Max Verstappen i Lando Norris z najlepszymi czasami sesji treningowych
Pierwszy trening po miesięcznej przerwie padł łupem Maxa Verstappena. Wyniki owej sesji nie były szczególnie zaskakujące. Za Verstappenem uplasował się Fernando Alonso, a trzecie miejsce padło łupem Lewisa Hamiltona. Po raz kolejny Sergio Perez sporo stracił do zespołowego kolegi. Podczas gdy Holender zwyciężył, Meksykanin był dopiero 4,, mając niemal pół sekundy straty. Sytuacja Pereza z pewnością nie jest komfortowa. Hamiton z kolei ponownie pokonał swojego kolegę z zespołu, George’a Russella, który FP1 ukończył na dość odległej 11. pozycji.
Nieco ciekawsze wyniki mogliśmy zaobserwować w popołudniowej sesji treningowej, kiedy to zwyciężył świetnie spisujący się Lando Norris. Za nim, o zaledwie 0.023 sekundy znalazł się Verstappen, a na trzecim miejscu – uwaga – Alexander Albon z Williamsa. Taj do Norrisa stracił niespełna trzy setne sekundy. Verstappen ponownie pokonał Pereza – Holender był 2., Meksykanin – 7., tymczasem kolega z zespołu Norrisa, Oscar Piastri, nie ukończył sesji, a doparowy Albona, Sargeant, był 12.
Świetna forma kierowców Williamsa
Zaskakująco dobrze w obu treningach spisali się kierowcy Williamsa, Alex Albon i Logan Sargeant. Lepiej wypadł Taj, mający zdecydowanie więcej doświadczenia od debiutującego w F1 Amerykanina. Albon FP1 ukończył na 5. pozycji, a FP2 aż na 3. Sargeant z kolei w porannej sesji zajął 7. miejsce, a w popołudniowej już nieco słabsze, 12. Niemniej, dla obu kierowców jest to bardzo dobry prognostyk, który może napawać optymizmem przed sobotnimi kwalifikacjami. Co więcej, Williams ma aktualnie 11 punktów – tyle samo, co Haas, i o 2 więcej niż Alfa Romeo. Ich dobra dyspozycja może przełożyć się na umocnienie 7. pozycji w klasyfikacji generalnej zespołów.
Po jednej czerwonej fladze na sesję
W FP1 czerwoną flagę i zatrzymanie sesji spowodował Nico Hulkenberg, który uderzył w bandę w zakręcie 12. Niemiec musiał wycofać się z treningu. W drugiej sesji treningowej zajął on 18. miejsce, ostatnie spośród tych kierowców, którzy ukończyli trening. Jego zespołowy partner, Kevin Magnussen, wcale nie spisywał się dużo lepiej. FP1 zakończył na 14. pozycji, a FP2 – na 17.
Podczas drugiego treningu w bandę uderzył Oscar Piastri, a zaraz po nim – Daniel Ricciardo. Starszy z Australijczyków najpewniej się zagapił, utrzymywał on bowiem, iż nie widział McLarena Piastriego. Ciężko to wytłumaczyć, bo kierowca powinien być skupiony na tym, co znajduje się tuż przed nim. Obaj Australijczycy zakończyli swoją sesję treningową owym wypadkiem, po około 10 minutach od rozpoczęcia sesji. Jeżeli Ricciardo naprawdę chce utrzymać fotel w AlphaTauri na kolejny sezon, albo – co więcej – myśli o awansie do Red Bulla, zdecydowanie nie poprawił swojej sytuacji. W pierwszym treningu był 13., podczas gdy Yuki Tsunoda FP1 ukończył na 9. pozycji, a FP2 aż na 5. Australijczyk wyraźnie od niego odstawał.
O nieszczęściu, ale nie pechu, może mówić Oscar Piastri – Australijczyk dopuścił się zwyczajnego błędu kierowcy. Niemniej, w pierwszym treningu zajął obiecujące, ósme miejsce. Jego partner z zespołu pierwszy trening ukończył jako 6., a drugi zwyciężył. McLaren jest w wyraźnie zwyżkowej formie i szkoda, że debiutantowi z Australii nie udało się wspiąć na szczyt tabeli, zwłaszcza, iż wielkiego doświadczenia z torem Zandvoort nie ma i każde okrążenie jest dla niego na wagę złota.
Pierwszy młody kierowca w treningu F1
Każdy zespół ma obowiązek, aby dwa razy w sezonie udostępnić swój bolid na trening dla młodego kierowcy. Przeważnie są to juniorzy z F2 lub członkowie akademii zespołów aktualnie ścigających się w innych seriach. W FP1 przed Grand Prix Holandii Carlos Sainz udostępnił swój bolid Robertowi Schwartzmanowi, byłemu członkowi akademii Ferrari. Jej aktualni kierowcy dostali polecenie, by skupić się na rundzie F2.
