Czego szukasz?

F4

Taylor Barnard o Włoskiej F4. „Trudno jest ścigać się na poziomie Premy i US Racing, ale nie poddajemy się” | WYWIAD

Taylor Barnard w aktualnym sezonie Włoskiej F4 to jeden z głównych rywali Kacpra Sztuki. Młody Brytyjczyk ponadto spisuje się rewelacyjnie w ADAC F4, gdzie walczy nawet o wicemistrzostwo. 18-latek zgodził się z nami porozmawiać o swoich poczynaniach i ogólnych, motorsportowych kwestiach.

Taylor Barnard
Fot. PHM Racing

Taylor Barnard: Kim jest nasz rozmówca?

Brytyjczyk w środowisku nazywany jest legendą kartingu. Zawodnik z Norwich bowiem odnosił gigantyczne sukcesy na szczeblu europejskim i światowym. Mowa tu chociażby o wicemistrzostwie Europy w 2020 roku, czy wygranej w kategorii WSK Champions Cup-Ok. Na sezon 2021 Taylor Barnard przeniósł się do single-seaterów. Reprezentując barwy zespołu BWR Motorsport. Przez cały sezon nasz rozmówca zdobył 17 punktów i zakończył zmagania na 17. pozycji.

ZOBACZ TAKŻE
Włoska F4: Wszystko, co musisz wiedzieć o serii Kacpra Sztuki

Możliwości drzemiące w nastolatku dostrzegła ekipa PHM Racing. Mowa tu dokładnie o właścicielu teamu Paulu Müllerze oraz Rolandzie Rehfeldzie, który pełni rolę szefa PHM Racing. Brytyjczyk obu tym postaciom jest bardzo wdzięczny za daną szansę. Sam zainteresowany zresztą odwdzięcza się im na torze, gdzie notuje wspaniałe wyniki. I to zarówno we Włoskiej F4 jak i ADAC F4. W tych drugich mistrzostwach Barnard bije się o wicemistrzostwo. Menadżerem 18-latka jest Nicola Gaia, który jest jedną z głównych twarzy agencji menadżerskich Rise Up Monaco. 

Uwaga! Pytania do naszego rozmówcy wysłaliśmy na kilka dni przed rundą ADAC F4 na torze Nürburgring, gdzie Brytyjczyk 3-krotnie stanął na podium i włączył się do walki o wicemistrzostwo.

Taylor Barnard o startach na Bliskim Wschodzie

Jesteś Brytyjczykiem, urodziłeś się w Norwich, ale zamiast rywalizować w takich seriach jak Brytyjska 4, czy GB3/GB4 Championship, wybrałeś na dzień dobry starty w ADAC F4 i Włoskiej F4. Skąd taka decyzja?

Postanowiłem wraz z moim zespołem, czyli PHM Racing występować w ADAC i Włoskiej F4, ponieważ jest ich dużo bardziej konkurencyjne serie od tych brytyjskich.

Taylor Barnard F4 UAE

Fot. F4 UAE

W tym sezonie jak już wcześniej powiedzieliśmy ścigasz się w ADAC i Włoskiej F4. Zimą startowałeś również w F4 ZEA. Jakie korzyści daje łączenie startów w tych seriach?

Rozpoczęcie sezonu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich było ogromną korzyścią, zwłaszcza że mamy do czynienia z nowym zespołem i nowym samochodem. To było dla nas niezbędnym krokiem, aby przygotować się do właściwej kampanii.

ZOBACZ TAKŻE
Roman Stanek o sezonie 2022. "Nie wiedziałem, czy dostanę kontrakt na starty" | WYWIAD

Jak dobrze wiemy, Yas Marina to tor znany z F1. To tutaj odniosłeś swoje pierwsze zwycięstwo na poziomie F4. Co to dla ciebie oznacza?

Pierwsze zwycięstwo w karierze jest zawsze wyjątkowe, ale na torze takim jak Yas Marina to uczucie smakuje o wiele lepiej niż normalnie!

O Włoskiej F4 kilka słów

Niektóre serie F4 – np. Hiszpańska stosują tzw. wyścig sprinterski. Czy uważasz, że Włoska F4 powinna mieć również 2 główne wyścigi + sprint?

Osobiście uważam, że w tej chwili format weekendu Włoskiej i ADAC f4 jest świetny i przejrzysty. Chociaż wyścig sprinterski mógłby być z pewnością jakimś urozmaiceniem.

Inauguracja sezonu Włoskiej F4 2022 odbyła się w zmieniających się warunkach. Raz w Imoli padało, raz było sucho i na pewno było ciężko wam zawodnikom dobrze wstrzelić się z ustawieniami. Co czujesz w takich sytuacjach, gdy nagle zmieniają się warunki pogodowe?

Kiedy warunki się zmieniają, tak jak to było na inaugurację sezonu potrzebujesz świetnego wyczucia samochodu. I także pomocy od zespołu, który może zapewnić najlepszą strategię w najlepszych momentach.

Pierwszy wyścig w Misano był chaotyczny. Tuż po starcie doszło do kilku kolizji i wielu zawodników wówczas odpadło z zawodów. Jak wspominasz pierwsze okrążenie w Misano z tego roku?

