Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

GP Singapuru: Kwalifikacje padły łupem Carlosa Sainza | Analiza

Co za kwalifikacje zgotowały nam ulice Singapuru. Zwycięzcą bardzo długiej czasówki został Carlos Sainz, który na żyletki pokonał Russella i Leclerca. Poza wspaniałą walką na czele, negatywnie zaskoczyły nas dziś Red Bulle. Co jeszcze działo się na torze?

klasyfikacja generalna kierowców f1 2022
Fot. Scuderia Ferrari

Carlos Sainz z 2. pole position w sezonie

Wspaniałe emocje dostarczyli nam kierowcy w trakcie kwalifikacji w Singapurze. Przez cały dystans czasówki w zaciętej walce o pole position brali udział kierowcy Ferrari, ale również zawodnicy Mercedesa czy Lando Norris z McLarena. Ostatecznie do jutrzejszego Grand Prix z przodu stawki ruszy Carlos Sainz, który minimalnie pokonał George’a Russella oraz Charlesa Leclerca. Tuż za czołową trójką uplasował się Lando Norris. Przez moment wydawało się, że Brytyjczyk zaatakuje kierowców na wyższych lokatach, jednak ostatecznie musi zadowolić się on 4. miejscem.

Poza tym, solidną robotę wykonał Lewis Hamilton, który do GP Singapuru ruszy z 5. pozycji. Trzeci rząd na starcie sensacyjnie uzupełni Kevin Magnussen, który wspaniałym okrążeniem na koniec Q3 zapewnił sobie 6. lokatę. Czołową dziesiątkę kwalifikacji uzupełnili kolejno Fernando Alonso, Esteban Ocon, Nico Hulkenberg oraz Liam Lawson, który do finałowego segmentu czasówki awansował po raz pierwszy w swojej krótkiej karierze. Trzeba przyznać, że gorsza dyspozycja Red Bulla na ulicach Singapuru przyniosła nam dzisiaj bardzo dużo emocji w walce o pole position


ZOBACZ TAKŻE
GP Singapuru: Leclerc i Sainz na czele. Słabsza dyspozycja Red Bulla | Analiza piątku

Największe zaskoczenia: Haas, Liam Lawson oraz George Russell

Warto podkreślić, że najlepszą sesję kwalifikacyjną w sezonie zaliczyła dziś ekipa Haasa. Obaj kierowcy amerykańskiego zespołu wykorzystali dziś duże zamieszanie na torze i problemy Red Bulla, co pozwoliło im wejść do Q3. Tegoroczna kampania dla najmłodszej stajni z całej stawki nie układa się za dobrze i każdy finisz w czołowej dziesiątce jest sporym sukcesem. Dlatego też dzisiejszy rezultat kwalifikacyjny na pewno wywoła spory uśmiech na twarzy Guenthera Steinera.

Poza Haasami, niemałą niespodziankę swoim wejściem do Q3 sprawił Liam Lawson. Dla Nowozelandczyka jest to dopiero trzeci weekend wyścigowy w Formule 1, ale i tak prezentuje się on z pozytywnej strony. 21-latek nie odstaje wyraźnie od swojego zespołowego partnera i wykonuje solidną robotę. Jak się jednak okazało, występ w kwalifikacjach do GP Singapuru wyszedł mu jeszcze lepszy. Reprezentant AlphaTauri o zaledwie 7 tysięcznych sekundy wyprzedził Maxa Verstappena i awansował do Q3. Niewątpliwie ta bardzo dobra dyspozycja Nowozelandczyka włączyła go do zaciętej walki o fotel w stajni z Faenzy na sezon 2024.

Z świetnej strony pokazał się również George Russell. Kierowca Mercedesa przez zdecydowaną większość kwalifikacji nie błyszczał, a jego tempo było raczej na poziomie drugiej połowy czołowej dziesiątki. Jak się jednak okazało, 25-latek na sam koniec Q3 zdołał złożyć kapitalne okrążenie, które pozwoliło mu przedzielić kierowców Ferrari. Tym samym reprezentant stajni z Brackley do jutrzejszego Grand Prix ustawi się z pierwszego rzędu. Zobaczymy, czy wystarczy mu tempa, aby rzucić rękawice włoskiej ekipie.

