Poziom występów w F1 Esports
Biorąc pod uwagę wszystkie twoje występy w F1 Esports, czy jesteś zadowolony z rezultatów jakie osiągnąłeś przez te 2 lata jazdy?
Definitywnie nie. Na pewno miałem potencjał na walkę o lepsze pozycje. W szczególności sezon 2019 był nieudany, bo czułem, że wyniki nie odzwierciadlały czasu, jaki poświęciłem na przygotowania. W tamtej kampanii zarówno ja, jak i Brendon Leigh popełniliśmy wiele błędów podczas praktyk przed sezonem. Na dodatek czuje się, że nie wykorzystałem nadarzających się okazji oraz popełniłem kilka zbędnych pomyłek na torze. Na przykład fal-start na Silverstone, gdzie miałem szansę nawet na podium, czy głupia kara w Azerbejdżanie za limity toru.
Treningi w F1 Esports
Ile czasu przeznaczałeś oraz jak wyglądało przygotowanie się do pojedynczych wyścigów F1 Esports?
Format z 2017 oraz 2019 nie zmienił się względem tego co jest teraz. Nadal mamy 4 „eventy”, podczas których rozgrywa się po 3 wyścigi. Wtedy wszyscy kierowcy zespołu mieszkali razem w Wielkiej Brytanii. Podczas miesięcznych przerw trenowaliśmy każdy z tych torów niemalże codziennie po kilka godzin. Mieliśmy również wspólnego trenera, który koordynował nasze prace przygotowawcze. Moim największym błędem podczas treningów było najprawdopodniej zbyt duże skupienie się na tempie wyścigowym, co okazało się zbędne. W F1 Esports bardzo dużą częścią sukcesu była pozycja kwalifikacyjna, więc uważam, że lepsze byłoby skupienie się na czystym tempie na pojedynczym okrążeniu.
Potencjalna ponowna szansa
Jesteś już 3 lata po zakończeniu swojej przygody z F1 Esports. Czy istnieje jakakolwiek szansa, abyśmy ponownie mogli cię oglądać na najwyższym szczeblu?
Uważam, że jest na to co najwyżej 1% szans, jednak na pewno powrót do F1 Esports nie jest już moją ambicją. Myślę, że bardziej prawdopodobnym jest, abym był członkiem tej serii w inny sposób, na przykład jako inżynier wyścigowy czy trener. Na razie moim priorytetem jest osiąganie coraz lepszych wyników na polskiej scenie e-sportowej. Ponowne wejście na arenę międzynarodową może stać się bardziej realne, gdy zacznę regularnie pokonywać Tomka Poradzisza, Piotrka Stachulca oraz innych czołowych kierowców e-sportowych w Polsce.
Załóżmy, że w tym momencie dowolny zespół z F1 Esports oferuje ci możliwość powrotu do tej serii, a ty to akceptujesz. Czy uważasz, że po 3 latach przerwy byłbyś w stanie wbić się do czołówki?
Z jednej strony jestem pewien, że byłbym lepszą wersją siebie, ponieważ mam o wiele więcej wiedzy na temat gry. Skupiłem się na próbie zrozumienia swojego tempa za pomocą wszelakich aplikacji oraz telemetrii, co również mi pomogło. Jednak z drugiej strony poziom F1 Esports znacznie wzrósł względem 2019 r. Można dostrzec to na przykład po astronomicznie małych różnicach między kierowcami, czy po minimalnej ilości błędów ze strony zawodników. Uważam, że dałbym radę przystosować się do tempa F1 Esports, jednak wymagałoby to bardzo dużego nakładu treningów. Na pewno trzeba by było również przestawić się psychicznie, ponieważ na takim poziomie ekstremalnie ważna jest głowa. Suma sumarum jestem pewien, że wykorzystałbym tę szansę lepiej niż poprzednio.
