Czego szukasz?

Serie juniorskie F1

Zane Maloney – barbadoska nadzieja na światowy sukces

Podczas długiej historii Formuły 1 żaden kierowca z Barbadosu nie znalazł się w jej szeregach. Mimo to, 18-letni reprezentant Trident w Formule 3 będzie próbował swoich sił w tworzeniu nowych wydarzeń na karcie historii kraju z Karaibów. Z tej okazji przyszła pora szerzej przestawić sylwetkę Zane Maloneya.

Zane Maloney
Fot. Kartxpress.com

Kilka słów o Barbadosie

Wyspiarski kraj położony na Karaibach, z którego pochodzi Zane Maloney nie jest znany szerszej publice, dlatego warto przedstawić państwo Ameryki Środkowej. Przede wszystkim Barbados jest państwem, które zostało skolonizowane około 1627 roku przez Anglików. Dostrzegli oni potencjał uprawowy, przez co w krótkim okresie czasu została wprowadzona wysokojakościowa trzcina cukrowa. W wyniku tego udało się stworzyć najstarszy rum na świecie, produkowany bez przerwy od 1703 roku, czyli Mount Gay. Trunek stworzyli dwaj panowie o imieniu John. Jeden z nich miał na nazwisko Gay, zaś drugi Sober, co oznacza po polsku trzeźwy.

 

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Kraj był również istotny dla pierwszego prezydenta USA Georga Washingtona, dla którego była to pierwsza daleka wyprawa. Znajomość horyzontalna obecnych Stanów Zjednoczonych również nie należała do najszerszych, ponieważ gdy wyruszał na wyspę w wieku 19 lat odwiedził jedynie stan Wirginia oraz Maryland. Podczas wyprawy z bratem Lawrencem uczył się praktycznej nauki nawigacji czy poznawał szczegóły żeglarstwa. Zawitał on do stolicy Bridgetown, która była dla niego największym obszarem miejskim, jaki widział w życiu. Na wyspie można zwiedzić dom kapitana Croftana, który został wynajęty przez braci. Wycieczka na Barbados była dla młodego Georga okazją do potwierdzenia swoich aspiracji społecznych oraz zdobyciem wielu kontaktów na wyspie. 

Maloney o Barbadosie

Szansą dla poznanie tego wyspiarskiego kraju, któremu udało się zdobyć niepodległość w 1966 roku dają niedawne wydarzenia związane z transformacją ustrojową. 30 listopada 2021 roku Barbados zakończył unię personalną z Wielką Brytanią, stając się niezależną od Elżbiety II republiką. Nową głową państwa została prezydent Jason Mason, która miała już okazję być gubernator generalną w ojczyźnie.

 

Nową historię tworzy m.in. wychowana w państwie Ameryki Środkowej Rihanna, ale właśnie również Zane Maloney. Młody zawodnik liczy na to, że jego udane występy pozwolą wielu młodym kierowcom rozpoczynać swoje zmagania w motorsporcie. Oprócz tego nie boi się komplementować miejsca wychowania oraz rozpoczynania w nim trwającej do dziś przygody. Opowiada on o tym, że przez ciepło w swoim kraju ciężko mu było dostosować do warunków panujących w Wielkiej Brytanii. Pamięta on również swój początek w Europie, gdzie gdy stawał na podium prawie zapomnieli flagi, bo nie znano jej wyglądu.

Inspiracje i rodzina Maloneya

Ważną postacią dla rozwoju kariery młodego kierowcy jest jego ojciec Sean Maloney, który również był kierowcą wyścigowym. Jednak nie jest to jedyny członek rodziny z motorsportową karierą. Jego dziadek Doug Maloney podczas swojej kariery był postacią wyróżniającą się w krajowych i regionalnych zmaganiach. Nie inaczej było z jego wujkami: Markiem i Stuardem, którzy też zaznali zaszczytu jazdy na torach wyścigowych. Pierwszy z wspomnianych jest od 2019 właścicielem jedynego toru wyścigowego na Barbadosie, czyli Bushy Park. Już od najmłodszych lat zainteresował się gokartem, dzięki czemu rodzinie nie sprawiło problemu wciągnięcie go do kartingu. 