ZOBACZ TAKŻE
F1 ucieka z Europy, Polacy zostają | Zapowiedź GP Singapuru, FRECA i Euro 4

Największe rozczarowania: Red Bull, Lance Stroll oraz Oscar Piastri

Ogromną sensację w kwalifikacjach sprawili nam dziś obaj kierowcy Red Bulla. Zdążyliśmy się przyzwyczaić, że stajnia z Milton Keynes deklasuje rywali i jest zdecydowanie najszybszą maszyną na torze. Jednak tegoroczny weekend w Singapurze pokazuje nam zupełnie co innego. We wszystkich treningach austriacka ekipa zmagała się z problemami z tempem i nie byli zdecydowanymi faworytami do pole position. Tak czy siak to, że oba ich bolidy nie zdołają awansować do Q3 jest sporą niespodzianką. Niewątpliwie ten bardzo zły występ Red Bulla w kwalifikacjach może zapewnić nam jutro ogrom emocji w wyścigu.

Ponownie zawiódł dziś Lance Stroll. Kanadyjczyk na sam koniec Q1 musiał poprawić czas okrążenia, aby pojawić się w następnym segmencie czasówki. Niestety jednak 24-latek w ostatnim zakręcie popełnił błąd i całkowicie stracił kontrolę nad swoją maszyną. Wywołało to bardzo mocne uderzenie w barierę i całkowite zniszczenie maszyny. Na torze momentalnie pojawiła się czerwona flaga, co oznaczało zakończenie sesji Q1. Niewątpliwie ten wypadek nie pomoże Kanadyjczykowi w odbudowaniu dyspozycji, która w ostatnich tygodniach nie jest jego atutem. Najważniejsze jest jednak, aby 24-latek wyszedł z tej kolizji bez większych obrażeń i mógł wystąpić w jutrzejszym wyścigu.

Lance Stroll swoim wypadkiem pokrzyżował plany kilku kierowcom. Stało się tak, gdyż czerwona flaga wywołana przez Astona Martina nie pozwoliła niektórym kierowcom dokończyć swoich finałowych okrążeń. Jednym z poszkodowanych okazał się niestety kierowca, który w ostatnich tygodniach regularnie melduje się w czołowej dziesiątce. Mowa tu o jednym z zawodników McLarena, a mianowicie Oscarze Piastrim. Australijczyk nie zdołał ukończyć „kółka” przed zatrzymaniem czasówki, co nie pozwoliło mu przebrnąć do Q2. Niewątpliwie nie jest to idealna informacja dla 22-latka, gdyż na obiekcie w Singapurze wyprzedzanie nie należy do najłatwiejszych zadań. Trzeba jednak pamiętać, że czeka nas jutro długi wyścig, więc wiele może się wydarzyć.

ZOBACZ TAKŻE
Najciekawsze trofea w F1. Wiele z nich może was zaskoczyć

Co nas czeka w wyścigu o GP Singapuru?

Już jutro, 17 września, o godz. 14:00 czasu polskiego rozegrane zostanie Grand Prix Singapuru. Możemy spodziewać się niemal pewnego wyjazdu samochodu bezpieczeństwa jak i szachów strategicznych. Największym rywalem do triumfu jest Ferrari, które przez cały weekend prezentuje najlepsze tempo z całej stawki. Trzeba jednak pamiętać o George’u Russellu oraz Lando Norrisie, którzy na pewno tanio skóry nie sprzedadzą. Obaj młodzi Brytyjczycy mają potencjał, aby jutro zdobyć co najmniej podium, a może nawet powalczyć o coś więcej. Dodatkowych emocji dostarczą nam Red Bulle, które jutro będą musiały przebijać się z drugiej dziesiątki.

ZOBACZ TAKŻE
Transmisja F1 2024. Gdzie oglądać Formułę 1 w Polsce? Transmisje GP Kanady 2024 [transmisja, stream, live]

Szczegóły dotyczące transmisji GP Singapuru 2023 w F1 znajdziecie w osobnym wpisie – odnośnik powyżej.

Wyniki kwalifikacji do GP Singapuru 2023

wyniki kwalifikacji gp singapuru 2023

Fot. Formula 1 / Twitter

Reklama