Chińczycy coraz śmielej poczynają sobie w Europie. Marek przybywa praktycznie z roku na rok, a niektóre z nich jak np. MG, okazują się hitami na wybranych europejskich rynkach. Do tej pory dominowały jednak marki tzw. popularne, lecz w ostatnim czasie zaczęło przybywać także producentów oferujących produkty z półki premium. Jednym z nich jest Voyah, który właśnie zawitał do Polski. Jego reprezentantem w Polsce jest Auto Fus Group, któremu zawdzięczamy także m.in. obecność w Polsce Astona Martina czy Rolls-Royce’a. Oto wrażenia z polskiej premiery modelu Voyah Free.
Kilka słów o samej marce
Samej marki możecie nie kojarzyć, gdyż jest ona rynkowym „świeżakiem”, bowiem założono ją w 2020 roku. Należy ona jednak do dużego państwowego koncernu z Chin, czyli Dongfenga, którego początki sięgają 1969 roku. Voyah to luksusowa marka zaawansowanych technicznie elektrycznych i hybrydowych samochodów z Chin.

Fot. Paweł Bartocha
Logo marki tworzą dwa skrzydła nawiązujące do mitycznego Roca, olbrzmiego legendarnego ptaka drapieżnego popularnego w mitologii chińskiej. Zdaniem producenta logo marki prezentuje prosty i nowoczesny styl. Gest „latania” demonstruje pozytywne nastawienie: marka będzie towarzyszyć konsumentom w rozwoju i osiąganiu celów, tworząc wspólny plan życia. Nazwa marki, logo i identyfikacja wizualna odzwierciedlają wartości firmy Voyah, takie jak zrównoważony rozwój, inteligencja i najwyższa jakość.
Voyah Free powoli wkracza na kolejne europejskie rynki
Voyah Free zadebiutował w grudniu 2020 roku jako pierwszy model tej marki, zaś na rynek trafił w sierpniu 2021. Do Europy samochód zawitał we wrześniu 2022, następnie trafił do Rosji i Szwajcarii, by w listopadzie 2023 roku trafić do Polski. Warto dodać, że jest to już wersja po modernizacji z sierpnia 2023. Musimy przyznać, że ambicje Chińczyków są dość duże, skoro celują oni w Audi, BMW i Mercedesa.

Fot. Paweł Bartocha
Voyah Free ma przyzwoite parametry, lecz rewolucji brak
Voyah Free jest SUV-em premium segmentu E. Mierzy on 4905 mm długości, 1950 mm szerokości oraz 1690 mm wysokości, zaś jego rozstaw osi liczy 2995 mm. Bagażnik pomieści od 560 do 1320 litrów. Szkoda tylko, że klapa unosi się zbyt nisko. Napędzają go dwa silniki elektryczne o łącznej mocy 489 KM i maksymalnym momencie obrotowym 720 Nm. Przedni silnik ma 310, zaś tylny 410 KM. Baterie mają 106 kWh pojemności brutto (100 kWh netto) i zapewniają 500 km zasięgu według cyklu WLTP. Można je ładować mocą do 120 kW. Naładowanie baterii od 20 do 80% zajmuje zatem około 45 minut. Przyspieszenie od 0 d0 100 km/h zajmuje 4,4 s, a prędkość maksymalna to 200 km/h. Wartości te więc nie imponują, ale są przyzwoite. W Chinach Free występuje także w odmianie hybrydowej.

Voyah Free tył
Patrząc na parametry i wymiary samochodu jego naturalnymi rywalami są zatem Audi Q8 e-tron, BMW iX oraz Mercedes EQE SUV. Voyah Free powstał na modułowej platformie ESSA (Electric Smart Secure Architecture).
W projekt zaangażowano Włochów
Za jego stylistykę odpowiada słynne włoski studio Italdesign Giugaro. Rzeczywiście samochód prezentuje się całkiem ładnie, choć też trudno powiedzieć, by jakoś urzekał designem. Przód z LED-owymi lampami połączonymi blendą biegnącą nad sporą atrapą chłodnicy przywodzi na myśl Maserati Levante. Ciekawym detalem jest podświetlane logo marki. Sylwetka z pochylonym słupkiem C może niektórym przypominać z kolei… Seata Alteę. Tył natomiast ma finezyjne lampy połączone blendą, przypominające skrzyżowanie Alfy Romeo Tonale z Porsche Cayenne.

Fot. Paweł Bartocha
Nowoczesna i estetyczna kabina z pewnym ciekawym gadżetem
Kabina jest nowoczesna i estetycznie wykończona. Nie żałowano skóry i aluminium, większość elementów wnętrza jest miękka i przyjemna w dotyku, wszystko solidnie spasowano. Jedynie skóra na kierownicy jest niezbyt przyjemna, szorstka. Sam projekt kabiny jest nowoczesny – kokpit składa się bowiem z aż trzech wyświetlacze po 12,3 cala każdy. Co ciekawe, można je unosić lub opuszczać za pomocą przycisku na konsoli środkowej – ot taki ciekawy feature. Pasażer może przeprowadzać wideokonferencje, gdyż ekran przed nim wyposażono w kamerę.

Fot. Paweł Bartocha
Bogate wyposażenie i konkurencyjne warunki gwarancji
Wyposażenie Voyaha Free obejmuje 20 systemów wspomagających kierowcę oraz ponad 50 pozostałych systemów gwarantujących komfortową i bezpieczną podróż. Mamy m.in. system night vision, pneumatyczne zawieszenie, inteligentny szklany dach czy markowe audio duńskiej firmy Dynaudio. Na przestronność i warunki w obu rzędach siedzeń trudno narzekać. Zabrakło jedynie podgrzewania zewnętrznych siedzisk tylnej kanapy.

Fot. Paweł Bartocha
Voyah oferuje gwarancję wynoszącą 8 lat/160 tys. km przebiegu na baterię oraz 5 lat/100 tys. km przebiegu na samochód. Obecnie do lutego 2024 trwa w Polsce program pilotażowy badający zainteresowanie marką wśród potencjalnych klientów. Więcej szczegółów, w tym zapewne cenę, poznamy zatem po zakończeniu tego programu. Szczerze mówiąc auto wydaje się przyzwoitą propozycją, lecz niczym wybitnym się nie wyróżnia. Tak naprawdę wiele zależało będzie od ceny.