Connect with us

Czego szukasz?

IMSA SportsCar

Blomqvist i Acura na pole position do 24h Daytona | Analiza

Pierwsze kwalifikacje w nowej erze IMSA SportsCar Championship dały nam dobry przedsmak przed przyszłotygodniowym Rolex 24h Daytona. W klasie GTP najlepiej zaprezentowała się Acura, a najgorzej BMW. Z kolei w GTD dużą niespodziankę sprawił nam Mercedes

Acura wygrała pierwsze starcie w GTP w 2023
Fot. IMSA

Pierwsze rozdanie w GTP dla Acury

Pierwsza sesja, która da nam pierwszą odpowiedź odnośnie tego, który z producentów najlepiej przygotował się do nowej ery już za nami.  Ją zdominowała Acura, która zdobyła pole position w kwalifikacjach do Rolex 24h Daytona 2023. Cała sesja przebiegała pod dyktando japońskiej marki. W pierwszej połowie najmocniejszy był Ricky Taylor w #10 Wayne Taylor Racing with Andretti. Jednakże przerwa w sesji po wypadku Tandyego zmieniła bieg sesji. Wówczas kierowcom została tylko jedna próba ustanowienia najlepszego czasu okążenia. Tę szansę wykorzystał doskonale Tom Blomqvist z Meyer Shank Racing Acura. Zeszłoroczny mistrz IMSA SportsCar Championship w rzutem na taśmę ustanowił czas 1:34.031, o 0.08 s szybszy, niż Felipe Nasr. Brazylijczyk na ostatnim okrążeniu wprowadził swoje Porsche 963 #7 do pierwszego rzędu. Tym samym ten samochód przedzieli na starcie Acury, które zdominowały Daytonę przed rokiem.

Niestety pierwsza sesja nie poszła po myśli Porsche #6. Nick Tandy rozbił samochód w szykanie Le Mans na pięć minut przed końcem uszkadzając przód 963. Oczywiście w takiej sytuacji przerwano sesję. Na szczęście kierowcy nic się nie stało, a samochód zdołał wrócić do pit lane o własnych siłach.

ZOBACZ TAKŻE
Czym są Hypercary, GTP, LMH i LMDh? Wiele skrótów, jedna przyszłość

Cadillac niczym żółw versus zając

Cadillac wygląda obecnie na nieco słabszego na pojedynczym okrążeniu. Sebastien Bourdais z #01, Alex Lynn z #02  Pipo Derani z #31 zajęli kolejno czwarte, piąte i szóste miejsce. Biorąc pod uwagę dystans wyścigu to raczej nie ma to znaczenia. Tu ważniejsza będzie niezawodność, która ma być mocną stroną V-LMDh. Jeśli chodzi o Acury to tu potwierdzają się szacunki dziennikarzy z grudniowych testów, według których Acura miała dysponować prędkością na pojedynczym okrążeniu. Jednakże to Cadillac ma być mocniejszy na dłuższym dystansie.

Dramatycznie wyglądały kwalifikacje w BMW. Philipp Eng i Nick Yelloly w #24 i #25 zamknęli dziś stawkę GTP plasując się na siódmym i ósmym miejscu. Co ciekawe, załoga #25 dopiero podczas kwalifikacji miała gotowy swój samochód, który wystawią w sezonie oraz podczas 24h Daytona. Pojazd, który nosił numer #25 w doczasowych testach to tak na prawdę podwozie testowe, którego Team RLL nie zamierza stosować w wyścigach.

ZOBACZ TAKŻE
Andretti celuje w Le Mans. "Planem jest posiadanie zespołu w WEC"

PR1 Mathiasen i TDS zdominowały LMP2

Kolejno Ben Keating oraz Francois Heriau byli najszybsi w „czasówce” w LMP2. Kolejne miejsca wywalczyli Steven Thomas oraz Francois Perrodo kolejno z TDS #11 oraz AF Corse. Niestety sesję skrócono po wypadku załogi Tower Motorsports na pięć minut przed końcem kwalifikacji. Nie pomogło także awaryjne zatrzymanie samochodu Proton Competition

W LMP3 najszybszy dziś okazał się zeszłoroczny kierowca Inter Europol Competition, Nico Pino z Sean Creech Motorsport. Zaś nim znalazł się Dakota Dickerson z Andretti Autosport. Jeśli chodzi o pojedynek producentów to Ligier zajął dziś pierwsze pięć miejsc w tej sesji. Cztery pozostałe przypadły Duqueine.