Mój wyścig również zakończył się na pierwszym okrążeniu w Misano. Wystarczy trochę głupiej jazdy i kiepskich manewrów i dochodzi do gigantycznych kolizji!

ZOBACZ TAKŻE
Lukas Malek o Słowacji. "Ludzie nie wiedzą nawet co to karting" | WYWIAD

Podium i walka z gigantami

Zająłeś 2. miejsce na technicznym torze Vallelunga. Jak oceniasz swój występ podczas tych zmagań?

Vallelunga był pierwszym pokazem tego, iż poprawiliśmy tempo, a podium było nagrodą za to. Zarówno ja jak i mój zespół. Sądzę, że po wakacyjnej przerwie pójdziemy za ciosem i nasza dobra passa będzie nadal trwała!

Zostańmy w Vallelundze. Na przykład w trzecim wyścigu stoczyłeś kilka fajnych walk przeciwko Kacprowi Sztuce i Macusowi Amandowi. Jak ten wyścig wyglądał z twojej perspektywy?

Wyścig 3 w Vallelunga był trudny. Utknąłem w tzw. brudnym powietrzu i przez to nie mogłem dysponować tak genialnym tempem jak w poprzednim wyścigu. Potem jedna z kolizji w czołówce pomogła mi awansować i ostatecznie finiszowałem jako 5.

Taylor Barnard i podium

Fot. PHM Racing / Taylor Barnard i podium we Włoskiej F4

Tegoroczny sezon Włoskiej F4 zdominowany jest przez 2 zespoły – Premę i US Racing. Praktycznie w każdym wyścigu na podium stoją tylko kierowcy tych zespołów. Spoza tego kręgu daliście radę tylko ty i Nikita Bedrin. Jak trudno jest z nimi konkurować?

Oczywiście trudno jest konkurować z uznanymi zespołami takimi jak Prema i US Racing. Jednak jak się okazuje da się z nimi powalczyć. Czuję, że jesteśmy zdolni do zdobywania podium i to nawet podczas każdego z pozostałych weekendów tego sezonu. Jak pokazały zmagania w Vallelundze, wszystko jest możliwe o ile tylko nadal będziemy cisnąć tak mocno jak tylko jest to możliwe.

W tej chwili w tabeli można określić cię mianem „Best of the rest” we Włoskiej F4 – jesteś najwyżej sklasyfikowany wśród kierowców nie startujących w Premie i US Racing. Czy jesteś z tego zadowolony?

Miło wiedzieć, że zajmuję takie pozycje, ale nie jestem zadowolony z niczego co nie jest wygraną. Zresztą to chyba cecha każdego kierowcy wyścigowego. Ale jak się okazuje jest szansa na to, aby zostać wicemistrzem ADAC Formuły 4.

ZOBACZ TAKŻE
Roman Stanek o sezonie 2022. "Nie wiedziałem, czy dostanę kontrakt na starty" | WYWIAD

Taylor Barnard i ADAC F4

W ADAC F4 zajmujesz obecnie 4. miejsce w klasyfikacji kierowców. Wydaje się już na tym etapie sezonu, że Atonelli i Camara stoczą ze sobą walkę o mistrzostwo, jednak masz szansę wyprzedzić Laursena w walce o P3. Jak oceniasz swój dotychczasowy sezon w ADAC F4?

Jak się okazuje jest szansa na wicemistrzostwo. Nieobecność Camary podczas ostatniej rundy sporo namieszała. Na ten moment jestem bardzo zadowolony z sezonu w ADAC F4 i zobaczymy jak to się skończy.

ADAC F4 i Włoska F4 rywalizują głównie na torach niemieckich i włoskich. Na których torach czujesz się lepiej i dlaczego?

Uwielbiam wszystkie tory, na których się ścigam, jednak uważam, że to włoskie obiekty lepiej pasują do mojego stylu jazdy.

Jak myślisz, jak trudno jest jednemu kierowcy F4 stanąć na podium we wszystkich 3 wyścigach w ciągu jednego weekendu? W tym roku prawie osiągnąłeś to w ADAC F4 w Hockenheim? 

Zależy o których mistrzostwach tu mówimy. We Włoskiej F4 jest bardzo ciężko to osiągnąć. Chociażby z tego powodu, że nie ma tam tzw. odwróconego wyścigu oraz jest sporo większa konkurencja. W ADAC F4 również to nie jest takie proste. Jednak ostatnio udało mi się dokonać tej sztuki na torze Nürburgring!

""</p

Co sądzisz o tzw. sausage curb?  W tym sezonie F4 miało z nimi kilka niebezpiecznych incydentów. Mam tu na myśli głównie te z udziałem Oleksandra Partyszewa i Rafaela Camary. 

Myślę, że krawężniki tego typu są bardzo niebezpieczne o czym wielokrotnie się przekonaliśmy. Co prawda część z nich jest wręcz ustawiona, aby kierowca nie przekroczył limitów toru. Czuję, że można by to nadzorować w inny sposób.

Na koniec co chciałbyś powiedzieć do fanów z Polski, którzy w tym roku wiernie śledzą poczynania kierowców we Włoskiej F4?

Po prostu dziękuję bardzo za wsparcie i wspaniały doping!

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama