Lamborghini SC63 zadebiutowało na torze Imola
W zeszłym tygodniu na torze Imola oficjalnie zadebiutowało Lamborghini SC63. Prototyp LMDh, powstający w oparciu o podwozie marki Ligier we współpracy z zespołem Iron Lynx przejechał 1500 kilometrów. To jest spory przebieg, biorąc pod uwagę to, że testowano zaledwie kilka dni. Wspomnieliśmy, że oficjalny debiut nastąpił na Imoli. Jednak co ciekawe, na początku tego miesiąca, SC63 odbyło utajniony shakedown na torze Vallelunga pod Rzymem. O nim poinformowano dopiero teraz. Wracając jednak do dystansu to dla porównania warto wspomnieć, że dystanas pokonywany przez samochody klasy Hypercar w 24h Le Mans oscylują zwykle w okolicach 5000 kilometrów. Można więc powiedzieć, że SC63 przebyło już dystans zbliżony do tego, jaki Hypercary pokonują podczas ośmiogodzinnych zmagań.

Fot. Lamborghini
Lamborghini zdradziło kilka szczegółów
Wiadomo oficjalnie, że za kierownicą byli Andrea Caldarelli, Mirko Bortolotti i Danił Kwiat. To jest trzech z czterech obecnie zakontraktowanych kierowców tej marki. Lamborghini poinformowało też, że dalsze testy odbędą się jeszcze w tym miesiącu na Paul Ricard oraz Spa-Francosrschamps. Romain Grosjean, który także jest związany z tą marką, zadebiutuje za sterami SC63 prawdopodobnie na jesieni, gdy testy samochodu przeniosą się za Atlantyk. Francuz przypuszczalnie będzie czwartym kierowcą Lamborghini tylko na rundy Endurance Cup w IMSA. Wspomnieliśmy też o zespole Iron Lynx, znany w LMP2 jako Prema, który obsłuży program Lamborghini w WEC i IMSA. Tu trzeba dodać, że przy okazji prezentacji samochodu poinformowano o tym, że SC63 nie będzie dostępne dla ekip spoza fabrycznej operacji.
Jeśli chodzi o kwestie techniczne to podczas testów pracowano nad osiągami i niezawodnością silnika spalinowego o pojemności 3.8 litra V8. To jest główny element, nad którym pracują producenci przy samochodach LMDh. Co ciekawe, XTrac także był obecny na torze Imola. Wspomniana firma dostarcza standardową skrzynię biegów do wspomnianego rozaju aut klasy Hypercar i GTP. Pod kątem technicznym nie było żadnych modyfikacji, ponieważ te nie są dozwolone. Jednak nadal producent może pracować z firmą XTrac w celu optymalizacji przełożeń do swojego auta.

Fot. Lamborghini
Co słychać u innych?
Debiut Lamborghini SC63 nastąpi na początku marca w Katarze podczas pierwszej rundy FIA WEC w sezonie 2024. Wtedy też włoska marka wystawi jeden prototyp w sezonie 2024. Zaś w IMSA zadebiutuje ono w marcu na Sebring. Dalej w USA zobaczymy to auto wyłącznie w pozostałych rundach Endurance Cup, a więc w Watkins Glen, Indianapolis i Road Atlanta. Rok później prawdopodobnie program rozszerzy się do dwóch aut w obydwu seriach na pełny etat.
Równolegle wiadomo nam, że do debiutu w WEC za rok przygotowują się Alpine, BMW i Isotta Franschini. Jednak tylko drugi i trzeci z wymienionych producentów testują obecnie swoje samochody na torze. Alpine aktualnie milczy w tej sprawie, choć zapowiadano, że debiut A424B nastąpi na przełomie lipca i sierpnia.