Connect with us

Czego szukasz?

IndyCar

IndyCar: Blomqvist znów zastąpi Pagenaud

Meyer Shank Racing ogłosiło, że w dwóch ostatnich wyścigach mistrzostw IndyCar w sezonie 2023 ujrzymy Toma Blomqvista. Brytyjczyk miał już raz okazję w tym roku ścigać się w amerykańskiej serii wyścigowej.

Tom Blomqvist IndyCar
Fot. Penske Entertainment

Przedwczesny koniec sezonu dla Francuza

Simon Pagenaud to jeden z najbardziej lubianych kierowców IndyCar przez kibiców. Mistrz serii z 2016 roku podczas treningu przed rundą w Mid-Ohio uległ poważnemu wypadkowi na treningu. Pokonując przeciwległą prostą stracił panowanie nad swoim bolidem. Następnie najechał na trawę i kilkukrotnie przekoziołkował. Wypadek wyglądał poważnie, lecz Francuz nie stracił przytomności. Jednak ze względów bezpieczeństwa lekarze nie dopuścili go do startu podczas tamtej rundy. Meyer Shank Racing w kolejnych wyścigach nadal go zastępowało aż w końcu ogłoszono, że Simon Pagenaud nie wystartuje już w żadnej gonitwie w sezonie 2023.

ZOBACZ TAKŻE
Simon Pagenaud: Od supermarketu do USA | Droga do IndyCar

Zastępstwa były różne

W 1. kolejności za niego startował Conor Daly. Syn byłego kierowcy F1 furory jednak nie zrobił i tak pomijając rundę w Toronto, której temat zaraz zahaczę w bolidzie z numerem 60 ujrzeć można było Linusa Lundqvista. Szwed w sezonie 2022 wygrał mistrzostwo Indy Lights, lecz nikt go nie zakontraktował. Skandynaw pokazywał się z o wiele lepszej strony od weterana z Ameryki i zainteresowała się nim nawet ekipa Chip Ganassi Racing.

Tom Blomqvist Toronto

Fot. Penske Entertainment / Runda w Kanadzie nie poszła po myśli debiutanta z Wielkiej Brytanii

W Kanadzie, Pagenauda zmienił zaś pewien Brytyjczyk. Tom Blomqvist, bo o nim mowa to kierowca, którego można kojarzyć ze startów w m.in Formule E, czy też DTM. Od kilku lat regularnie ściga się on w USA i osiąga w wyścigach spod egidy IMSA dobre wyniki.

ZOBACZ TAKŻE
IndyCar: Powrót Estończyka do ścigania stał się faktem

Toronto nie było jednak dla niego szczęśliwe

Podczas tamtej rundy nie przejechał on tak naprawdę ani jednego sektora. Tuż po starcie został uwikłany bowiem w karambol i nie dojechał do mety. Teraz Blomqvist dostanie drugą szansę w IndyCar. Kierownictwo Meyer Shank Racing ogłosiło bowiem, że w dwóch ostatnich wyścigach sezonu to właśnie Brytyjczyk zastąpi Simona Pagenauda. Przy okazji zyska kolejne kilkaset kilometrów aklimatyzacji. W końcu w sezonie 2024 ujrzymy go właśnie w mistrzostwach IndyCar. Tym samym przejdzie on z wyścigów prototypów do bolidów.

\
Reklama