Kolejne dobre rezultaty
Kacper Sztuka ma przed sobą kolejne wyścigi. Tym razem na torze Misano. Polski kierowca wyścigowy w kwalifikacjach zajął 8. i 5. miejsce w danych grupach. Zawodnik zwrócił uwagę, że tracił nieco zbyt dużo czasu w 3. sektorze. Jednak nadal ocenia pozytywnie czasówkę.
– W 3. sektorze różnica wynikała prawdopodobnie z braku cienia aerodynamicznego albo też innego pakietu aerodynamicznego. Kwalifikacje mogły pójść lepiej. Myślę, że zawiodła u nas w ekipie strategia, ale nie poddajemy się i będziemy walczyć we wszystkich wyścigach. Pierwsza 10. to cały czas dobra pozycja startowa do walki o czołowe pozycje. Skupiamy się zatem, aby w sobotę spisać się dobrze w obu wyścigach. Wiemy, że mamy dobre tempo na używanych oponach, co pokazywały treningi. Także jesteśmy optymistycznie nastawieni i wyniki nie obrazują w pełni naszego tempa – stwierdził Sztuka w rozmowie z Motohigh.pl.
Misano potrafi być zdradliwe
Tor, który znany jest z goszczenia MotoGP potrafi przynieść wiele emocji. Rok temu we Włoskiej F4 dochodziło tu do wielu incydentów. W szczególności podczas 3. wyścigu. Wówczas w samej końcówce z rywalizacji odpadło wielu kierowców. Również tych, których kibice oglądali na przodzie stawki. W końcu po poważnym wypadku z udziałem ponad 5 kierowców zawody zostały przerwane czerwoną flagą.
– Rok temu działo się aż za wiele. Mam nadzieję, że w tym sezonie niczego takiego nie zobaczymy. Było tam bardzo dużo niebezpiecznych wypadków. A to nie jest nam potrzebne. Niemniej możemy spodziewać się, że zobaczymy tu sporo akcji. Jak zresztą zawsze we Włoskiej F4. Moje zawody obejrzycie w Viaplay ze świetnym polskim komentarzem – zakończył Polak.
Do tej pory Kacper Sztuka w tym sezonie Włoskiej F4 wygrał 1 wyścig. Dokonał tego podczas inauguracji sezonu na Imoli. Niestety polski kierowca wyścigowy nie ukończył dwóch pozostałych wyścigów z powodu awarii. Jak będzie tym razem? Przekonamy się o tym już wkrótce. W ten weekend zawody 17-latka skomentuje zgrany duet, czyli Jan Olejniczak wraz z Pawłem Baranem.