Connect with us

Czego szukasz?

Biznes

Mercedes też ucieka z Rosji. Ich fabrykę otwierał sam dyktator

Mercedes-Benz zwiększył swój zysk operacyjny w trzecim kwartale o 83 procent do 5,2 mld euro. Producent samochodów radzi sobie dobrze dzięki wysokiemu popytowi, zwłaszcza na droższe modele. Jednocześnie spółka podniosła prognozę zysku na cały rok i zapowiedziała, że wycofa się z rynku rosyjskiego, sprzedając tamtejszy biznes lokalnemu inwestorowi.

mercedes elektryczny przód logo
Fot. Mercedes-Benz

Między wierszami, ale ważne ogłoszenie

Przychód niemieckiego producenta samochodów ze sprzedaży samochodów w trzecim kwartale wzrósł o 19 procent do 37,7 mld euro, głównie dzięki sprzedaży droższych aut i korzystnej polityce cenowej. Sprzedaż samochodów wzrosła o 38,3 proc. do 530 400 pojazdów.

Producent samochodów zapowiedział też, że w związku z inwazją wojsk rosyjskich na Ukrainę i zachodnimi sankcjami wycofa się z rynku rosyjskiego. Zrobi to poprzez sprzedaż udziałów w tamtejszych spółkach zależnych lokalnemu inwestorowi.

Jak podaje rosyjskie Ministerstwo Przemysłu i Handlu, aktywa niemieckiej firmy ma przejąć sieć dealerska Avtodom. Chce ona teraz wyłonić partnera technologicznego do dalszego zarządzania fabryką samochodów zlokalizowaną w strefie przemysłowej Esipovo, na północny zachód od Moskwy. Mercedes rozpoczął tam produkcję w kwietniu 2019 roku, a pierwszym wyprodukowanym samochodem był sedan klasy E. Głównym gościem ceremonii otwarcia był wówczas prezydent Rosji Władimir Putin.

ZOBACZ TAKŻE
Mercedes pokazał EQE SUV. Jest też wersja AMG

Mercedes nie jest demonem szybkości w decyzjach, ale i tak brawa

Wiele zachodnich firm wycofało się już z Rosji z powodu wojny na Ukrainie, a pierwszym było Renault. Francuzi zawarli umowę, na mocy której za 1 euro sprzedadzą 100% moskiewskiej fabryki władzom stolicy Rosji. 67,69% AvtoVaz produkującego Ładę sprzedali natomiast instytutowi badań motoryzacyjnych Nami. Ten ostatni przejął również wszystkie aktywa Nissana, czyli zakład produkcyjny i centrum rozwojowe w Petersburgu oraz biura sprzedaży i marketingu w Moskwie. Tu również wszystko odbyło się za symboliczną kwotę jednego rubla.

Mercedes-Benz nie ujawnił jeszcze dalszych szczegółów, a więc ani uzgodnionej ceny, ani włączenia klauzuli wykupu, jak w przypadku Renault i Nissana (obaj sojusznicy będą mogli odzyskać kontrolę nad swoimi aktywami w ciągu najbliższych sześciu lat). Według rosyjskiej gazety „Wiedomosti”, Niemcy chcieliby wpisać do umowy podobną klauzulę.

Przypomnijmy, że Mercedes-Benz był początkowo częścią konglomeratu motoryzacyjnego Daimler. W ubiegłym roku z konglomeratu wydzielono dział Daimler Truck, natomiast reszta grupy, która skupia się na produkcji samochodów osobowych, została w tym roku przemianowana na Mercedes-Benz.

ZOBACZ TAKŻE
Mercedes-AMG C63 S E Performance to skrajny downsizing. 2.0 i 680 KM

Świetne prognozy, ale ratowane tylko przez Chiny

Jednocześnie firma po raz drugi w tym roku poprawiła swoje prognozy na ten rok. Popyt nadal zdecydowanie przewyższa bowiem podaż pomimo problemów w globalnej gospodarce. Popyt jest szczególnie duży na modele z wyższej półki. Obecnie oczekuje się, że zyski będą znacznie wyższe niż rok temu, po tym jak producent samochodów początkowo prognozował jedynie skromny wzrost.

Rekordowa inflacja i gwałtownie rosnące stopy procentowe zaczynają negatywnie wpływać na działalność producenta samochodów w Stanach Zjednoczonych i Europie. Mercedes obniżył więc swoje prognozy sprzedaży na tych rynkach. Sprzedaż w USA będzie prawdopodobnie znacznie niższa niż w poprzednim roku, podczas gdy wcześniej spółka spodziewała się niewielkiego spadku. W Europie sprzedaż spadnie jeszcze bardziej z i tak niskiego poziomu; do tej pory firma spodziewała się niezmienionej sprzedaży.

Słabsza sprzedaż w USA i Europie powinna zostać zrekompensowana przez znacznie wyższą sprzedaż w Chinach, gdzie ulgi podatkowe pobudzają popyt. Ogólnie rzecz biorąc, Mercedes-Benz spodziewa się niewielkiego wzrostu globalnej sprzedaży samochodów. W trzecim kwartale tego roku Mercedes dostarczył na całym świecie 520 100 nowych samochodów. Nieco ponad połowa, bo 260 500 aut, trafiła do regionu azjatyckiego. Chińscy klienci odebrali 206 800 z nich, co oznacza zmianę o 37 procent w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Zależność trójramiennej gwiazdy od Chin stopniowo zaczyna się więc zwiększać. 

\
Reklama