Connect with us

Czego szukasz?

MotoGP

MotoGP: Bagnaia wygranym hiszpańskiej wojny z Marquezem | Analiza

Po festiwalu wypadków w sprincie, Grand Prix Hiszpanii okazało się dużo mniej chaotyczne, ale wciąż ekscytujące. Francesco Bagnaia oraz Marc Marquez do samego końca toczyli wybitny pojedynek o wygraną na torze Jerez. Podium uzupełnił Marco Bezzecchi.

Pecco Bagnaia GP Hiszpanii 2024
Fot. Ducati Corse (Twitter)

Sensacyjna walka o zwycięstwo

Głównymi postaciami dzisiejszego spektaklu byli Marc Marquez, Jorge Martin oraz Pecco Bagnaia. Włoch ruszał dopiero z siódmej pozycji, ale już pod koniec pierwszego okrążenia prowadził. Zyskał on 3 miejsca w pierwszych paru zakrętach, następnie pomknął od zewnętrznej Marco Bezzechiego oraz Jorge Martina na hamowaniu do T5, a swój wspaniały start zwieńczył objęciem pozycji lidera w nawrocie Jorge Lorenzo. Marc Marquez wcale jednak nie chciał oddać mu prowadzenia, więc od razu skontrował go w następnym zakręcie. Agresywny atak Hiszpana zakończył się lekkim kontaktem oraz utratą miejsca na rzecz Jorge Martina.

Zeszłoroczni pretendenci do tytułu stoczyli własny pojedynek w trakcie następnych okrążęń. Martin wyszedł wówczas na prowadzenie, lecz nie na długo. Mniej więcej na półmetku wyścigu popełnił katastrofalny błąd i upadł w zakręcie Daniego Pedrosy. Hiszpan miał okazję jeszcze bardziej powiększyć swoje prowadzenie w tabeli, a zamiast tego przywitał się z pułapką żwirową.

 

W ten oto sposób Bagnaia stał się dość komfortowym liderem Grand Prix. Marquez przyspieszył jednak tempo i rzucił się w pościg za Włochem na sam koniec wyścigu. Najlepszym miejscem do ataku był dla niego zakręt nr 9, gdzie ewidentnie miał przewagę nad swym rywalem. 8-krotny mistrz świata wielokrotnie próbował tam wyprzedzić, raz ścierając się nawet ramionami z Bagnaią.

 

Zeszłoroczny zwycięzca tytułu udowodnił dziś, dlaczego to on ma numer 1 na motocyklu. Mimo ogromnej presji, Bagnaia utrzymał swoje prowadzenie i przekroczył linię mety jako zwycięzca Grand Prix Hiszpanii. Choć Marquez nadal musi czekać na swoją pierwszą wygraną w barwach Ducati, tak wciąż był pełen euforii po wyścigu, dokładnie tak jak jego fani, bardzo licznie zgromadzeni dziś na trybunach. 

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać MotoGP w 2024 roku w Polsce? [transmisja, stream, live]

Anonimowe występy

Przez cały wyścig realizator skupiał się rzecz jasna na walce o zwycięstwo, więc wielu zawodników nie zobaczyliśmy na ekranach. Po bardzo spokojnym dla niego Grand Prix, miejsce na podium zdobył Marco Bezzecchi. Jest to ważny sukces dla Włocha, który zaliczył dość słaby na jego standardy początek sezonu. Znacznie mniejsze różnice na mecie dzieliły Alexa Marqueza, Eneę Bastianiniego oraz Brada Bindera, którzy stoczyli zacięty pojedynek o P4. 

ZOBACZ TAKŻE
Ten sezon MotoGP zaczął się ciekawie. I może być lepiej

W zeszłym sezonie Aprilia zdobyła w Jerez pole position, co czyni ich tegoroczny występ dość rozczarowującym. Trójka zawodników za sterami RS-GP dojechała dziś w punktach, lecz za wynik ten mogą raczej podziękować wywrotkom innych. Swój zdecydowanie najsłabszy występ w karierze zaliczył natomiast Pedro Acosta. Wczorajszy zdobywca podium był dziś „tylko” dziesiąty. Może to wynikać z wielkiej wywrotki Hiszpana w porannej rozgrzewce, po której nie nabawił się kontuzji, ale możliwe, że stracił pewność siebie. Wciąż jednak nie był on aż tak rozczarowujący jak japońscy producenci. Zawodnicy Yamahy i Hondy ponownie zajęli dziś wszystkie ostatnie pozycje. 

GP Hiszpanii MotoGP 2024

Fot. Michelin Motosport (Twitter)

Gdzie się podziały wypadki?

Po wczorajszym festiwalu wywrotek, wiele osób obawiało się, że może nas dziś czekać powtórka z rozrywki. Całe szczęście, okoliczności tej nietypowej sytuacji zostały rozwikłane. Powodem licznych incydentów w sprincie wcale nie był rozlany olej czy inne, nienaturalne czynniki. Po rozmowie z wieloma zawodnikami wyszło na jaw, że główną przyczyną był specyficzny asfalt toru Jerez.

Z jakiegoś powodu, nawierzchnia tego obiektu potrafi niemalże wsiąkać wodę, co powoduje bardzo długi okres jej przesychania. Widać to było nawet w dzisiejszych wyścigach Moto3 i Moto2 – choć deszcz ustąpił wczoraj rano, fragmenty toru nadal były lekko wilgotne. Poza linią wyścigową trudno było znaleźć zatem przyczepność. W połączeniu z bardzo silnym wiatrem, zawodnicy MotoGP czasem wręcz nie potrafili uniknąć tychże kałuż podczas sprintu.

ZOBACZ TAKŻE
Martin wygrał sprint GP Hiszpanii. Festiwal wywrotek w końcówce

Dzisiejsze warunki okazały się znacznie lepsze, ale nie oznacza to, że zabrakło nam incydentów. Z wyścigu wyeliminowały się dwie oddzielne pary – Aleix Espargaro i Johann Zarco oraz Franco Morbidelli oraz Jack Miller. W obu przypadkach doszło u tych dwójek do kolizji w zakręcie Sito Ponsa. W nieznanych okolicznościach linii mety nie ujrzeli również Lorenzo Savadori oraz wielokrotnie karany za drobne incydenty Augusto Fernandez. Tak jak Jorge Martin, samodzielną wywrotkę zaliczył dziś Dani Pedrosa. 

Rusza europejskie tournée 

Grand Prix Hiszpanii oficjalnie rozpoczęło europejską część sezonu MotoGP. Poza czerwcową wycieczką do Kazachstanu, zawodnicy będą rywalizować na starym kontynencie aż do września. Ich następnym przystankiem jest legendarne Circuit de la Sarthe, na którym w dniach 10-12 maja odbędzie się Grand Prix Francji. Jorge Martin, mimo dzisiejszej wywrotki, przystąpi do tego weekendu jako lider klasyfikacji generalnej. Transmisje z tej oraz wszystkich innych rund MotoGP w 2024 roku znajdziecie na stronie internetowej Polsat Sport oraz kanałach telewizyjnych Polsat Sport Premium. 

ZOBACZ TAKŻE
Kalendarz MotoGP 2024. Będą drobne korekty

Wyniki motocyklowego Grand Prix Hiszpanii 2024

Wyniki GP Hiszpanii MotoGP 2024

Fot. Igor Długosz, Świat Motorsportu

Reklama