Connect with us

Czego szukasz?

FRECA

FRECA: Haverkort zwycięski. Biliński znowu z pechem | Analiza 2. wyścigu

W niedzielne popołudnie na Imoli mieliśmy do czynienia z 2. wyścigiem serii FRECA na tym obiekcie w tym sezonie. Nie brakowało emocji i kolizji. Zawody padły łupem Haverkorta. Jak poradził sobie Roman Biliński? Kto zawiódł, a kto przerósł najśmielsze oczekiwania? O tym w analizie.

FRECA Roman Biliński Imola kalendarz freca 2023
Fot. FRECA

Występ Romana Bilińskiego. Jak sobie poradził?

Polak jechał świetny wyścig. Z okrążenia na okrążenie notował coraz lepsze czasy oraz atakował coraz to wyższe pozycje. Startował dopiero z 10. rzędu. Niedługo później znalazł się na 16. pozycji, a potem przeskoczył na 11. lokatę. Walczył zaciekle z Van’t Hoofem o punktowane pozycje. Następnie w ich walkę wmieszał się Ramos. Wszystko zapowiadało się dobrze do momentu, w którym auto Polaka zaczęło nagle zwalniać.

Zawodnik Tridentu padł ofiarą kolejnej w ten weekend awarii. W wyniku kolejnych kolizji z przodu stawki teoretycznie Biliński mógł walczyć nawet o pozycje w pierwszej ósemce. 

ZOBACZ TAKŻE
Roman Biliński przed sezonem 2023. "Włożyliśmy sporo pracy w testy" | WYWIAD

Najlepszy kierowca: Martiunus Stenshorne

Norweg ponownie pokazał aspiracje do walki o wysokie lokaty. Po starcie z 5. pola kierowca R-ace GP zanotował dobre pierwsze okrążenia. Później wykazał się świetnym wyczuciem czasu przy restartach. Debiutant stoczył zażartą walkę o drugą pozycję, przez którą w żwirze wylądował jego zespołowy kolega, Tramnitz. W końcówce Norweg próbował nawet zaatakować pozycję lidera, ale nie sprostał temu zadaniu. 

Najlepszy zespół: R-ace GP

Ekipa lidera klasyfikacji generalnej pokazała się ze świetnej strony. Skrupulatnie wykorzystali dary losu w postaci problemów Premy. Mieli szanse na podwójne podium, ale przez kolizję Tramnitz nie ukończył zmagań. Ostatecznie Stenhorne skończył drugi, a Matias Zagazeta znacznie awansował w stosunku do pozycji startowej i zakończył wyścig piąty. 

Największe zaskoczenia: Matias Zagazeta

Zawodnik R-ace GP zanotował duży skok w klasyfikacji wyścigu. Startował do zawodów z 13. pola. Ostatecznie Zagazeta dojechał a wysokiej 5. pozycji. Zawdzięcza to głównie, dzięki unikaniu kolizji, które mocno przetasowały przód stawki. Duży awans zanotował także Bernier, który ostatecznie był 4.

ZOBACZ TAKŻE
FRECA: Kolega z zespołu Kacpra Sztuki w ART Grand Prix

Największe rozczarowania: Camara, Fluxa, Antonelli

Wszyscy kierowcy Premy zakończyli zmagania bardzo wcześnie. Camara wskutek kolizji, która uniemożliwiła mu dalszą jazdę, musiał wysiąść z bolidu. Cała sytuacja miała miejsce już na pierwszych zakrętach po rozpoczęciu ścigania. Natomiast Antonelli padł ofiarą podstępnej usterki. Przez zaistniałą sytuację nie wziął udział w wyścigu. Uszkodzenia zmusiły do zjazdu na stałe również Fluxa.

Klasyfikacje generalne: Stenhorne powiększa przewagę, Prema traci punkty

Stenshorne powiększył dorobek punktowy i coraz mocniej osadza się w fotelu lidera klasyfikacji kierowców. Dużą stratę tego dnia zrobił Kimi Antonelli, który nie mógł walczyć o punkty. Dużo punktów do klasyfikacji zespołowej doliczył sobie Trident, R-ace GP i MP Motorsport.

Co przed nami?

To już koniec zmagań na Autodromo Enzo e Dino Ferrari. Po wielu emocjach związanych z sesjami we Włoszech czas na następną rundę w kalendarzu. Kierowcy FRECA przeniosą się do Barcelony, na tor Catalunya. Weekend wyścigowy rozpocznie się tam 21 maja, mamy więc dość długą przerwę.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać FRECA w Polsce? [transmisja, stream, live]

Wyniki 2. wyścigu FRECA na torze Imola

FRECA 2023 Imola wyniki 2. wyścigu

Fot. FRECA / wyniki 2. wyścigu

Reklama