He used it to prove he belongs with the best 🎮
But how did 2017 #F1Esports finalist Patryk Krutyj get a semi-final wildcard? 🤔@Gfinity pic.twitter.com/aj9OepusRx
— Formula 1 (@F1) November 19, 2017
Koniec przygody z F1 Esports
W którym momencie sezonu 2019 dowiedziałeś się o tym, że Mercedes nie planuje przedłużenia umowy? Zostałeś o tym poinformowany jeszcze w trakcie kampanii, czy jednak dopiero po jej zakończeniu?
Wiedziałem to jeszcze przed zakończeniem sezonu, a dokładniej w okolicach jego połowy. Na początku sezonu miałem bardzo dużą motywację i chęć do poprawy wyników, jednak po informacji o zakończeniu współpracy z Mercedesem zacząłem odczuwać, że jestem wypalony. Środowisko zarówno wewnątrz zespołu, ale też w samym F1 Esports zaczęło mnie bardzo przygnębiać. Coraz bardziej zdawałem sobie sprawę, że nie do końca tam pasuje. Efektem tego była gorsza 2. część sezonu, co było spowodowane moją wyraźną demotywacją. Z jednej strony jest mi tego szkoda, ponieważ podczas mojej kariery streamingowej w niektórych momentach widziałem, że jestem w stanie konkurować z najlepszymi. Po nieudanym sezonie 2019 nie miałem szans na angaż w innym zespole, co zabrało mi możliwość pokazania się z lepszej strony.
Najszybsi rywale
Podczas swojej kariery w F1 Esports ścigałeś się z wieloma kierowcami, którzy teraz są w czołówce na świecie. Na swoim koncie masz występy przeciwko między innymi Jarno Opmeerowi, Brendonowi Leigh czy Lucasowi Blakeleyowi. Ci zawodnicy są teraz w czołówce F1 Esports, co pokazuje na jaki poziom udało ci się wejść. Czy istnieje kierowca, który wywołał na tobie większe wrażenie niż pozostała stawka? Jeśli tak to jaki?
Jak najbardziej. W 2017 r. kiedy zaczynałem swoją przygodę w F1 Esports, ogromne wrażenie wywoływał na mnie mój kolega z zespołu, czyli Brendon Leigh. Miałem okazję zobaczenia z bliska jak wyglądała jego dominacja w tamtym sezonie. Wtedy również byłem pewien, że jest to kierowca nie do pokonania. Jednak rok 2019 przyniósł całkowicie inne realia. Brendon dość mocno osunął się w stawce i był w stanie walczyć maksymalnie o P5/P6. Wraz ze spadkiem jego formy pojawił się Jarno Opmeer i do dziś uważam, że to jednak on jest najlepszym kierowcą w F1 Esports. Pomimo tego, że w tym sezonie najprawdopodobniej nie zdobędzie 3. tytułu z rzędu, to jego „race craft” i umiejętności ścigania są absolutnie legendarne. Nie znam kierowcy, który równie dobrze jak on umiałby się tak niesamowicie przebijać przez stawkę. Najpierw zawodnikiem, którego podziwiałem był Brendon Leigh, jednak z biegiem czasu zmieniłem swój punkt widzenia.
Co łączy F1 Esports z realną F1?
Na pewno nie jest to oczywisty fakt, jednak F1 Esports oraz prawdziwa Formuła 1 ma wiele cech wspólnych. Dobrym tego przykładem jest wspomniany już Jarno Opmeer, który w pewnym momencie kariery bardzo przyzwoicie radził sobie w „single-seatarach” w seriach juniorskich, aż w pewnym momencie zamienił prawdziwą rywalizację na rozgrywki wirtualne. Działa to też jednak w drugą stronę, gdyż całkiem niedawno Cem Bolukbasi po przygodzie w F1 Esports Series rozpoczął jazdę w prawdziwych bolidach jednomiejscowych i doszedł aż do Formuły 2. Czy według ciebie te 2 przykłady to są wyjątki, czy takie sytuacje mogą stać się nawet regularnością?
