Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Była wielka nadzieja rosyjskiego motorsportu zakończyła karierę

W 2018 roku Siergiej Sirotkin spełnił swoje wielkie marzenie i pojawił się w F1 w roli kierowcy etatowego. Zawodnik z Moskwy jednak 4 lata po tym epizodzie zdecydował się na zakończenie swojej kariery. Chce się on bowiem skupić na innych projektach.

Sergey Sirotkin Martini
Fot. Williams Racing

Szybki koniec kariery

Siergiej Sirotkin miał być wielką nadzieją rosyjskiego motorsportu. Zawodnik z Moskwy w seriach juniorskich osiągał znakomite rezultaty. Rosjanin od początku swojej kariery imponował prędkością. Dodatkowo dysponował on wielkim zapleczem sponsorskim. Z tego względu już w 2014 roku miał startować w F1. Sirotkin zawarł bowiem wstępną umowę z Sauberem, lecz ostatecznie nie zobaczyliśmy go wtedy w stawce królowej sportów motorowych. Kierowca z Rosji nie otrzymał superlicencji i w efekcie stajnia z Hinwil przedłużyła kontrakt z Estebanem Gutierrezem. 

Jak czas pokazał, moskwianin i tak zawitał do F1. Po serii świetnych rezultatów w w GP2, Rosjanin w 2018 roku reprezentował barwy ekipy Williams. Przygoda ta jednak nie była udana, gdyż reprezentując najsłabszy zespół w stawce, nie był on w stanie pokazać pełni swojego potencjału. Przez całą kampanię zdołał on wywalczyć tylko 1 punkt – zajął 10. miejsce po dyskwalifikacji Romaina Grosjeana w czasie GP Włoch i na koniec roku sklasyfikowano go na ostatniej 20. pozycji.

ZOBACZ TAKŻE
Witalij Pietrow, czyli "Rakieta z Wyborga" | Rosjanie w F1

Po tym jak jego sponsorzy odmówili sponsorowania stajni z Grove, kariera w F1 Sirotkina w roli kierowcy etatowego zakończyła się. Sam zainteresowany co prawda był testerem w Renault oraz rywalizował w wyścigach długodystansowych, jednakże nie odczuwał on satysfakcji ze ścigania się. Tym samym w wieku 27 lat, Rosjanin postanowił zakończyć swoją karierę.

Miałem 23 lata, kiedy spełniłem swoje marzenie. Po F1 zaliczyłem kilka fajnych wyścigów, lecz uświadomiłem sobie, że nic już wielkiego nie osiągnę. Tym samym przestałem patrzeć na siebie tylko pod kątem osiągnięć sportowych. Nie wrócę do ścigania, nawet w dalekiej przyszłości – napisał w swoim oświadczeniu moskwianin. 

Rosjanin już wie co będzie robił „na emeryturze”

Były kierowca Willamsa na brak zajęć nie będzie mógł narzekać. Sirotkin chce bowiem pomóc w rozwoju młodych rosyjskich kierowców wyścigowych. Dodatkowo od kilku miesięcy sam zainteresowany działa aktywnie w tamtejszej federacji samochodowej. 27-latek wyznał, że to właśnie tam, znalazł chce wykorzystać swoją kreatywność i energię. Czas pokaże, co z tego wyniknie. 

\
Reklama