Connect with us

Czego szukasz?

MotoGP

GP Wielkiej Brytanii: Alex Marquez wygrał sprint w MotoGP. Dramat Pecco

Zmiany w MotoGP i na Silverstone wywołały delikatne zamieszanie w stawce. Jeszcze więcej jednak namieszał deszcz w kwalifikacjach oraz niskie temperatury w sprincie.

Bezzecchi przegrał z Alexem Marquezem w sprincie na Silverstone
Fot. Silverstone

Alex Marquez w końcu przełożył potencjał na wymiki

Młodszy z braci Marquezów po przesiadce z Hondy na prywatne Ducati wielokrotnie pokazywał prędkość. Kilka razy meldował się w czołowej szóstce, ale zawsze czegoś brakowało do wygranej czy podium. Jednak deszczowe warunki toru Silverstone pozwoliły mu zabłyszczeć. Pomimo wywrotki w Q2, Hiszpan znalazł się w pierwszym rzędzie w kwalifikacjach. To właśnie dzięki temu wynikowi Marquez mógł atakować wygraną. Pierwsze cztery okrążenia były ważne z punku widzenia wyczucia przyczepności. Jednak, gdy dwukrotny mistrz świata poczuł się pewniej to od razu zabrał się za atak na Marco Bezzecchiego czy Jacka Millera.

Gdy już zawodnik Gresini Racing Ducati przejął prowadzenie to wydawało się, że nikt nie powinien go dogonić i Hiszpan może spać spokojnie. Jednak wspomniany „Bezza” wyprowadził nas z błędu. Włoch na ostatnich okrążeniach odrabiał sekundę po sekundzie, ale ostatecznie przegrał on o 0.4 sekundy. Tym samym Alex Marquez odniósł pierwsze swoje zwycięstwo w MotoGP. Przy czym jest to wygrana w sprincie.

ZOBACZ TAKŻE
Rins w Yamasze i powrót MotoGP | Zapowiedź GP Wielkiej Brytanii

Marco Bezzecchi mógł odrobić więcej punktów

„Bezza” może być zadowolony ze swojego rezultatu, ale wie on też, że mogło być jeszcze lepiej. Włoch mimo wywrotki zdobył pole position w sobotę, ale przespany start sprawił, że prowadzenie przejął Jack Miller. Dodatkowo zawodnik Team VR46 musiał wdać się w potyczki z innymi rywalami, w tym z Alexem Marquezem czy duetem Pramac Racing. To wszystko kosztowało czas, a w efekcie zwycięstwo, które dałoby mu dodatkowe trzy punkty w klasyfikacji generalnej. Tym razem jednak ważne było utrzymanie się na torze i dowiezienie punktów, co może zaprocentować później.

Aprilia sunęła, jak po lodzie

Sama sobota nie rozpoczęła się najlepiej dla Aleixa Espargaro i Mavericka Vinalesa. Kolejno dwunaste i ósme miejsce w kwalifikacjach mocno utrudniły im życie w sprincie i tak samo będzie dzisiaj. Jednak tempo na mokrym torze w dłuższym dystansie zdecydowanie było ich mocną stroną. Vinales ostro gonił czołówkę wyrywając sprinterskie podium w sobotę. Zaś Aleix dojechał dziś na piątej lokacie. Po drodze widzieliśmy wiele pojedynków z rywalami z Pramac Racing czy KTM-a. To były dobrze wywalczone punkty, ale niestety w niedzielę znów będą musieli oni wystartować z tych samych pozycji, co wczoraj. Pamiętajmy też, że Vinales jedzie z delikatną kontuzją biodra po okropnym wypadku z piątku.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać MotoGP w 2025 roku w Polsce? [transmisja, stream, live]

Katastrofa Bagnai

Deszczowe warunki oznaczają często przemieszanie stawki, a także wieksze straty jednych zawodników do zwycięzcy. W tej grupie znaleźli się w sobotę fabryczni zawodnicy Ducati, a także wszystkie Hondy i Yamahy. O ile Pecco Bagnaia za taki stan rzeczy może winić głównie siebie i swoją wywrotkę w Q2 to pozostała szóstka już nie. Wspomniany Bagnaia wywrócił się w drugim segmencie kwalifikacji czym zapewnił sobie czwarte miejsce. Natomiast w sprincie zeszłoroczny mistrz świata przepadł. Od samego startu tracił on pozycje i ostatecznie dojechał on poza punktowaną dziewiątką. Na mecie pokonali go nawet Enea Bastianini czy Fabio Di Giannantonio. Taki wynik przy podium Bezzecchiego kosztował go sporo punktów. Przypuszczalnie zespół nie trafił z ustawieniami, ale niewątpliwe, że Bagnaia po prostu znów nie poradził sobie na deszczu.

Japońskie motocykle ledwie jechały

Jeszcze gorzej wyglądała sytuacja zawodników Hondy i Yamahy. Spośród zawodników tych dwóch marek, tylko Morbidelli zakwalifikował się do Q2. Zaś pozostała piątka znalazła się za trzynastym Polem Espargaro. Natomiast sprint w ich wykonaniu to istna tragedia. Cała szóstka wraz z Raulem Fernandezem zamknęła stawkę sobotniej rywalizacji. Dodatkowo najwyżej sklasyfikowanym japońskim motocyklem była Yamaha z Franco Morbidellim, która na mecie straciła ponad 27 sekund. To daje 2.7 sekundy straty na okrążeniu! Ci dwaj producenci absolutnie potrzebują pomocy, ponieważ nie radzą oni sobie w walce z Aprilią, Ducati czy KTM-em.

Co czeka nas w niedzielę?

Dziś, 6 sierpnia, po 14:00 wystartuje wyścig o Grand Prix Wielkiej Brytanii MotoGP na dystansie dwudziestu okrążeń. Pogoda na tę rywalizację wygląda niezbyt pewnie. Przypomnijmy, że z pole position wystartuje Marco Bezzecchi przed Jackiem Millerem i Alexem Marquezem. Zaraz za nimi ustawi się Pecco Bagnaia, który musi dziś przywieźć lepszy wynik, niż wczoraj.

Wyniki kwalifikacji do GP Wielkiej Brytanii MotoGP 2023

Marco Bezzecchi najszybszy w deszczowych kwalifikacjach na Silverstone

Fot. MOTOGP.COM

Wyniki sprintu MotoGP o GP Wielkiej Brytanii MotoGP 2023

Alex Marquez pokonał Marco Bezzecchiego w sprince GP Wielkiej Brytanii 2023

Fot. MOTOGP.COM

\
Reklama