ZOBACZ TAKŻE
Shwartzman zostaje w rodzinie Ferrari, ale zmienia serię

Załogi GTD pokonały GTD Pro, Mercedesy na czele

Ku zaskoczeniu wszystkich najszybsze okazały się Mercedesy i to aż cztery! Co więcej, Philip Elis z Winward, Fabian Schiller z Sun Energy 1 czy Mikael Grenier to kierowcy załóg GTD. Najwyżej klasyfikowaną ekipą GTD Pro był Maro Engler z Weather Tech Racing. Natomiast dopiero na piątej lokacie zameldowała się załoga innego producenta, którym był Aston Martin Heart of Racing, którego poprowadził Ross Gunn. Trzy kolejne miejsca zajęły dwie Acury NSX II generacji z GTD, które za tydzień zaliczą swój wyścigowy debiut. Jednakże między nimi wcisnął się Ben Barnicoat w Lexusie z GTD Pro. Czołową dziesiątkę klas GTD uzupełnili Marvin Kirchhofer oraz Roman de Angelis kolejno z McLarena i Astona Martina.

Za nimi uplasował się dziś kolejny Lexus, a na dwunastej pozycji w sesji, ale czwartej w GTD Pro zakwalifikował się Tommy Milner w jedynej Corvette C8.R. Mówiąc o wyjątkowych samochodach, warto jeszcze wspomnieć o modelach, które debiutują w tym roku. Wspomnieliśmy już o Acurze NSX, która znalazła się w czołowej dziesiątce GTD. Jednakże to jest „ewolucja”, podobnie jak Lamborghini Huracan. Tu na przykład Andrea Caldarelli oraz Frank Pereira wywalczyli kolejno szóste i dziesiąte miejsce odpowiednio w GTD Pro i GTD. Nie wygląda to źle. Zaś tuż przed Pererą w GTD znalazł się Antonio Fuoco w Cetilarze, który był dziś najszybszym Ferrari na przestrzeni obydwu kategorii GTD. Natomiast fatalnie prezentuje się Porsche, które zamyka stawkę w obydwu tych kategoriach. Podobnie mają się sprawy w przypadku BMW M4 GT3, ale ono ma już na koncie rok rywalizacji.

Jakie wnioski można wyciągnąć z kwalifikacji dla aut GT?

Odległe pozycje startowe dla nowych Porsche wynikają w znaczącym stopniu z wytycznych BoP. Te zwykle są bardzo restrykcyjne dla nowych pojazdów, aby zapobiec sytuacji, w której samochód, którego jeszcze nie znają osoby wyznaczające Balance of Performance, ukrywa tempo w treningach, po czym miażdży konkurencję w kwalifikacjach. Prawdopodobnie samochody 991 dostaną niższą wagę na sam wyścig. Z drugiej strony można przewidywać, że IMSA postąpi odwrotnie w stosunku do Mercedesa.

Jeśli chodzi o samą sesję to IMSA nie rozdziela samochodów na klasy na samym starcie do wyścigu. To oznacza, że auta GTD, które pokonały załogi z klasy Pro, rzeczywiście wystartują z pozycji, jakie wywalczyły one po podsumowaniu czasów ze wszystkich sesji. Inaczej sytuacja będzie wyglądać w trakcie wyścigu na koniec neutralizacji. Oczywiście sam wpływ na walkę między załogami z tych klas wypłynie też to, że w klasie Pro jedynym brązowym kierowcą jest Cooper McNeil

ZOBACZ TAKŻE
Historia McLarena w 24h Le Mans | Historia motorsportu

Co czeka nas za tydzień

W sobotę 28 stycznia, po godzinie 20:00 polskiego czasu rozpocznie się rywalizacja w Rolex 24h Daytona 2023. To będzie nowa era w historii amerykańskich mistrzostw, której przedsmak mieliśmy już dzisiaj. Nikt nie wie, jak spiszą się samochody nowej klasy, ani co czeka nas w klasach GTD. Aby jednak ułatwić wprowadzenie do weekendu wyścigowego na torze Daytona, zapraszamy do zapoznania się z zapowiedzią wyścigu. Ta ukaże się w najbliższy czwartek i będzie stanowiła źródło informacji, które powinny pomóc kibicom w śledzeniu rywalizacji.

Wyniki kwalifikacji do wyścigu Rolex 24h Daytona 2023

Wyniki kwalifikacji do wyścigu Rolex 24h Daytona 2023

Fot. IMSA

Wyniki kwalifkacji do Rolex 24h Daytona 2023

Fot. IMSA

Reklama