Inspiracjami dla zawodnika z Karaibów są dwaj zawodnicy z Wielkiej Brytanii. Jednym z nich jest reprezentujący Mercedesa  siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1 Lewis Hamilton, którego otwarcie uznaje za najlepszego kierowcę w tym sporcie. Obaj kierowcy mieli okazję się spotkać i pościgać na Barbados Festival of Speed w 2016 roku. 2 lata wcześniej do ojczyzny Zane Maloneya przybył Jenson Button, by zmierzyć się w Race of Champions. Podczas spotkania z mistrzem świata Formuły 1 z 2009 roku zmieniło nastawienie młodego kierowcy. Był to ważny punkt z jego karierze. Dodatkowo uznał on Brytyjczyka za prawdopodobnie najmilszego faceta, jakiego miał okazję poznać w motorsporcie.

 

Początki Maloneya i szybkie przenosiny do Europy

Zane Maloney rozpoczął swoją przygodę z motorsportem w 2017 roku. Kierowca z Barbadosu po pierwszym roku przetarć w kartingu podczas kolejnego sezonu zmagań wystąpił w CIK-FIA European Championship – OKJ. Reprezentując Ricky Flynn Motorsport zajął 13. miejsce, zaś będąc przedstawicielem tego zespołu w CIK-FIA World Championship — OKJ znalazł się na wysokiej 5. lokacie. 

 

Przeskok do kategorii Original Kart nie stanowił większych trudności dla zawodnika z Karaibów. Pozostając w zespole Ricky Flynn Motorsport spisał się bardzo dobrze w CIK-FIA European Championship – OK. Uplasował się  bowiem tam na 4. miejscu. Wspomniany cykl okazał się bramą wejściową do starć w bolidach, jednak nie można pominąć innych sukcesów. Oprócz tego zajął on 3. lokatę w WSK Champions Cup — OK, 4. lokatę w German Karting Championship — Senior oraz 2. miejsce w SKUSA SuperNationals — X30 Senior.

Barbadoski podbój Wielkiej Brytanii

Zane Maloney szansę na jazdę w bolidzie otrzymał od zespołu Carlin, który szukał zawodnika do jazdy w brytyjskiej Formule 4. Zespół postanowił powrócić do cyklu po przerwie, powstałej ze względu na zmiany organizacyjne. Już podczas pierwszego startu na torze Brands Hatch zrobił spore wrażenie, ponieważ uplasował się na najniższym stopniu podium. Jednak oprócz tego udało mu się wykręcić najlepszy czas okrążenia, dzięki czemu pierwszy dzień startów mógł zaliczyć do bardzo udanych. Następnego dnia na tym torze podczas pierwszego startu nie udało mu się uplasować się na podium, ale drugie podejście przyniosło 2. lokatę.

Po braku podium na torze Donington Park przyszła pora na kolejną rywalizację. Na Thruxton Circuit reprezentant Barbadosu nie schodził z podium, dopisując na swoje konto sobotnią 2. pozycję oraz w niedzielne 2 pierwsze zwycięstwa w cyklu. Wspomniany start napędził go do osiągania kolejnych sukcesów. Na Croft Circuit zajął swoje pierwsze pole position oraz dopisał kolejne 2 triumfy. Jednak pierwszy weekend na Oulton Park przyniósł całkowitą dominację kierowcy Carlin, ze względu na odniesiony komplet zwycięstw. Podczas kolejnych wyścigów Zane Maloney nie jechał równie efektownie, przez co do ostatniego wyścigu nieznane były losy tytułu mistrzowskiego. Bezpośrednia rywalizacja z Meksykaninem Sebastianem Alvarezem zakończyła się zwycięstwem przedstawiciela Ameryki Środkowej, przez co delegat Double R Racing musiał obejść się smakiem. 