Schwartzman przejechał 25 kółek. Został sklasyfikowany na 19. lokacie, najniższą podczas FP1, bowiem problemy z bolidem miał Lance Stroll, który przejechał jedynie dwa okrążenia. Na plus trzeba jednak zanotować, iż mimo braku doświadczenia w bolidzie, i biorąc pod uwagę, jak trudną nitką jest holenderski tor, Schwartzman wystrzegał się błędów i wypadków. Nie zabłysnął jednak i raczej nie zwrócił na siebie uwagi szefów zespołów, szukających kierowców na nowy sezon.
W pierwszym treningu zaskakująco słabo spisał się Leclerc, który zajął dopiero 16. pozycję. W FP2 Monakijczyk poprawił się i zajął 11. miejsce, a Carlos Sainz, w swoim pierwszym treningu tego dnia, dwa razy wyleciał z toru i ukończył sesję na 16. lokacie. Nie wygląda to różowo dla sympatyków stajni z Maranello, zwłaszcza jeśli Ferrari nadal myśli o walce z Astonem Martinem o trzecią pozycję. Aktualnie włoski zespół traci 5 punktów do Brytyjczyków, których piątek rysował się ciekawiej. Pomimo problemów Strolla w porannej sesji, w drugiej zajął on 8. miejsce. Fernando Alonso z kolei FP1 ukończył na wyśmienitym 2. miejscu ze stratą niespełna trzech setnych do Verstappena. W FP2 zajął 10. lokatę.
Słodko-gorzki piątek dla Mercedesa
O ile wspomniany już Hamilton spisywał się naprawdę dobrze, zajmując kolejno 3. i 4. miejsce w sesjach treningowych, o tyle George Russell był jakby cieniem samego siebie. Poranny trening to zaledwie 11. pozycja Brytyjczyka. Po południu było jeszcze gorzej – zajął on 14. miejsce, przegrywając z takimi kierowcami jak Sargeant, Ocon czy Stroll. Mercedes ma raczej spokojną sytuację w klasyfikacji. Szanse na tytuł są już tylko matematyczne, a nad trzecim zespołem mają 51 punktów przewagi. Niemniej, forma Russella jest co najmniej wątpliwa. Co prawda to dopiero treningi, w dodatku po długiej przerwie wakacyjnej, więc Brytyjczyk ma okazję na wyciągnięcie wniosków i ukończenie weekendu na tradycyjnie wysokim poziomie.
Podobnie sytuacja ma się w Alfie Romeo. Bottas spisuje się całkiem przyzwoicie jak na maszynę, jaką dysponuje. W jego wykonaniu FP1 zakończyło się 15. pozycją, a FP2 ukończył na 9. miejscu. Zhou jednak nie bryluje. W pierwszym treningu był 17., w drugim – 15. Wyraźny odstęp Chińczyka od Fina, oraz krążące po padoku plotki, jakoby chiński sponsor nie rozliczył się z Alfą Romeo za starty Zhouw, zdecydowanie nie działają na jego korzyść. Warto przypomnieć, że o mistrzostwo F2 walczy aktualnie junior Saubera – Theo Pourchaire. Francuz z pewnością ochoczo zajmie miejsce Chińczyka w stawce, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Przeciętny weekend zaliczyli także kierowcy Alpine. Esteban Ocon był kolejno 10. i 13., a Gasly – 12. i 6. Oboje spisują się przyzwoicie, lecz bez szału, co zresztą przekłada się na pozycję tego zespołu w klasyfikacji kierowców. Alpine jest stałym bywalcem środka stawki, obaj kierowcy punktują dość regularnie, ale nie są to niebotyczne zdobycze. Aktualnie Francuzi plasują się na 6. pozycji w klasyfikacji konstruktorów, ze stratą 46 punktów do McLarena i z taką samą przewagą nad zajmującym 7. lokatę Williamsem.
Co przed nami?
W sobotę, 26 sierpnia, o godz. 11:30 rozpocznie się ostatni trening przed kwalifikacjami do GP Holandii. Natomiast czasówka planowo ma rozpocząć się o 15:00. Faworytem do zgarnięcia pole position jest oczywiście Max Verstappen, lecz na groźnego pretendenta do odebrania mu najlepszego czasu kreuje się Lando Norris. Także i bardziej doświadczeni kierowcy, Hamilton i Alonso, chcieliby powalczyć o pozycje w pierwszym rzędzie.
Wyniki 1. treningu przed GP Holandii

Fot. FIA
Wyniki 2. treningu przed GP Holandii

Fot. FIA