Nowe wyzwania na horyzoncie
Słoweńska stajnia wyścigowa od kilku lat rywalizuje w różnych edycjach F4. Można tu wymienić edycję włoską, a także zimową, czyli Formułę Winter Series. Teraz szef zespołu, a więc Andrej Slak podjął decyzję o dołączeniu do F4 CEZ, którą można nazwać Czeską F4. Mistrzostwa te skupiają się na rywalizacji w Europie Środkowej. Zawody te ruszyły w sezonie 2022, a rok później zaczęto ścigać się już bardziej na poważnie.
Triumfatorem pierwszej edycji został Węgier Zénó Kovács, a sezon później mistrzostwo wywalczył Ethan Ischer. Szwajcar, który rywalizował z Kacprem Sztuką w Formule Winter Series, reprezentował barwy ekipy Jenzer Motorsport, którą można kojarzyć ze startów w FIA Formule 3.
Decyzja o dołączeniu Słoweńców do stawki F4 CEZ sprawiła, że na ten moment do startów zgłosiły się już 4 ekipy. Będzie trzeba zatem jeszcze trochę poczekać na końcową listę. Zwłaszcza, że na ten moment potwierdzono tylko dwóch kierowców. Według wstępnych założeń ekipa, która ma swoją bazę w Wenecji wystawi 2 bolidy, lecz nie wyklucza się tego, że będzie aż 3 jej reprezentantów.
AS Motorsport miało polski akcent
Słoweńska stajnia wyścigowa jak już zostało wspomniane startuje w wyścigach F4. W 2021 roku w ich barwach startował Kacper Sztuka. Cieszynianin wówczas rozpoczynał starty we Włoskiej F4. Polak zanim do tego doszło odbył wiele sesji testowych. I tak pomimo reprezentowania dość słabej ekipy, nastolatek był w stanie walczyć o miejsca w czołowej 15. Na torach w Misano i Imoli otarł się nawet o punkty. Andrej Slak był bardzo zadowolony z jego dyspozycji i cały czas trzyma kciuki za jego dalszy rozwój.
Nadal jednak nie ma na horyzoncie żadnego kierowcy ze Słowenii. W rozmowie z Motohigh.pl szef zespołu wyznał, że nawet jak ktoś się pojawi, to wszystko kończy się na testach. Głównym powodem są fundusze. F4 CEZ jest jednak stosunkowo tanią serią. Być może dzięki temu już za kilka lat pojawi się zawodnik z kraju ze stolicą w Lublanie.