 

Pierwsza próba pokazania się Europie

Znane tory z Formuły 1, rywalizacja z aspirującymi do wyższych serii juniorskich zawodnikami miały stać się pierwszym krokiem młodego kierowcy. Reprezentant Barbadosu spotkał się m.in. z jeżdżącym w Formule 3 Ido Cohenem, osiągającym długodystansowe sukcesy Yifeiem Ye  czy kuzynem Pastora Maldonado – Manuelem. Początek wniósł sporą dawkę optymizmu w szeregi przedstawiciela Carlin Motorsport, ponieważ w debiucie zajął 4. miejsce na Hungaroringu. W drugim starcie na węgierskim torze stanął na najniższym stopniu podium, dzięki czemu apetyt na kolejne sukcesy rósł. Jednak podczas pierwszego wyścigu na Paul Richard nie wystartował, przez co liczył na szybką rekompensatę w drugim podejściu. Okazało się ono udane, gdyż uplasował się na 2. lokacie. 

ZOBACZ TAKŻE
Numer 13 w F1. Nikomu nie przyniósł nic dobrego

Po chwili posuchy punktowej, na Red Bull Ringu delegat brytyjskiego zespołu na Monzy w każdym starcie zdobywał punkty. Mimo to nawet najwyższa 4. pozycja nie pozwalała powrócić na podium. Na Mugello również udało się w każdym starcie zgromadzić „oczka”, ale do powtórki sukcesów z początku sezonu wciąż brakowało wiele. Potwierdziło się to na belgijskim torze Spa, gdzie nadszedł kolejny zastój punktowy. Ponownie szybko udało się z niego wyjść w Barcelonie, a do „pudła” po raz kolejny brakowało niewiele. Przedstawiciel Karaibów zakończył zmagania na 8. miejscu, przez co znalazł się tuż za swoim kolegą z zespołu. Izraelczyk pokonał swojego współpartnera o jeden pkt., mimo to jednak obaj kierowcy spisali się przyzwoicie.

FRECA – szybka droga do Formuły 3

Aby coś ruszyło z naszym życiu lub poszło jeszcze bardziej do przodu trzeba dokonać zmian. Podobną myślą postanowił się pokierować Zane Maloney, ponieważ w sezonie 2021 postanowił wystartować w nowopowstałym cyklu FRECA. Łącznie ze zmianą serii wyścigowej wiązała się zmiana zespołu, który zapewni dobre warunki rozwoju. Los Barbadoszczyka scalił go z francuskim Race-GP, gdzie przyszło mu współpracować z przedstawicielami rodzimej nacji – Davidem Hadrienem oraz Isackem Hadjarem. Pierwszy start na Imoli okazał się nieudany, ze względu na odpadnięcie z rywalizacji. Chęć zrekompensowania strat punktowych  wytworzyła sportową złość, dzięki czemu przedstawiciel Karaibów po drugim wyścigu stanął na najniższym stopniu podium. 

ZOBACZ TAKŻE
Isack Hadjar: Kim jest nowy nabytek akademii Red Bulla?

Po dwukrotnym zdobyciu 9. miejsca na torze w Barcelonie przyszedł czas na jeden z najtrudniejszych torów na świecie. Rywalizacja w Monako z wielu przypadkach weryfikuje realne umiejętności zawodników, dzięki czemu doświadczamy nowych wrażeń i odczuć. Reprezentant Barbadosu od początku dobrze prezentował się na torze w Monte Carlo, w wyniku czego pierwsza rywalizacja przyniosła 2. miejsce. Przed drugą częścią zmagań w księstwie spisał się jeszcze lepiej, ze względu na wywalczone pole position. Szansę na pierwszy triumf w karierze wykorzystał bezkompromisowo, przez co mógł świętować niezwykle prestiżowe zwycięstwo.

