Connect with us

Czego szukasz?

WEC i 24h Le Mans

Porsche na pole position w 24h Le Mans 2024. Cadillac o włos

Circuit de La Sarthe wybrał już zwycięzcę kwalifikacji, którym zostało Porsche Penske. Kevin Estre dał niemieckiej marce pierwsze pole position w 24h Le Mans w historii programu 963. Polacy w Le Mans wystartują spoza pierwszej dziesiątki swoich klas.

Porsche na pole position do 24h Le Mans 2024
Fot. DPPI

Cadillac ograny przez Porsche z pomocą BMW

Większość sesji przebiegała po myśli Cadillaca. Lokalny bohater, Sebastien Bourdais, był najszybszy w załodze #3 i przez prawie całą sesję to on był na dobrej drodze do triumfu w „czasówce”. Wszystko jednak zmienił Dries Vanthoor. Wczorajszy bohater kwalifikacji dziś wypadł z toru wywołując czerwoną flagę, co poskutkowało wykluczeniem to z wyników sesji.

Po wznowieniu kwalifikacji na zegarze pozostało siedem minut i mało prawdopodobne wydawało się, że ktokolwiek poprawi czas, który wykręcił Bourdais. Jednak dla Kevina Estre nie ma rzeczy niemożliwych. Najpierw Alex Lynn poprawił czas swojego partnera zespołowego z Cadillaca, co dało nam chwilowo dwa samochody koncernu GM w pierwszym rzędzie. Natomiast decydujący cios zadał Kevin Estre. Kierowca załogi liderów punktacji WEC rzutem na taśmę wywalczył pole position upokarzając Cadillaca. Tym samym do 92 edycji 24h Le Mans z pierwszej pozycji przystąpi #6 Porsche Penske w składzie Estre, Vanthoor i Lotterer.


 

Jota walczy z czasem

Le Mans bywa bezlitosne i boleśnie przekonał się o tym Callum Ilott. Brytyjczyk, który wraz z Willem Stevensem wygrał 6h Spa, rozbił samochód w nocnym środowym treningu. Uszkodzenia okazały się być na tyle poważne, że samochód należało zbudować od nowa w oparciu o nowe podwozie. Niestety pomimo awansu do Hyperpole po wykluczeniu Toyoty #7, #12 nie wzięła udziału w tej sesji. Jednakże nadal mają gwarancję startu z siódmej lokaty, ale przez złożoność procesu odbudowy samochód nie pojedzie w czwartkowym treningu. Auto wróci na tor dopiero w nastepnej sesji, którą będzie już sobotnia rozgrzewka przed wyścigiem.

Dramat Toyoty w kwalifikacjach do 24h Le Mans

Fot. DPPI

Katastrofa Toyoty

Japoński producent pomimo różnych perturbacji, nadal jest jednym z faworytów do zwycięstwa, ma za sobą fatalne kwalifikacje. Tylko siódemka zakwalifikowała się do Hyperpole, ale niestety po sesji z niej wypadła. Powodem tego wykluczenia był Kamui Kobayashi, który w końcówce kwalifikacji wywołał czerwoną flagę zagrzebując się w żwirze. Tym samym #7 ruszy z końca stawki klasy. Zaś #8 aktualnie ma ruszyć z dziesiątej pozycji. To najgorsze kwalifikacje Toyoty w historii ich startów w WEC. Aby podkreślić skalę problemów, trzeba wspomnieć, że nawet Alpine wprowadziło #35 do Hyperpole, a #36 znalazła się tuż za burtą. Jeśli chodzi o francuski pojedynek to Alpine tu również może świecić sukces, ponieważ Peugeot wystartuje do 24h Le Mans 2024 z końca stawki klasy. Za nimi będzie już tylko Lamborghini i Isotta Franschini.


 

AO Racing TF przyspieszyło ze smokiem

Ekipa, z którą w ELMS w LMP2 startuje Robert Kubica, ma za sobą doskonałe kwalifikacje. Louis Deletraz był nie do zatrzymania w sesji Hyperpole w LMP2 pokonując IDEC Sport. #28, która rok temu zdobyła pole position z Paulem Loupem Chatinem, tym razem musi zadowolić się drugą pozycją na starcie. Tak więc pole position wywalczyła załoga Pro-Am, a trzeci w tej sesji był Panis Racing. Czwartą najszybszą ekipą była #23 z United Autosports, która również jedzie w podklasie Pro-Am. Zaraz za nimi znalazł się bliźniaczy skład tej ekipy z normalnej kategorii LMP2. Czołową ósemkę w LMP2 zamknął Jakobsen w #37 Cool Racing przed DKR i Vector Sport, których nie podejrzewaliśmy o zakwalifikowanie się do tej sesji.

AO Racing TF w specjalnym malowaniu w Le Mans

Fot. DPPI

Piekarzom zabrakło niewiele

Wśród odpadających pechowców znalazło się #183 AF Corse wraz z Nielsen Racing. Natomiast za nimi, na jedenastej pozycji znalazł się #34 Inter Europol Competition. Polscy zwycięzcy Le Mans sprzed roku stracili zaledwie cztery dziesiąte sekundy. Za nimi w sobotę wystartują Proton, Duqueine, drugie auto Cool Racing i obydwa auta Algarve Pro.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać 1812 km Kataru WEC 2025? [transmisja, online, stream]

Inception Racing szaleje w Le Mans w LMGT3

Pierwsze w historii LMGT3 pole position w 24h Le Mans powędrowało w ręce Inception Racing. Ekipa jadąca gościnnie z McLarenem świetnie odnajduje się w realiach tego toru. Już w treningach #70 radziła sobie świetnie plasując się w czołówce. Natomiast zwieńczeniem dobrej formy w treningach jest pole position, jakie rzutem na taśmę wywalczył Brendan Irbe. Natomiast za nim w sesji znalazł się Aleksander Malykhin w Porsche #92, które przewodzi klasyfikacji mistrzostw LMGT3.

Trzeba też wyróżnić inny zespół startujący gościnnie w Le Mans w postaci JMW Motorsport Ferrari. Petrobelli świetnie wykorzystał swoje doświadczenie z tym obiektem w drodze po trzecie miejsce. Szokująco dobrze poradził też sobie Ryan Hardwick w Fordzie Mustangu. Czwarta pozycja dla tej załogi to mocny punk wyjściowy na sobotę i niedzielę. Trzeci rząd wypełnił Aston Martin. Zaś za nimi znalazła się Corvette TF Sport przed Lamborghini Iron Lynx. Ci ostatni mają przed sobą ogromne wyzwanie w postaci walki o zwycięstwo z najcięższym samochodem w stawce. Zaraz obok, bo na dziewiątej pozycji, za załogami z Hyperpole ustawi się Iron Dames.

ZOBACZ TAKŻE
Glickenhaus SCG 007C. Alfa Romeo mogła pojechać w Le Mans?

Klęska BMW i Ferrari

Nie tak wyobrażali sobie kwalifikacje w WRT wystawiającym BMW M4 GT3. Obydwa auta nie dostały się do Hyperpole i ruszą w sobotę z dwunastego i piętnastego pola. Niezadowolony z rezultatów kwalifikacji może być McLaren, ale tylko z punktu widzenia ekipy United Autosports. Jedenaste i dziewiętnaste pole startowe to ogromny zawód dla tej ekipy. Dodajmy jeszcze, że pokonał ich Lexus, którym Jack Hawksworth wbił się w środę do czołowej dziesiątki.

Jeszcze gorsze kwalifikacje ma za sobą reszta Ferrari. JMW spisało się świetnie, ale AF Corse, w tym Spirit of Race absolutnie zawiodły. Jedno 296 GT3 zakwalifikowało się na trzyanstej lokacie. Natomiast drugie i trzecie wystartuje w sobotę odpowiednio z dwudziestego i dwudziestego drugiego pola. AF Corse ma w tej klasie ogromny orzech do zgryzienia.

W sobotę ruszamy z 24h Le Mans 2024

Po emocjach związanych z kwalifikacjami pozostaje nam czekać na danie główne! W sobotę, 15 czerwca, o 16:00 nad torem de La Sarthe powinna pojawić się flaga Francji, której wymachanie oznaczać będzie start wyścigu. Jednak zanim to nastąpi to czekają nas jeszcze wyścigi Le Mans Cup i Lamborghini Super Trofeo. W nich udział biorą odpowiednio Szymon Ładniak i Jerzy Spinkiewicz.

Natomiast w piątek, 14 czerwca, możemy oczekiwać wielu ogłoszeń. Powinniśmy poznać kalendarz WEC na sezon 2025. Ten będzie o tyle istotny, że seria chce zwiększyć ilość miejsc w stawce, aby Aston Martin mógł wystawić Valkyrie bez konieczności wyrzucania niektórych aut GT3. Dlatego możemy spodziewać się sporych rotacji torów.

Skoro mowa o Valkyrie to Aston Martin może też zdradzić nam kolejne szczegóły dotyczące ich programu w klasie Hypercar. Natomiast Cadillac może ogłosić nowego partnera do programu w WEC i IMSA, który miałby zastąpić Chip Ganassi Racing. Wracając do ogłoszeń ACO, promotor może też ogłosić kolejne nowości związane z napędem wodorowym. Mówi się, że za kilka lat mógłby on wejść do użytku nawet w czołowej klasie, ale nie wiemy jeszcze kiedy i w jakim formacie. Dodatkowo może się jutro potwierdzić przedłużenie homologacji aktualnych samochodów LMP2 do sezonu 2026 lub nawet 2027.

Wyniki Hyperpole przed 24h Le Mans 2024

Porsche na pole position w 24h Le Mans

Fot. Alkamel WEC

\
Reklama