Zamieszanie w końcówce
Pod koniec GP Sao Paulo 2022, Max Verstappen nie mógł uporać się z Fernando Alonso. Z tego względu został on poproszony, aby na ostatnim okrążeniu przepuścił Sergio Pereza. Tak się jednak nie stało i pomiędzy nimi doszło do sprzeczki po ważeniu. Mało tego, Meksykanin w powyścigowych wywiadach stwierdził, że tak naprawdę to dzięki niemu Holender jest 2-krotnym mistrzem świata.
Ciekawe teorie
Tuż po zawodach ekspert telewizyjny stacji Sky Sports F1 – Martin Brundle, stwierdził, że Max Verstappen ma mieć za złe jego koledze z zespołu wydarzenia z Monako. Wówczas Perez rozbił się w kwalifikacjach, co pozbawiło Holendra walki o pole position z zawodnikami Ferrari. W niedzielę ostatecznie to Meksykanin zatriumfował, a 25-latek zajął 3. miejsce. Kilka dni później Jos Verstappen stwierdził, że jego syn mógł wygrać ten wyścig, gdyby… nie zła strategia dobrana dla jego syna.
Jak się okazuje po kwalifikacjach w Księstwie Hazardu, miało za kulisami dojść do ciekawych scen. Ekspert holenderskiego oddziału Viaplay, a także znany kierowca wyścigowy Tom Coronel, miał powiedzieć, że wówczas Sergio Perez w rozmowie z Helmutem Marko i Christianem Hornerem miał przyznać się, że nie rozbił się przypadkowo. To właśnie z tego powodu Verstappen nie chciał przepuścić go podczas GP Sao Paulo. 2-krotny mistrz świata w rozmowie z jedną z telewizji powiedział, że miał argument ku temu, aby nie posłuchać zespołu. Zdaniem holenderskiego Viaplay oraz Sky Sports F1, ma chodzić właśnie o ten wypadek.
Co będzie „gdyby”?
Taka teza z pewnością odbije się szerokim echem w środowisku. Każda próba oszustwa w F1 jest bowiem surowo karana. W 2009 roku przekonali się o tym Flavio Briatore i Pat Symonds. Podczas GP Singapuru 2008 kazali oni rozbić się Nelsonowi Piquetowi, aby Fernando Alonso wygrał zawody. Plan się udał, lecz gdy na jaw wyszedł ten skandal, obydwaj dostali solidne kary. FIA z pewnością po słowach Coronela i spółki, zainteresowała się wydarzeniami z Monako. Jeżeli kraksa Pereza nie była przypadkowa, to można spodziewać się szeregu kar.