 


Wizyta na znajomym dla kierowcy Paul Richard nie przyniosła kolejnych miejsc na podium, jednakże 6. i 4. lokata przyniosły cenne zdobycze punktowe. Nieco inny przebieg miał weekend rozgrywany na torze Zandvoort, gdzie zdołał dopisać na swoje konto ledwie 4 punkty. Mimo to kolejna naprawa po słabym występie nastąpiła błyskawicznie, bo 2 podia na belgijskim Spa trzeba za takową okoliczność uznać. Podczas kolejnych startów udało się jeszcze 2 razy zagościć na najniższym stopniu podium, jednak taką samą ilość stanowiły starty bez ani jednego punktu. Dodatkowo kolejne zajmowane lokaty w czołowej dziesiątce stanowiły miejsca słabo punktowane, dzięki czemu goniący go rywale zdołali przypieczętować swoje miejsca na podium w klasyfikacji generalnej. Mimo to Zane Maloney zakończył sezon na 4. miejscu, które jednak w kontekście końcówki sezonu może stanowić pewien niedosyt. 

Czego można spodziewać się po Maloneyu?

Zane Maloney to wyjątkowy kierowca nie tylko ze względu na kraj, który reprezentuje, ale również tempo przebijania się w seriach juniorskich. Zwycięstwo w Brytyjskiej Formule 4 przyszło w pierwszym sezonie przejścia na jazdę bolidem, przez co stosunkowo szybko otworzył sobie drzwi do uznanych serii. Podczas jazd w Euroformule Open czy FRECA poznał najważniejsze tory wyścigowe, dzięki czemu powinien pokazać swoje obycie. Szczególnie przydatne może się to okazać w zespole Trident, ponieważ Włosi całkowicie zmienili personalia w swoich szeregach. Pomimo tego, że Jonny Edgar i Roman Stanek mają doświadczenie zdobyte w poprzednim sezonie Formuły 3 reprezentant Barbadosu nie powinien być traktowany jako „świeżak”. Cały zespół czeka nietypowe zadanie, ponieważ są pierwszym teamem od 2013 roku, który musi bronić mistrzostwa klasyfikacji zespołów przed Premą Racing.

ZOBACZ TAKŻE
F3: Doohan i Novalak zapewnili Tridentowi tytuł mistrzowski | Analiza

Podczas pierwszego weekendu wyścigowego na torze Sakhir udowodnił również, że poznawanie nowych zakrętów nie stanowi dla niego problemu. W debiucie zdołał udowodnić sprawność w zdobywaniu pozycji oraz zdolności obronne przy błędach rywali. Arthur Leclerc na pewno zapamięta przedstawiciela Karaibów, ze względu na przegraną z nim rywalizację.

W naszej opinii reprezentant Barbadosu wybrał jedną z lepszych opcji, które mu oferowała Formuła 3. Możliwość współpracy z ambitnym i typowanym do walki o tytuł mistrzowski Romanem Stankiem ma prawo napawać optymizmem. Równie pożytecznym partnerem powinien być Jonny Edgar, który został zdecydowanie najlepszym kierowcą Carlin Buzz Racing. Jednak ma to również drugą stronę medalu, gdyż po raz kolejny zmienia cykl. Początki nowego kierowcy Trident są zazwyczaj bardzo optymistyczne, ale po pewnym czasie 18-latek spuszcza z tonu. Jeśli po raz kolejny będzie chciał zaliczyć awans w hierarchii musi nad tym elementem popracować. Nie zmienia to faktu, że tworzy wspaniała historię, promujący nieco ponad 200-tysięczny kraj Ameryki Środkowej. Czy uda mu się zajść na sam szczyt motorsportu. Odpowiedź na to pytanie poznamy w niedalekiej przyszłości.

ZOBACZ TAKŻE
F3: Hadjar wygrał pierwszy kontrowersyjny sprint sezonu | Analiza

5/5 (liczba głosów: 2)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama