Leclerc dwukrotnie najlepszy
Zarówno w FP1, jak i FP2 najszybszy na torze okazał się Charles Leclerc. Monakijczyka niosły liczne poprawki, które sprawiły, że jako jedyny z czołówki był dość pewny podczas jazdy, co przełożyło się na najlepszy wynik. Ostatecznym czasem kierowcy Ferrari była 1:15,906. O blisko 0,2 sekundy wolniejszy był Oscar Piastri, a Top 3 drugiego treningu uzupełnił niespodziewanie Yuki Tsunoda z Racing Bulls. Warto dodać, że warunki na torze były bardzo dobre oraz stabilne, więc nie można tu mówić o całkowitej losowości.
Red Bulle w innej rzeczywistości
Ostatnie GP Miami pokazało, że Red Bull może mieć problemy z opanowaniem konstrukcji i sytuacja powtórzyła się na Imoli, gdzie Czerwone Byki przywiozły szereg zmian. W obu sesjach treningowych żaden z Red Bulli nie znalazł się w Top 3. W ostatnim treningu Max Verstappen uzyskał 7. czas, a Sergio Perez był 8. zawodnikiem w tabeli. Strata na miękkich oponach do Leclerka w przypadku obu zawodników Red Bulla wynosiła ponad pół sekundy. Jednak słabe tempo to nie jedyny problem ekipy z Milton Keynes. Max Verstappen miał wyraźne problemy z utrzymaniem się na torze. Wielokrotnie wjeżdżał w żwir w sektorze nr 2.
Not the ideal start to the weekend for the WDC 😔
Max’s Red Bull went off not once – but twice – when pushing for the fastest time in FP1 #F1 #ImolaGP pic.twitter.com/Q1tK8Gr4LZ
— Formula 1 (@F1) May 17, 2024
Yuki Tsunoda dobrze dogaduje się z torem i miękimi oponami
Natomiast pozytywnym zaskoczeniem jest kierowca drugiej ekipy należącej do Red Bulla. Yuki Tsunoda w pierwszym treningu miał 6. czas, a w kolejnej sesji udało mu się wykręcić 3. rezultat. Japończyk stracił do zwycięzcy sesji ok. 0,4 sekundy.
Oliver Bearman dobrze poradził sobie w FP1 w barwach Haasa
FP1 to była szansa dla Olivera Bearmana do ponownego w tym sezonie zmierzenia się z maszyną Formuły 1. Kierowca rezerwowy Haasa osiągnął 15. czas i był wolniejszy od Charlesa Leclerka o 1,6 sekundy. Natomiast regularni kierowcy amerykańskiej ekipy w FP2 byli wolniejsi od liderów o ok. sekundę.
W Sauberze po staremu, Williams z kłopotami
Słabą sesję zaliczył Sauber oraz Williams. Oba zespoły zmagały się z silnym dobijaniem na prostych, a Brytyjczycy przez znaczną część FP2 nie byli w stanie wyjechać na tor. Stracili w ten sposób wiele cennego czasu. Natomiast w FP1 czerwoną flagę przez awarię silnika wywołał Alex Albon, który do końca pierwszego treningu odpoczywał w garażu. Forma sportowa w obu ekipach również była co najmniej mierna, dzięki czemu zgodnie okupili ostatnie miejsca podczas treningów.
Rewinding to our earlier red flag ⏪
A sudden loss of power for Alex Albon ended his FP1 early.#F1 #ImolaGP pic.twitter.com/BwEnky7Fha
— Formula 1 (@F1) May 17, 2024
Mercedes na ziemi niczyjej?
W obu sesjach kierowcy Mercedesa mieli zauważalne problemy z linią jazdy i wjeżdżali w żwirowe pułapki. Tempo kwalifikacyjne plasuje obecnie tę ekipę w czołówce, lecz nie ścisłej. Strata niewiele przekraczająca 0,4 sekundy do lidera pozwala na walkę o wysokie lokaty w kwalifikacjach, o ile któryś z kierowców nie wyląduje wcześniej w żwirze na skutek braku kontroli. W samym FP2 Lewis Hamilton był 4. a George Russel uplasował się tuż za nim.
Aston Martin nie porywał
Wygląda na to, że Imola to nie jest tor, który odpowiada bolidowi AMR24. Fernando Alosno w drugim treningu był sklasyfikowany dopiero na 10. miejscu i to ze stratą 0,9 sekundy do Charlesa Leclerka. Jeszcze gorsze tempo pojedynczego okrążenia miał Lance Stroll, który był 13. z czasem wolniejszym od zwycięzcy sesji o ponad sekundę. Nic nie wskazuje na to, żeby zielone bolidy były w stanie włączyć się w walkę o pierwsze rzędy w sobotnich kwalifikacjach.
Tempo wyścigowe w FP2. Kto może przycisnąć w niedzielę?
Piekielnie szybkie na pośrednich oponach były McLareny. Lando Norris potrafił podczas długiego przejazdu jako jeden z nielicznych łamać barierę 1:21 i robił to z zapasem co najmniej 0,3 sekundy. Co ciekawe McLareny były równie szybkie na twardych mieszankach. Dość szybkim tempem wyścigowym legitymował się Carlos Sainz, który na oponach z żółtym paskiem osiągał czasy na poziomie 1:21.0. Natomiast trudno określić faktyczne tempo, jakim w niedziele może dysponować Red Bull i Max Verstappen, bo Holender tak często psuł kółka wyjazdami poza tor.
Jak wyglądają predykcję na wyścig w środku i dole stawki? Fernando Alonso na długich przejazdach na oponach pośrednich kręcił czasy w okolicy 1:21,3. Zdecydowanie tempem wyścigowym nie popisuje się Williams. Alex Albon miał czasy na mediumach o sekundę wolniejsze od Hiszpana z Astona Martina. Szybszy w niedziele od Williamsa może okazać się Sauber, bo Guanyu Zhou jeździł w tempie 1:21.8.
Co nas czeka?
Przed nami ostatni trening, który zacznie się jutro, 18 maja, o godz. 12:30. Za to kwalifikacje startują o 16:00. Faworytem do stanięcia na pole position wydaje się Charles Leclerc. Pozostali kierowcy prezentują dość nierówną formę. Warto zwrócić uwagę jutro na poczynania McLarena i Mercedesa. Ci pierwsi mogą pokusić się nawet o pierwszy rząd, za to Mercedes powinien spokojnie walczyć o dobrą pozycję w Q3. Być może dobre miejsce wywalczy również Yuki Tsunoda. Jednak Japończyk, jak i reszta stawki musi uważać na limity toru oraz przede wszystkim pułapki żwirowe.
Wyniki 1. treningu do GP Emilii-Romanii

Fot. Formuła 1 / X
Wyniki 2. treningu do GP Emilii-Romanii

Fot. Formula 1 / X