdobył w tym czasie najwięcej punktów z całej stawki i odrobił sporo punktów do Quartararo, Bagnai i Espargaro. Każdy z tej trójki w przynajmniej raz nie zdobył punktów w wyścigu. Natomiast w międzyczasie Miller wygrał na Motegi i dowiózł podium w Tajlandii. Dodatkowo świeżo ożeniony lokalny faworyt jest najlepiej zaaklimatyzowany na tym obiekcie po tym, jak ten startował tu w styczniu w rundzie australijskich Superbike-ów.

Słowem, „Jackass” jest świetnym położeniu i przed tym weekendem jego szanse na wygranie przed własną publicznością są ogromne. Oczywiście Ducati niekoniecznie musi interesować wynik Millera, gdyż to Bagnaia ma znacznie większe szanse na zdobycie mistrzostwa świata. Pecco obecnie traci już tylko dwa punkty do Quartararo i w ten weekend ma on szanse pierwszy raz w karierze objąć prowadzenie w punktacji. W Tajlandii „czerwoni” zastosowali polecenia zespołowe względem Zarco, co pomogło im odrobić jeszcze więcej punktów. Czy w Australii pójdą oni o krok dalej i wydadzą podobne polecenie Millerowi? To może być bardzo gorąca kwestia w ten weekend.

ZOBACZ TAKŻE
Składy MotoGP 2023. Kto, gdzie i z kim?

Quartararo straci prowadzenie?

Przede wszystkim dużym pytaniem jest to, jaką formę zaprezentuje Fabio Quartararo. Francuz od czasu GP San Marino dwukrotnie nie zdobywał punktu. Zaś od czerwca nie stawał on na najwyższym stopniu podium i niestety przed tym weekendem nie zanosi się na poprawę. Słowem, aktualny lider punktacji jest w kiepskim położeniu, gdyż wiele wskazuje, że już w ten weekend straci on prowadzenie w mistrzostwach, a niestety próżno szukać „naturalnych” powodów, dla których miałby on odskoczyć od Bagnai w punktacji. Motocykl Yamahy jest obecnie w kiepskiej sytuacji i najprawdopodobniej po tym sezonie japoński producent wprowadzi do maszyny M1 silnik V4 zamiast R4. Najpierw jednak Lin Jarvis musi się upewnić, że aktualny pakiet pozwoli jego podopiecznemu obronić mistrzostwo świata. Jeszcze kilka lat temu GP Australii byłoby w tej sytuacji dobrym kołem ratunkowym. Niestety przy obecnej dyspozycji Yaamhy praktycznie żaden tor nie daje takich nadziei.

Podobnie może wyglądać w ten weekend dyspozycja Aprilii. Vinales oraz Espargaro mieli spore problemy z dotrzymaniem kroku czołówce w ostatnich dwóch wyścigach na Motegi i Burriram z kilku powodów. Jednym z nich była charakterystyka Stop&Go, która niekoniecznie odpowiadała RS-GP. Jednak więcej trudności przysparzało Aprilii to, że obecna konstrukcja jeszcze wcześniej nie gościła na tych obiektach. Aprilia od 2019 roku jest jednym z producentów, który najbardziej przebudował swój sprzęt. W takiej sytuacji brak danych z tych obiektów był dla nich ogromnym utrudnieniem. Phillip Island również jest obce obecnemu motocyklowi, ale z drugiej strony odmienna charakterystyka tego toru powinna nieco ułatwić im zadanie. Niemniej jednak, pozycja walki Aleixa Espargaro o tegoroczny tytuł wygląda obecnie zdecydowanie gorzej względem letniej części sezonu.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać MotoGP w 2025 roku w Polsce? [transmisja, stream, live]

KTM ostatnio błyszczy

Ciekawa może być także obserwacja KTM-a i RC16 w rękach Bindera i Oliveiry. Obaj ci zawodnicy w ostatnich dwóch rundach gościli na podium, z czego ten drugi na jego najwyższym stopniu. Na ile przyczyniła się tu wspomniana charakterystyka dwóch poprzednich obiektów, a na ile pomogła tu pogoda. GP Australii może być tu dobrą wyrocznią. Tak, jak już wspomnieliśmy, australijski tor zdecydowanie różni się od tych, na których MotoGP gościło w kilku ostatnich tygodniach. Dodatkowo same prognozy również mogą pomóc nam poznać tempo RC16 na tym torze. Jedynie w piątek miałby padać deszcz, a dwa kolejne dni powinny być raczej suche. Jednak jak już wcześniej wspomnieliśmy, to nie deszczu, a wiatru należy się tu wystrzegać.

ZOBACZ TAKŻE
Joan Mir vs Marc Marquez. Kto będzie lwem w Hondzie? | Felieton

Izan Guevara mistrzem świata Moto3 już w ten weekend?

W klasach towarzyszących także jest ciekawie. Co do zasady to w Moto2 w tym roku mamy ciekawszą walkę o końcowy triumf. Jednak w ten weekend to ta najmniejsza kategoria może przyciągnąć więcej uwagi. Tam już w ten weekend Izan Guevara może przypieczętować mistrzostwo świata. Hiszpan ma obecnie 49 punktów przewagi nad Dennisem Foggią i jeśli w po tym weekendzie ta różnica zwiększy się o dwa dodatkowe „oczka” to wówczas Hiszpan założy mistrzowską koronę na dwie rundy przed końcem sezonu 2022. Z jednej strony Gueveara jeszcze nie ścigał się na tym obiekcie. Jednak Hiszpan już nie raz udowadniał w tym roku, jak szybko potrafi się zaadaptować do nowych warunków. Wyścigi o GP Australii wszystkich trzech klas odbędą się w niedzielę, 16 października, w godzinach nocnych czasu polskiego.

\
Reklama