Najlepszy kierowca: Andrea Kimi Antonelli
Świeżo upieczony mistrz Włoskiej F4 ma wielkie powody do zadowolenia. Junior Mercedesa zwyciężył bowiem swój 12. wyścig w tym roku. Włoch prowadził od startu do mety i ani razu nie mógł czuć się zagrożony ze strony konkurentów. Antonelli świetnie rozegrał obydwa restarty i po prostu robił swoje.
Za nim uplasował się Alex Dunne. Kierowca z Irlandii na dystansie wyścigu świetnie sobie poradził. Protegowany US Racing najpierw minął Kacpra Sztukę, a po drugiej neutralizacji minął Rafaela Camarę. Mistrz Brytyjskiej F4 z tego roku, ma tym samym ogromne szanse na wicemistrzostwo. W tej chwili jego przewaga nad 3. w tabeli Camarą wynosi aż 20 punktów. Tym samym tylko kataklizm może mu odebrać tytuł wicemistrzowski.
Najlepszy zespół: Prema
Włoska stajnia wyścigowa po raz kolejny pokazała się z rewelacyjnej strony. Antonelli i Camara stanęli na podium. Z kolei za Kacprem Sztuką, który dojechał do mety na 4. pozycji, mieliśmy tercet reprezentantów Premy. 5. dojechał Ugo Ugochukwu, 6. Charlie Wurz, a 7. James Wharton. Ostatnia dwójka walczy z Polakiem o 4. miejsce w klasyfikacji kierowców. Po 2. gonitwie w Toskanii najbliżej tego jest syn słynnego Alexandra. Austriak na ten moment ma przewagę 22 punktów nad Polakiem. Z kolei Australijczyk traci do niego 29 punktów, co już przekreśliło jego szansę na ten rezultat. Conrad Laursen ponownie zawiódł. Skandynaw pomimo odważnej jazdy nie zapunktował. Duńczyk jest prawdopodobnie największym rozczarowaniem tego sezonu. Laursen nie jest bowiem w stanie walczyć o podia, a i z punktowaniem ma problemy. Nie tak to powinno wyglądać.
Dobry wyścig Kacpra Sztuki
Po awarii zawieszenia w pierwszym wyścigu, Polak powrócił do punktowanej strefy. Kierowca US Racing do 2. gonitwy w Toskanii przystępował z 3. pozycji. Tuż po starcie na moment zrównał się z Camarą, lecz Brazylijczyk odparł jego atak. Następnie do syna słynnego Łukasza, dobrał się Alex Dunne. Irlandczyk wyprzedził go i pomiędzy reprezentantami włoskiej stajni wyścigowej doszło do ostrej, ale czystej walki. Zakończyły ją neutralizacje oraz późniejszy atak Dunne’a na Camarę, który zakończył się powodzeniem. 4. lokata, którą zajął Sztuka przedłuża mu nadzieje na to, aby w klasyfikacji mistrzostw uplasował się on tuż za podium.
Największe zaskoczenie: Emerson Fittipaldi Junior
Syn legendy F1 i IndyCar w tym sezonie zadebiutował we Włoskiej F4. Wcześniej Brazylijczyk rywalizował w Duńskiej F4, gdzie walczył o zwycięstwa i podia. Kierowca ekipy VAR, bardzo rzadko punktuje. Dotychczas sztuka ta udała mu się w Misano i na Monzie. Teraz reprezentant holenderskiej stajni wyścigowej dołożył do swojego dorobku punkt. Fittipaldi w drodze po 10. miejsce popisał się dobrą jazdą. 15-latek nie przestraszył się nacierającego na niego Conrada Laursena i dowiózł do mety 10. miejsce.
Największe rozczarowanie: Nikhil Bohra
Zawodnik z Singapuru ścigający się pod amerykańską flagą, jest bardzo ciekawym przypadkiem. Reprezentant US Racing kompletnie zawalił pierwszą część sezonu, lecz od kilku weekendów wyścigowych wyraźnie progresuje. Bohra w Austrii finiszował jako 4. Podczas 2. wyścigu w Mugello, kolega z zespołu Kacpra Sztuki od startu jechał na 7. pozycji. Tuż po zakończeniu pierwszej neutralizacji popełnił on poważny błąd, przez co minęli go Marcus Amand oraz James Wharton. Jeszcze gorzej było później i spadł jeszcze niżej. I tak Nikhil Bohra ostatecznie wpadł na metę jako 12.
2 wypadki
Podczas rywalizacji w Mugello 2-krotnie na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa. Najpierw Giovanni Maschio został obrócony przez Belga, Nielsa Koolena w drugiej szykanie. Tym samym reprezentant gospodarzy zakończył zmagania w żwirze.
Na 10 minut przed końcem rywalizacji doszło do serii zdarzeń tuż na wyjściu z 1. zakrętu. Najpierw Taylor Barnard obrócił się, a w jego ślady poszedł Akhmed Ismail. Z kolei Niels Koolen ratując się przed uderzeniem w Ubeka uderzył w bandę.
Wcześniej incydenty zaliczyli także Arvid Lindblad i Ethan Ischer. Ten pierwszy w ferworze walki stracił przednie skrzydło, przez co wpadł w furię. Natomiast Szwajcar po efektownym locie, poprzez najechanie na wysoki krawężnik, urwał przednie prawe zawieszenie.
Dunne czy Camara? Wurz czy Sztuka?
Przed nami jeszcze jedna rywalizacja w Toskanii. Odbędzie się ona dziś, 23 października, o godzinie 16:55. Podczas tej rywalizacji rozstrzygnie się sprawa wicemistrzowskiego tytułu oraz 4. pozycji w klasyfikacji kierowców. Camara i Sztuka są w trudnym położeniu, gdyż ich bezpośredni rywale mają nad nimi wielką przewagę. I tak Polak musi wygrać zmagania, a Wurz, z którym walczy o bycie najlepszym spoza czołowej 3 kierowców, nie może dojechać do mety wyżej niż na 9. pozycji. Finał sezonu Włoskiej F4 zapowiada się niezwykle emocjonująco i z pewnością warto go będzie śledzić.
Wyniki II wyścigu na torze Mugello we Włoskej F4

