Komiczny koniec czasówki
Pecco Bagnaia dobrze wiedział, co robi, wyjeżdżając na swój finałowy przejazd kwalifikacyjny jeszcze przed półmetkiem Q2. Włoch miał całą nitkę toru dla siebie i w pełni to wykorzystał. Dwukrotny mistrz świata poprawił swój rezultat o aż pół sekundy. Nikt wcześniej na motocyklu nie pokonał toru Assen w mniej niż 1:31.0, a Pecco ustanowił oszałamiający czas 1:30.5.
Pozostali zawodnicy zrobili wszystko, co mogli, aby… nie pokonać Bagnaii. Żaden z nich nie zamierzał prowadzić peletonu, gdyż taki ruch zawsze wiąże się z utratą sporej przewagi. Zacięta walka o to, kto odda swój tunel aerodynamiczny oraz zostanie punktem odniesienia, kompletnie zrujnowała początek finałowych przejazdów. Swoje kilka groszy dołożył do tego Marc Marquez, jedno okrążenie później. Hiszpan wręcz w bezmyślny sposób zaatakował Aleixa Espargaro w zakręcie Ruskenhoek i się wywrócił. Gdyby zawodnik Aprilii w porę nie zorientował się o szaleńczym manewrze Marqueza, to obaj skończyliby swoją sesję w żwirze.
High drama! 😱
Game over for @marcmarquez93 blunders at T7 and he won’t start any better than 5th ⚠️#DutchGP 🇳🇱 pic.twitter.com/AcRsw83Rlm
— MotoGP™🏁 (@MotoGP) June 29, 2024
Jako że incydent ten miał miejsce na samym początku peletonu, żółta flaga skasowała czasy wszystkich zawodników w tej grupie. Całe szczęście dla nich, na zegarze sesji pozostało jeszcze kilka zapasowych sekund, aby rozpocząć trzecie okrążenie. Jorge Martin miał już dosyć tych gierek, więc ruszył na czoło stawki i ustanowił czas zaledwie 0.081 sekundy gorszy od Bagnaii.
Nikt inny nie potrafił zbliżyć się dzisiaj do tej dwójki. Przewaga duetu Ducati nad resztą stawki wyniosła aż 0.4 sekundy. Pierwszy rząd startowy uzupełnił Maverick Vinales – on również wybrał się na swoje finałowe okrążenie pomiarowe samemu. Duet Aprilii rozdzielił Alex Marquez, a Fabio Di Giannantonio, który śledził Pecco Bagnaię podczas jego najszybszej próby, podholował się za nim na szóste miejsce. Po swoim zbyt ambitnym ataku, Marc Marquez zakończył kwalifikacje na P7.
W dole stawki
Odzyskanie zespołu satelickiego nie jest jedyną pozytywną wiadomością dla fanów Yamahy w ten weekend. Nowy silnik, bardzo wychwalany przez obu zawodników, zaliczył swój formalny debiut na torze Assen. Niestety, poprawa osiągów YZR-M1 nie została nam udowodniona. Fabio Quartararo zabrakło 0.2 sekundy, aby awansować do Q2, a Alex Rins zakwalifikował się szesnasty.
Zaskakująco dobry rezultat zanotował dziś Lorenzo Savadori. Tester Aprilli, który startuje w Assen za sprawą dzikiej karty, pokonał wszystkich zawodników Hondy oraz Augusto Fernandeza. Na pochwałę nie zasłużył natomiast Marco Bezzecchi. Włoch wywrócił się w porannym treningu oraz paręnaście minut później podczas kwalifikacji. Bez dwóch zdań miał tempo, aby awansować do Q2, a zamiast tego przystąpi do obu wyścigów dopiero z P15.
Wyniki kwalifikacji do motocyklowego Grand Prix Holandii 2024

Fot: Igor Długosz, Świat Motorsportu
Procesja w sprincie
Niestety, po tym jak wyglądały treningi oraz kwalifikacje, bardzo łatwo było przewidzieć rezultat sprintu. Pecco Bagnaia dotarł do pierwszego zakrętu jako lider i od tego momentu nie dało się go już zatrzymać. Włoch uciekł całej reszcie zawodników, a następnie dowiózł do mety perfekcyjne zwycięstwo. Kończymy sobotę, a dwukrotny mistrz świata nadal nie został pokonany w jakiejkolwiek sesji tego weekendu.
Nawet Jorge Martin nie potrafił sprostać temu zadaniu. Zawodnik Pramaca przyznał w wywiadzie, że nie czuł się komfortowo z twardą przednią oponą, przez co nie potrafił dogonić Bagnaii. Mimo finiszu na podium, bardzo niezadowolony ze swojej postawy był też Maverick Vinales. Hiszpan stracił trzecią pozycję na starcie, a odzyskanie jej kosztowało „Top Guna” cenne sekundy do liderów.
Istnie katastrofalny wyścig ma za sobą Gresini. Marc Marquez wywrócił się już na drugim okrążeniu, zwieńczając swą fatalną sobotę. Natomiast jego młodszy brat popełnił błąd w samej końcówce, stracił trzy pozycje i jakby tego było mało, dostał karę dłuższego okrążenia za łamanie limitów toru. Skorzystał na tym Fabio Quartararo, którego zespół może celebrować dzisiaj kilka drobnych punktów. Jedno oczko do swojego konta może też dopisać Franco Morbidelli. Występ godny uwagi ma również za sobą Enea Bastianini, który po słabych kwalifikacjach przebił się z P11 na P4.
Dość anonimowy był dzisiaj Pedro Acosta. Tor Assen musi mu nie sprzyjać, gdyż przebicie się na pozycje wyższe niż dziesiąta było dla niego szokująco wielkim wyzwaniem. Również nie zaimponowali nam Alex Rins oraz Lorenzo Savadori swoimi wywrotkami. Luca Marini także nie ujrzał linii mety, ale w jego przypadku odpowiada za to awaria.
That was a fast one 😱
A massive last-lap blow for @AleixEspargaro, who thankfully got back up 💥#DutchGP 🇳🇱 pic.twitter.com/DpMmZ5desf
— MotoGP™🏁 (@MotoGP) June 29, 2024
Myślami wszyscy są teraz z Aleixem Espargaro. Zawodnik Aprilii zaliczył okropny wypadek, w najszybszej części toru, na ostatnim okrążeniu sprintu. Hiszpan wstał o własnych siłach, lecz wracając do alei serwisowej w niepokojący sposób trzymał się za nadgarstek. Istnieje spore ryzyko iż nie przystąpi on do jutrzejszego Grand Prix. Odbędzie się ono o godzinie 14:00, a zmagania klasycznie poprzedzać będą wyścigi Moto2 oraz Moto3. Transmisje z tych wydarzeń znajdziecie oczywiście na antenie Polsatu Sport Premium oraz stronie internetowej Polsatu Sport.
Wyniki sprintu MotoGP w Assen 2024

Fot: Igor Długosz, Świat Motorsportu