Connect with us

Czego szukasz?

Samochody

Ford Mustang GTD oficjalnie. Jim Farley chce się w nim ścigać z innymi prezesami

Ford oficjalnie zaprezentował właśnie Mustanga GTD, który znajdzie się na szczycie rodziny tego modelu. To bowiem zaprojektowany równolegle z wyścigowym Mustangiem GT3 samochód, który ma jednak homologację drogową. Jim Farley, prezes Forda, jest tak zachwycony nowym modelem, że… chce się nim ścigać z innymi prezesami producentów samochodów.

ford mustang gtd
Fot. Ford

Najszybszy Mustang w historii

Mustang GTD to najmocniejszy i najszybszy Ford Mustang w historii. Pod maską znajduje się bowiem 5,2-litrowy silnik V8, który kręci się do 7500 obrotów i oferuje maksymalną moc około 800 KM. Moc przekazywana jest poprzez 8-biegową, dwusprzęgłową skrzynię biegów i lekki wał napędowy z włókna węglowego, co zapewnia rozkład masy niemal 50/50.

Producent przeprojektował również podwozie, wzmocnił hamulce (karbonowo-ceramiczne Brembo), poprawił aerodynamikę i umieścił w nadkolach 20-calowe kute felgi z oponami Michelin Pilot Sport Cup 2 R. Z przodu o szerokości 325 mm, a z tyłu 345 mm. Ford po prostu wykorzystał to, co ma najlepsze. W tym opcjonalny system aktywnej aerodynamiki, niezwykle lekkie i wytrzymałe materiały oraz technologię wyścigową. Mówiąc o obniżeniu masy, warto podkreślić, że z włókna węglowego wykonano: błotniki, maskę, pokrywę zastępującą klapę bagażnika, progi drzwi, przedni splitter, tylny dyfuzor, dach oraz opcjonalne przednie i tylne dolne spojlery. Całkiem długa lista. 

Opcjonalny pakiet aerodynamiczny, na który składa się m.in. obszerna osłona aerodynamiczna podwozia, jest również wykonany z włókna węglowego. Zawiera też pewne rozwiązania niedozwolone w wyścigach, jak hydraulicznie sterowane przednie owiewki, które w połączeniu z aktywnym tylnym spojlerem zarządzają przepływem powietrza zapewniając równowagę aerodynamiczną. Tam, gdzie kiedyś był bagażnik, znajduje się teraz półaktywne zawieszenie, z hydraulicznym systemem sterowania i układ chłodzenia osi. Wykorzystuje on pokrywę z dwoma nawiewami, kierującymi powietrze z tylnej szyby do wnętrza i do wymienników oddających temperaturę.

ford mustang gtd

Fot. Ford

ford mustang gtd

Fot. Ford

Drogowa rakieta Forda

Mark Rushbrook, szef Ford Performance, uważa że to „drogowa rakieta”. Twierdzi też, że producent miał obsesję na punkcie wyścigowych rozwiązań zastosowanych pod maską samochodu. Samochód zaprojektowano i skonstruowano we współpracy z Multimatic, a więc partnerem Forda w wielu wyścigowych projektach. Nic dziwnego, że cena tej limitowanej edycji zaczyna się od około 300 000 dolarów, co przekłada się na około 1,3 mln złotych.

Samochód nie będzie oczywiście dostępny w Polsce, ale nawet biorąc pod uwagę przeznaczenie na amerykański rynek, doceniamy działania Forda. Niektórzy producenci kompletnie zrezygnowali ze sportowych samochodów, skupiając się na elektryfikacji gamy modelowej. Marka z niebieskim owalem cały czas umiejętnie łączy natomiast oba te światy. Warto wspomnieć, że nowy Mustang nie trafił jeszcze do sprzedaży, a już jego gama jest naprawdę szeroka. Poza GTD i standardową wersją zaprezentowano bowiem także Mustanga Dark Horse oraz wyścigowe wersje: GT3, GT4 oraz Dark Horse R. 

ford mustang gtd

Fot. Ford

Ciekawe wyzwanie Jima Farleya

Przy okazji premiery tego ekstremalnego supersamochodu drogowego z technologią zapożyczoną z wyścigowego Mustanga GT3, doszło do niespodziewanego wydarzenia. Jim Farley rzucił bowiem ciekawe wyzwanie szefom innych producentów samochodów. Chętnie zmierzy on się Mustangiem GTD z innymi modelami drogowymi na czas okrążenia. „To nasza firma, rzucamy rękawicę i mówimy: podejdź i podnieś ją” – powiedział Farley. „Mamy pełen komfort, informując o tym wszystkich. Za kierownicą Mustanga GTD chętnie zmierzę się na torze z każdym innym szefem w jego najlepszym samochodzie, homologowanym do poruszania się w ruchu ulicznym.”

W jego przypadku takie stwierdzenia oczywiście nie są tylko czczym gadaniem. Farley jest dobrze znany ze swojego zamiłowania do jazdy i nie boi się wyjechać na tor za kierownicą chyba każdej maszyny. Jako szef marki z niebieskim owalem rzecz jasna ma dostęp do dość szerokiej gamy naprawdę ciekawych maszyn.

Ciekawe, czy ktokolwiek będzie w stanie dorównać Farleyowi w Mustangu GTD. W świecie producentów samochodów sportowych z pewnością znajdzie się kilku fanów sportowej motoryzacji, którzy będą mieli z czym konkurować. Być może na rywalizację skusi się znany z zamiłowania do motorsportu Akio Toyoda. Co prawda ustąpił ze stanowiska dyrektora generalnego Toyoty, ale nadal jest szefem Toyota Gazoo Racing. 

Reklama