Myślę, że jest to możliwe. Akurat Jarno jest kierowcą, który w DNA ma jazdę w prawdziwych bolidach. Może i nie zaszedł jakoś oszołamiająco daleko w bolidach jednomiejscowych, jednak ten epizod mocno pomógł mu w zdominowaniu 2 sezonów F1 Esports. Za to trudno mi jest powiedzieć cokolwiek o Cemie Bolukbasim. Nie był on jakimś wybitnym kierowcą w F1 Esports, raczej plasował się z tyłu stawki. Nie do końca wiem, w jaki sposób Cem awansował do tych realnych wyścigowych, ponieważ nie uważam go za wielki talent. Widocznie jego umiejętności biznesowe oraz wszelkiego rodzaju kontakty w tym świecie pozwoliły mu przerzucić się na prawdziwe ściganie. Nie twierdzę, że stało się to znikąd, ponieważ Bolukbasi miał doświadczenie z kartingu przed przygodą w F1 Esports. Dlatego też według mnie trudno awansować stricte z wirtualnego ścigania do realnej rywalizacji bez braku wcześniejszego obycia z prawdziwą jazdą.
Ściganie ligowe a F1 Esports
Czym różnią się standardowe ligi, w których bierzesz udział teraz, od oficjalnych rozgrywek F1 Esports?
Na pewno głównym aspektem jest mniejsza ilość presji. Nie ponosisz konsekwencji za błędy, które popełniasz. Definitywnie bardzo to ułatwia skupienie się na poprawianiu tempa. Ważny jest też teren na którym jeździsz, ponieważ inaczej odnajdujesz się we własnym domu, a inaczej w fabryce zespołu. Warto również wspomnieć, że do wyścigów ligowych e-sportowcy podchodzą jako do kolejnej jednostki treningowej przed rywalizacją w F1 Esports. Trochę inaczej wygląda moja teraźniejsza sytuacja w wyścigach ligowych, ponieważ ja staram się jedynie pokazywać, że nadal jestem konkurencyjnym kierowcą. No i chyba taką najbardziej oczywistą różnicą jest podejście do tych zmagań. F1 Esports Series to są jednak mistrzostwa świata, a moje obecne ściganie ligowe to co najwyżej mistrzostwa Polski.
W Abu Zabi będzie finał Formula 1 Esports Series. Będzie tu – na przestrzał między padokiem a torem. Z Polakiem. Patryk Krutyj wśród 20 najlepszych pic.twitter.com/1IMpsygfTD
— Aldona Marciniak (@AldonaMarciniak) November 23, 2017
Polish F1 Series, Ścigałka Online League czy Polska Liga Esportowa?
Przejdźmy do tego co dzieje się teraz. Na ten moment jesteś etatowym kierowcą w najlepszych polskich ligach, czyli PFS, SOL oraz PLE. Czy któreś z tych trzech przedsięwzięć daje ci większą frajdę z jazdy niż inne? Która z tych lig jest według ciebie najlepsza?
Myślę, że przyjemność ze ścigania jest taka sama, jednak nie ma to odzwierciedlenia w rezultatach. Na przykład w tym sezonie bardzo ciężko walczyć mi o zwycięstwa w Ścigałce, ponieważ według mnie w tej lidze stawka jest po prostu najmocniejsza w Polsce. Ostatnio miała miejsce sytuacja, że między czołową 12-stką mieliśmy różnicę zaledwie 2 dziesiątych sekundy. Co z tego, że w Polish F1 Series będzie brał udział Tomek Poradzisz i Piotrek Stachulec, jak większość kierowców będzie na wyraźnie niższym poziomie. Przechodząc do PLE, ta liga według mnie nie ma podjazdu do SOL-a oraz PFS-a. W Polskiej Lidze Sportowej jest bardzo duży problem z frekwencją oraz z poziomem kierowców. Mamy tam szóstkę bardzo szybkich kierowców, a kolejni kierowcy są maksymalnie na poziomie 3. splitu w Ścigałce Online League.
Szkolenia z jazdy e-sportowej
Powszechnie wiadomo, że jesteś obecnie jednym z lepszych kierowców e-sportowych w Polsce oraz masz definitywnie największe doświadczenie. Czy prowadzisz jakieś kursy, które mogą pomóc początkującym kierowcom w wejściu na wyższy poziom?
