Zane Maloney – barbadoski talent w Formule 2
Zane Maloney to dwudziestoletni kierowca z Barbadosu. Na swoim koncie ma już mistrzostwo Brytyjskiej F4 i wicemistrzostwo FIA F3. W bieżącym sezonie ściga się on w Formule 2, w barwach zespołu Rodin Carlin. Jest on także członkiem akademii juniorskiej Red Bulla. Aktualnie zajmuje on 10. miejsce w klasyfikacji kierowców, ze stratą 6. punktów do Verschoora i Haugera, którzy ex aequo znajdują się na 8. pozycji.
Maloney w tym sezonie punktował jedynie w 8 wyścigach na 24 możliwe. Kiedy jednak już punktował, przeważnie sięgał po wysokie pozycje. Wśród tych siedmiu punktowanych lokat mamy dwa drugie miejsca – w wyścigu głównym w Austrii oraz w wyścigu głównym na Spa – a także dwa trzecie – w wyścigu głównym w Bahrajnie i w wyścigu głównym w Monako. To pokazuje, że Maloney jest kierowcą, który umie zamieszać w stawce. Więcej o karierze kierowcy z tego nietypowego kraju przeczytacie w artykule, do którego odnośnik znajduje się poniżej.
Barbadoszczyk z kontuzją kolana
W niedzielę, 3 września 2023 roku podczas wyścigu głównego na Monzy, doszło do kolizji pomiędzy Royem Nissanym a Zanem Maloneyem. Dla dwudziestolatka oznaczało to koniec wyścigu. Nie to jednak jest najgorsze. Maloney wysiadł z bolidu utykając na jedną nogę.
– Dziękuję wszystkim za wiadomości. Wszystko ze mną dobrze, tylko moje kolano ucierpiało, ale mamy dwa miesiące, aby wyzdrowieć. Wyścig szedł wspaniale do momentu wypadku, dziękuję za wsparcie – przekazał Zane Maloney za pośrednictwem konta zespołu Rodin Carlin w serwisie Twitter.
“Thanks everyone for the messages. I’m ok, just my knee is injured but we have 2 months to recover 🙏 The race was going amazing until then, thank you for the support”
💬🫶 @zane_maloney #rodincarlin @RodinCars #f2 pic.twitter.com/5JrLeWLhtM
— Rodin Carlin (@RodinCarlin) September 3, 2023
To prawda, Maloney ma ponad dwa miesiące, aby wyleczyć kontuzję kolana. W Formule 2 została bowiem tylko jedna runda, która odbędzie się na koniec listopada w Abu Zabi. Kontuzja zdecydowanie utrudni Barbadoszczykowi trenowanie w tym czasie, jednakże miał on trochę szczęścia w nieszczęściu. Najpewniej nie ominie go ostatnia runda mistrzostw.