Najlepszy kierowca: Oliver Bearman
17-latek z Wielkiej Brytanii jako pierwszy kierowca w historii F2 był najszybszy we wszystkich sesjach. Miał 1. miejsce w treningu, zdominował kwalifikacje, a na najwyższym stopniu podium zameldował się w obu wyścigach. Brytyjczyk podczas głównych zmagań tylko na moment stracił prowadzenie, gdy wyprzedził go Pourchaire. Junior Ferrari zdołał jednak odzyskać prowadzenie na następnym okrążeniu i utrzymał je do końca. Za nim na metę wpadł Fittipaldi, który w samej końcówce minął wspomnianego Francuza. Brazylijczyk tak bardzo skupił się na wyścigu, że nie wiedział na jakiej pozycji zakończył wyścig. Podium uzupełnił Pourchaire, którego do końca naciskał Martins.
Najlepszy zespół: Prema
Tym razem nie było dubletu, ale Włosi i tak sobie dobrze poradzili. Z wyjątkiem jednej rzeczy – wymiany kół. Frederik Vesti mający szansę na podium zjechał jako pierwszy do swoich mechaników. Ci jednak się nie popisali i Duńczyk zamiast walczyć z Fittipaldim musiał przedzierać się przez stawkę. Finalnie skończył jako 5. Niemniej Prema zanotowała naprawdę fenomenalny weekend. Tym samym ekipa wraca do gry o najwyższe cele w tabeli.
Double winner in Baku 💪👏🤩 @OllieBearman #F2 #AzerbaijanGP pic.twitter.com/zvO996RaXb
— PREMA (@PREMA_Team) April 30, 2023
Największe zaskoczenie: Kush Maini
Hindus miał być jednym z największych out-siderów tego sezonu F2. A na koncie ma już podium i nieironicznie świetną jazdę. Maini ponadto ma wydaje się wręcz niewyczerpalne zasoby szczęścia, a przecież w F3 co chwila był pechowcem. Po starcie z 14. pozycji młodszy brat Arjuna postanowił wydłużyć swój przejazd. I w momencie, gdy zjawił się na wymianie opon to Brad Benavides wywołał wirtualną neutralizację. Przez to Maini stracił bardzo mało czasu i był w stanie włączyć się do gry o duże punkty. Choć Vesti wyprzedził go to jednak reprezentant Camposu robił po prostu swoje. 6. miejsce sprawia, że w tej chwili zajmuje on 5. pozycję w mistrzostwach. Czy ktoś spodziewałby się tego przed Bahrajnem? Wątpię.

Fot. Red Bull Content Pool
Na małe wyróżnienie zasługuje także Isack Hadjar. Francuz startował jako 18., więc postanowił zastosować alternatywną strategię – startu na twardszej mieszance. Manewr ten się udał, gdyż junior Red Bulla wpadł na metę jako 8., a w dodatku zainkasował punkcik za najszybszy czas pojedynczego okrążenia.
Największe rozczarowanie: Jehan Daruvala
Hindus wczoraj stracił podium podczas finałowego chaosu. Teraz z kolei sam sobie zabrał szansę na naprawdę spore punkty. W połowie zawodów reprezentant MP Motorsport chciał wyprzedzić Richarda Verschoora. Zawahał się jednak i wypadł z toru w 1. zakręcie. Wracając na właściwą nitkę omalże nie storpedował Zane’a Maloneya. Za niebezpieczny powrót na tor sędziowie ukarali go karą doliczenia 10 sekund. I tak Daruvala spadł na 15. miejsce.
⚠️ Virtual Safety Car (LAP 10/29) ⚠️
Benavides finds the barrier after going off track 💔#AzerbaijanGP #F2 pic.twitter.com/xvGWC9G9wZ
— Formula 2 (@Formula2) April 30, 2023
Na osobny akapit zasługuje Brad Benavides. Najsłabszy kierowca tegorocznej stawki po raz kolejny „popisał się”. Chcąc wrócić do rywalizacji po wypadnięciu z toru w nieumiejętny sposób chciał wrócić do rywalizacji. Efekt? Uszkodzony bolid i koniec zawodów. Amerykanin po raz kolejny pokazał, że jego umiejętności nie są wystarczające, aby tu startować.
5 różnych akademia w czołowej piątce
W F2 spora część kierowców jest wspierana przez dane stajnie wyścigowe znane z F1. Podczas zawodów głównych w Baku doszło do dość nietypowej sytuacji. 5 pierwszych miejsc zajęli reprezentanci pięciu różnych akademii. Bearman jest wpierany przez Ferrari, Fittipaldi przez Red Bulla, Pourchaire przez Saubera, Martins przez Alpine, a Vesti przez Mercedesa. Kibice tym samym byli świadkami naprawdę niezwykłych wyników w tej materii.
Zmiana na prowadzeniu w tabeli
Już nie Ayumu Iwasa, a Theo Pourchaire przewodzi stawce w mistrzostwach kierowców. Za Francuzem sklasyfikowany jest Vesti. Pomiędzy tą trójką jest ciasno, gdyż różnica między nimi wynosi zaledwie 7 punktów. Spory skok w tabeli zanotował Bearman, który z 13. lokaty awansował aż na 4. Z kolei czołową piątkę dość sensacyjnie uzupełnia Maini.
Następny przystanek: Imola
Na kolejny wyścig F2 będziemy musieli poczekać 3 tygodnie. Wówczas bezpośrednie zaplecze F1 zawita do Włoch. Rok temu działy się tam prawdziwe cuda. Dobre wspomnienia z sezonu 2022 ma na pewno Enzo Fittipaldi, który wówczas wywalczył swoje pierwsze podium w karierze na tym poziomie. Runda na torze Imola zapowiada się emocjonująco, a my nie możemy już się jej doczekać.
Wyniki wyścigu głównego F2 w Baku

Fot. FIA