Tesla od dawna boryka się z brakami kadrowymi
Tesla nie tylko nie może znaleźć nowych pracowników, ale traci wielu dotychczasowych z powodu błędów w komunikacji i niedoświadczonych menedżerów. Jeden z byłych pracowników podzielił się swoim doświadczeniem z serwisem Wired, opisując sytuację w Tesla Gigafactory jako „niewiarygodny chaos”.
Warunki pracy w fabryce samochodów są podobno nędzne, w związku z czym wielu pracowników pozostaje na zwolnieniach lekarskich przez długi czas, nawet przez kilka tygodni z rzędu. Według niemieckiego związku pracowników przemysłowych IG Metall, Elon Musk płaci swoim ludziom o 20% mniej niż konkurenci w tym samym regionie. Jest to również powód, dla którego wielu wykwalifikowanych pracowników wyjeżdża np. do Volkswagena.
Tesli nie udaje się również uruchomić trzeciej zmiany, aby osiągnąć ciągłość produkcji. Powinno to funkcjonować już od września. Aby to zrekompensować, obecni pracownicy muszą zmieniać swoje warunki pracy dosłownie z dnia na dzień. Pracownicy podobno dowiadują się o weekendowych lub nocnych zmianach w ostatniej chwili. Ponieważ wielu nowych pracowników przeprowadza się za pracą i zazwyczaj nie mogą wrócić na poprzednie stanowisko, muszą przezwyciężyć sytuację ze zgrzytem zębów.
Związki zawodowe są w Niemczech bardzo silne
Tesla z pewnością nie działa dyplomatycznie, a wręcz to co robi jest nie do końca etyczne. To wabienie nowych pracowników wyższymi pensjami niż te, za które już pracują obecni pracownicy. Potem jednak okazuje się, że wcale nie jest tak różowo. Pracownicy czują się pokrzywdzeni i chcą jak znaleźć nową pracę i odejść. Amerykanie prawdopodobnie nie wzięli pod uwagę faktu, że warunki pracy w Niemczech są zupełnie inne niż w Chinach.
Tam, choć obecnie ponownie dominuje Covid-19, azjatyccy pracownicy nie mogą zbytnio podskakiwać w stosunkach pracy. Możliwe, że Tesla pierwotnie przewidywała skopiowanie chińskiej Gigafactory i przeniesienie jej do Europy. Ten plan nie mógł się jednak powieść.
Dla klientów najistotniejszy jest fakt, że pomimo wielu skarg i zażaleń z linii produkcyjnej w Grünheide nadal schodzą samochody właściwej jakości. W tym tekście nie będziemy się znęcać nad marką i pisać o jej problemach jakościowych – chodzi o to, że pomimo problemów produkcja pracuje mniej więcej w podobnym tempie. Miejmy nadzieję, że producentowi samochodów uda się naprawić chaos w berlińskiej Gigafactory i ustabilizować sytuację w najbliższym czasie.