Obecnie zawiesiłem tę działalność, jednak na pewno chciałbym do tego wrócić w niedalekiej przyszłości. Uważam, że moje wszystkie lata doświadczenia mogą pomóc zawodnikom z e-sportowymi aspiracjami i planuje ponowną organizację takowych kursów. Nie do końca mogę określić kiedy to nastąpi, na pewno będę o tym informował na swoich social mediach.
Polska w F1 Esports Series
Od sezonu 2022 do F1 Esports weszło dwóch polskich kierowców, czyli Tomek Poradzisz i Piotrek Stachulec. Czy według ciebie mają oni szansę na wejście do czołówki tych rozgrywek w przyszłości? Mają dopiero po 17 lat, jednak niestety nasi reprezentanci plasują się częściej z tyłu stawki.
Według mnie chłopaki potrzebują czasu, to dopiero ich 1. sezon. Trudno jest wejść do mistrzostw świata mając 16 lat i od razu bić się o najlepsze pozycje. Oczywiście są wyjątki pokroju Thomasa Roonhaar, który również dopiero debiutuje w F1 Esports, a już wygrał 1. wyścig. Są to jednak pojedyncze przypadki. Uważam, że zarówno Tomek, jak i Piotrek mocno rozwiną swoje umiejętności po oswojeniu się z tym środowiskiem. Mam również nadzieję, że to nie są jedyni polscy kierowcy, którzy weszli do F1 Esports, ponieważ mamy pokaźną ilość zawodników, którzy dorównują potencjałem Tomkowi i Piotrkowi. Podsumowując, uważam, że obaj nasi zawodnicy mają szansę na mistrzostwo świata w e-sportowej Formule 1.
Ulubione tory
Czy istnieje jakiś tor, który jest twoim ulubionym i jeździ ci się na nim przyjemniej niż na innych?
Zawsze dany obiekt pasuje mi bardziej, a czasami mniej. Nie mam takiego toru, którego nie lubię, wszystkie są dla mnie akceptowalne. Czasem miewam problemy z tempem na trasach pokroju Meksyku, ponieważ jest to tor o dość niepasującej mi specyfikacji. Obiektami, na których jeździ mi się najprzyjemniej to na pewno Abu Zabi, Singapur, Kanada oraz Hiszpania. Wszystkie te tory łączy dość spora ilość szybkich zakrętów, w których odnajduje się bardzo dobrze. Istnieją również obiekty, po których lubię jeździć, jednak wiem, że brakuje mi tam tempa. Do tej kategorii na pewno zaliczam Silverstone. Wspomnę jeszcze, że moim ulubionym torem poza grami F1 jest Nordschelife, po którym można jeździć w Asseto Corsie.
Inna rola niż F1
Gdzie widziałbyś siebie, gdyby nie obecna jazda w ligach F1 oraz streaming na YouTubie i Twitchu?
Prawdopodobnie zajmował bym się nagrywaniem wesel, a później montowaniem tych materiałów. Nie ukrywam, że miałem już doświadczenie z czymś takim. Bezpośrednio po odejściu z F1 Esports nie byłem w stanie utrzymać się z tworzenia takiego medialnego kontentu, więc dorabiałem sobie z bycia operatorem kamery na weselach. Dlatego też zapewne poszedł bym w tę stronę lub w coś innego, co jest powiązane z filmowaniem i montażem, ponieważ uważam, że jestem w tym dobry i bardzo lubię to robić.
Welcome to the team! As the Mercedes-AMG Petronas Esports team will enter the 2018 F1 Esports Series, we want to introduce you our gamers Harry Jacks, Brendon Leigh, Dani Bereznay and Patryk Krutyj. Can’t wait to see you guys on track! 🏁🕹 #daimler #mercedes @MercedesAMGF1 pic.twitter.com/wrBU788qvd
— Daimler Truck AG (@DaimlerTruck) August 11, 2018