Connect with us

Czego szukasz?

Formuła E

Robin Frijns wraca do Formuły E. Holender wystąpi w Sao Paulo

31-letni rodak Maxa Verstappena po ponad dwumiesięcznej przerwie spowodowanej urazem ręki powróci do kokpitu maszyny stajni ABT CUPRA – partnerując dotychczasowemu liderowi, Nico Müllerowi. Jego zastępca, Kelvin van der Linde, również uda się do Brazylii i pozostanie w odwodach, gdyby wyzwania FE okazały się dla rekonwalescenta zbyt duże.

Robin Frijns ABT Cupra
Fot. ABT Motorsport / Twitter

Okazja długo wyczekiwana

Przypomnijmy bieg wydarzeń. Frijns, kreowany na lidera i przewodnika powracającej ekipy ABT, odjechał jak do tej pory jedynie pół okrążenia w barwach swego nowego pracodawcy. Tuż po starcie E-Prix Meksyku Holender uwikłał się w walkę z kierowcą Nissana, Normanem Nato. Próbował wyprzedzić go w nowo zainstalowanej szykanie między zakrętami 9 i 10.

– Norman był przede mną, więc spodziewałem się, że zwolni, bo zobaczyłem coś w rodzaju incydentu między dwoma czy trzema samochodami z przodu. Chciałem ominąć ich prawą stroną toru. Ale nie spodziewałem się, że on [Nato – przyp. red.] był wciąż przede mną, dlatego w niego uderzyłem. Skręcałem w prawo i z tego tytułu moja lewa ręka była obciążona – mówił Frijns.

ZOBACZ TAKŻE
Kolejna zmiana wizerunku? Gen3.5 i Gen4 w ogniu dyskusji

W wyniku kolizji ręka ta gwałtownie uderzyła w bok nadwozia, a następnie zakleszczyła się między nim a kierownicą. Wedle zawodnika (choć nie jest on tego pewien) dłoń najpierw złamała się w kontakcie z twardym włóknem węglowym, a kierownica jedynie dodała krzywdy, łamiąc nadgarstek. – Od razu wiedziałem, że jest bardzo źle, bo w chwili, gdy to się wydarzyło, poczułem się słabo. Mój brzuch odmawiał posłuszeństwa. Miałem dwie lub trzy przygody w mojej karierze, kiedy łamałem kości i za każdym razem brzuch mnie bolał – opisywał Holender.

Szczęśliwie, wypadek wydarzył się tuż obok centrum medycznego. Ratownicy wyciągnęli Frijnsa z bolidu i zdjęli mu rękawicę, nie spodziewając się wystającej kości. Natychmiast przewieźli go na oddział operacyjny, gdzie lekarze przez pięć godzin składali połamaną dłoń. – Muszę przyznać, że zespół medyczny FE wykonał naprawdę świetną pracę opiekując się mną – dodawał. Rehabilitacja przebiegła szybko – już pod koniec stycznia Holendrowi zdjęto bandaże.

Od tego czasu zawodnik niestrudzenie trenował, zarówno w Holandii, jak i we Włoszech, gdzie zajęli się nim specjaliści z Formula Medicine. – Wykonywałem ćwiczenia właściwie każdego dnia. Na początku po prostu chwytałem różne rzeczy albo przekręcałem w dłoni piłkę tenisową. To oczywiście wydaje się bardzo łatwe, ale z kontuzjowaną dłonią było niezwykle trudne  – wyjaśniał, dodając, że przywrócenie pełnej sprawności w nadgarstku wymagać będzie jeszcze nieco pracy.

Sezon stracony

Problemem pozostaje kręcenie nadgarstkiem do tyłu, ale tej umiejętności Frijns do rywalizacji nie potrzebuje. Gdy tylko lekarze orzekli, iż jest gotów wrócić na tor, wyruszył do USA. Na legendarnym Sebring stanął u boku swych partnerów z serii WEC – Seana Gelaela oraz Ferdinanda Habsburga. Wespół z nimi niecałe dwa tygodnie temu zajął w ikonicznych zawodach 6. miejsce w klasie LMP2.

WEC oczywiście Formule E nierówny, lecz Frijns czuje się gotowy do jazdy. – FE nie ma wspomagania kierownicy, więc sterowanie jest dość ciężkie. Muszę jeszcze zobaczyć, jak mi z tym pójdzie, ale wykonałem przejazd w symulatorze toru w Kapsztadzie i myślę, że będzie dobrze – tłumaczył. Dodatkowe kontrole lekarskie nie wykazały żadnych oczywistych przeciwwskazań ku jeździe elektryczną maszyną.

ZOBACZ TAKŻE
Niesamowity da Costa pokonał Vergne'a | Analiza E-Prix Kapsztadu

O postępach rekonwalescencji Holender nieustannie informował zespół, który jednocześnie wdrażał w procedury ścigania Kelvina van der Linde. Zawodnik DTM pojawi się też w Brazylii, w ramach opcji awaryjnej, gdyby jego utytułowany kolega nie mógł zaprezentować pełni możliwości. [Kelvin] wykonał fantastyczną pracę na torze i poza nim przez ostatnie dwa miesiące. Oczywiście pozostanie częścią ekipy – komplementował go szef ABT, Thomas Biermaier.

Niemiecka stajnia liczy teraz na doświadczenie Frijnsa podwójnie, gdyż to jeden z niewielu specjalistów, którzy mogą pomóc im jakkolwiek włączyć się do gry. Powiedzieć, że sezon 9. układał się dla ABT nieciekawie to zdecydowane umniejszenie. Kontuzja, kłopoty techniczne, farsa z Kapsztadu, gdzie przez problemy Mahindry nie stanęli na polach startowych – porażka goni porażkę. A przecież nie tylko pech ma w tym swój udział.

ABT Cupra Kapsztad

Fot. ABT Motorsport / Twitter

ABT, mimo obietnic i pomyślnych prognostyków, już w Walencji wydawało się nieprzygotowane. Na pośpiech, z jakim składano samochód, nałożyły się też chochliki techniczne. Mahindra, dostawca m.in. zawieszenia, już we wrześniu zeszłego roku miewała problemy  z pęknięciami w tym kluczowym komponencie. Rozczarowanie i niezrozumienie między dwiema stronami współpracy, osiągające punkt kulminacyjny w Kapsztadzie, spowodowały wyraźne ochłodzenie relacji.

Odrodzenie w dalekiej przyszłości?

Niemcy nie mieli nawet wielu okazji, by swój samochód porządnie przetestować. W Arabii Saudyjskiej Nico Müller rozbił się, a zespół prześladowały awarie. W Hajderabadzie van der Linde miewał problemy z baterią i finalnie musiał wycofać się z gry ze względów bezpieczeństwa. Pewnym pocieszeniem pozostaje dyspozycja pierwszego z duetu – ten w Indiach umiejętnie korzystał z błędów rywali. Od punktu za 10. miejsce dzieliło go ledwie nieco ponad 1,5 sekundy.

Muller i van der Linde

Motywacji w ABT nie brakuje, ale osiągi nie rokują błyskawicznej poprawy wyników | Fot. ABT Motorsport / Twitter

Dla Frijnsa nie wróży to szczególnie pozytywnie, jednak Holender jest gotów zakasać rękawy. Zmotywowany do ścigania po dwóch miesiącach przerwy, które wydawały się wiecznością, niecierpliwi się, by zabłysnąć, nawet w najgorszej maszynie w stawce. Stajnia jest pewna, że równorzędna walka z rywalami jest możliwa. Pytanie, czy jeszcze w tym sezonie, czy też Frijns i Müller poczekają nań do 2024 roku.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama