Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

GP Singapuru: Leclerc i Norris idą łeb w łeb | Analiza treningów

Charles Leclerc oraz Lando Norris – oto nazwiska najszybszych kierowców dwóch piątkowych sesji treningowych na ulicznym torze w Singapurze. Monakijczyka i Brytyjczyka dzielą jednak marginalne różnice: 76 tysięcznych w pierwszej sesji, 58 w drugiej. A to zwiastuje intrygującą sobotę.

Ferrari Singapur 2024
Fot. Scuderia Ferrari / X

FP1: Leclerc na fali

Pierwszy treningi – jedyna sesja w trakcie weekendu w Singapurze rozgrywana jeszcze przy dziennym świetle – padł łupem Charlesa Leclerca. Monakijczyk, tradycyjnie fenomenalny na obiektach ulicznych, walczył o pierwszą lokatę właściwie tylko z Lando Norrisem, by finalnie pokonać go okrążeniem o czasie 1:31:763.

Oczywiście, więcej było w tym testów, niż faktycznej rywalizacji, jako że większość kierowców optowała za sprawdzeniem kilku mieszanek ogumienia. Tak jak zazwyczaj przy pierwszych treningach, na wyniki wpływały też stan nawierzchni (niedostatecznie nagumowanej), małe błędy zawodników przyzwyczajających się na nowo do warunków toru Marina Bay (pokroju blokowanych kół), jak również wolniejsi kierowcy, przypadkowo zatrzymujący tych na szybszych okrążeniach.

ZOBACZ TAKŻE
Ojciec i syn rozpoczynali w tym samym zespole F1. Magnussenowie w McLarenie

Z takimi perturbacjami mierzyli się m.in. Yuki Tsunoda i Sergio Perez. Pierwszego powstrzymał Lance Stroll, drugi hamował z racji na podróżującego powoli Alexa Albona. Innego rodzaju kłopoty napotkał Fernando Alonso. Hiszpan stracił na moment panowanie nad bolidem w zakręcie nr 7 i musiał natychmiastowo kontrować. Szczęśliwie dla Astona Martina, obyło się bez kraksy.

Szczęśliwie sesja ułożyła się również dla Oscara Piastriego. Australijczyk spędził pierwsze kilkanaście minut poza bolidem, jako że w trakcie próbnego pit-stopu ekipa wykryła awarię w konstrukcji lewego tylnego koła. Część bolidu wokół niego została rozmontowana i złożona na nowo. Nie wyglądało jednak na to, by szybka naprawa wpłynęła na tempo Piastriego. Co prawda stracił do Norrisa ponad pół sekundy, ale i tak zajął 6. miejsce.

FP2: dwóch potentatów

Druga sesja treningowa przebiegła w podobnym stylu. Zespoły zdecydowały się na początku na opony pośrednie i twarde, dopiero po kilkunastu/kilkudziesięciu minutach przesiadając się na miękkie C5. Mieszanki twardsze dobrze opanowali zawodnicy Williamsa. Alex Albon na gumach z żółtym paskiem plasował się piąty; Franco Colapinto – na twardych oponach – ósmy.

A czasy tylko się poprawiały. Po kwadransie sesji Albon ustanowił najlepszy czas w pierwszym i drugim sektorze, i z czasem 1:32:238 wskoczył na czoło tabeli. Nie trwało to jednak długo, bowiem zaraz przebiła go para Ferrari. Leclerc szybko poprawił czas z pierwszego treningu (na oponach pośrednich). Carlos Sainz jeszcze na 10. okrążeniu na tym samym komplecie gum wciąż kręcił lepsze minisektory.

Piastri McLaren Singapur

Specjalne malowanie McLarena nawiązuje do serii bolidów oznaczonych kodem MP4, którymi jeździli m.in. Alain Prost, Niki Lauda, Ayrton Senna | Fot. F1 / X

Ponownie na najgroźniejszego ich rywala wyrósł Lando Norris. Brytyjczyk wykręcił okrążenie 1:30:727 – o ponad 7 dziesiątych sekundy lepsze niż Oscar Piastri. Dokonał tego już na miękkich oponach. Czerwone gumy boleśnie obnażyły różnicę między możliwościami poszczególnych kierowców.

Podobnie bowiem jak Piastri do Norrisa, także Sainz nie miał podejścia do czasów Leclerca. Monakijczyk lekko przecierał betonowe mury, ale swojego samochodu nie uszkodził…i nadal był piekielnie szybki. Finalnie skończył ledwie 58 tysięcznych sekundy za Brytyjczykiem. Na 15 minut przed końcem sesji tabela czasów przestała przechodzić nieustanne metamorfozy. Kierowcy ponownie założyli bowiem twarde gumy i testowali tempo wyścigowe.

Sporo pracy dla FIA

Wiele działo się w piątek również za kulisami. Najpierw Max Verstappen został wezwany przez sędziów i ukarany za użycie jednego (sic!) wulgaryzmu podczas czwartkowej konferencji prasowej. Holender stwierdził wtedy, odwołując się do weekendu w Baku, że już po wyjeździe z boksu w czasie kwalifikacji czuł, iż samochód „jest s*********”.

Colapinto Singapur

Franco Colapinto miał w czasie FP2 przygodę u mechaników Alpine. Argentyńczyk pomylił boksy i przypadkiem wjechał nie na swoje miejsce | Fot. F1 / X

FIA powoływała się na art. 20 Międzynarodowego Kodeksu Sportowego i złamanie art. 12.2.1. Zdaniem sędziów, Verstappen zadziałał wbrew przyjętym standardom, a na jego niekorzyść działa dodatkowo fakt, że jako uczestnik mistrzostw świata F1 i kierowca wielkiego kalibru jest swego rodzaju wzorcem dla publiki. A kiedy przemawia w przestrzeni publicznej, tym bardziej musi na język uwagę zwracać. Holender, jako rekompensatę, ma wykonać jeszcze niesprecyzowane prace „w ramach interesu publicznego”.

Poza rozwiązywaniem spraw dotyczących konferencji, sędziowie mieli nieco pracy na torze. Przykłady blokowania zostały już wymienione – znacznie dziwniejszy incydent przydarzył się Sergio Perezowi. Meksykanin wyjeżdżał właśnie z boksów, gdy zobaczył na swej drodze Lance’a Strolla. Chcąc uniknąć zderzenia, odbił na prawo i przekroczył białą linię, rozgraniczającą aleję serwisową od toru. Zostało to odnotowane i kierowca Red Bulla otrzymał ostrzeżenie.

Kłopoty Mercedesa i Red Bulla

W czołówce najwięcej do przemyślenia ma z pewnością Mercedes. I rzecz nie w tym, że George’owi Russellowi brakowało lekko przyczepności i jego W15 rzucał się ostro w zakrętach. W pierwszym treningu żaden z dwójki kierowców stajni nie miał podejścia do pierwszej piątki. Hamilton kończył z czasem 1:32:679, niemal sekundę gorszym od Leclerca; Russell był szesnasty, z ponad 1,5-sekundową stratą. W drugiej sesji się poprawił, ale przy okazji uderzył w mur w zakręcie nr 8. i stracił przednie skrzydło.

ZOBACZ TAKŻE
Newey o niedoszłej współpracy z Alonso w Red Bullu. „Byliśmy blisko”

Problemem Mercedesa są właśnie łuki nr 7, 8, 9 i 13. Tak przynajmniej raportował Peter Bonnington, a Lewis Hamilton potwierdzał przez radio, że kompletnie nie czuje w nich tylnej osi. Mowa tu o drugim sektorze i dość szybkiej sekcji zakrętów lewy-prawy-lewy, ustawionych prawie pod kątem prostym. W wolnych łukach Hamilton miewał też problemy z podsterownością.

Poza Mercedesem, zadowolony nie będzie również Max Verstappen. Holender już po 10 minutach od rozpoczęcia FP2 narzekał, że ani na przedniej, ani na tylnej osi nie ma wcale przyczepności. Z pewnością z niechęcią patrzył tedy na Ferrari Leclerca, kręcące kolejne najszybsze kółka i radzące sobie doskonale w każdym sektorze.

Russell Singapur 2024

Fot. F1 / X

Zwłaszcza, iż pierwsze okrążenia na twardych oponach były dla Czerwonych Byków wręcz dramatyczne. Verstappen ustanowił czas 1:33:324 i zajmował 15. lokatę. Perez, też mierzący się z brakiem docisku, zanotował rezultat wystarczający na 14. miejsce. W późniejszej fazie sesji, Meksykanin próbował wycisnąć maksimum z opon miękkich – i wycisnął czas plasujący go na 8. miejscu.

Solidny występ RB

Piąte i siódme miejsce w pierwszej sesji treningowej, czwarte i szóste w drugiej. RB wydaje się świetnie dogadywać ze specyficznym torem Marina Bay. Na miękkich gumach Tsunoda i Ricciardo byli szybsi niż oba samochody Red Bulla, oba Mercedesy, oba Haasy, Alpiny, Saubery i Astony Martiny. 

Inżynier Yukiego Tsunody miał co prawda kilka sugestii co do pracy Japończyka z oponami, ale nie zmienia to faktu, że tempo RB jest imponujące. A to ma ogromne znaczenie, zarówno z perspektywy Daniela Ricciardo, walczącego o przedłużenie swojej kariery za kółkiem bolidu F1, jak i całego zespołu – który ma 5 punktów przewagi nad Haasem w klasyfikacji konstruktorów.

Yuki Tsunoda Singapur

Visa Cashapp RB również zastosowała nowe malowanie w ten weekend | Fot. F1 / X

A propos Haasa, Amerykanie mogą namieszać w drugiej połowie stawki. Pierwsza sesja kompletnie nie poszła po ich myśli; ale pod sztucznym światłem byli już zdecydowanie szybsi. Nico Hülkenberg powrócił do roli lidera ekipy i zakręcił się w końcówce pierwszej dziesiątki z czasem tylko o 17 tysięcznych gorszym niż rezultat Alexa Albona.

Sobota pełna wrażeń

Podobnie jak dziś, o godz. 11:30 rozpocznie się jutro kolejna sesja treningowa. Dla zespołów będzie to już niemalże ostatnia okazja na sprawdzenie jakichkolwiek modyfikacji ustawień maszyny. Na godz. 15:00 czasu polskiego zaplanowano kwalifikacje, a wraz z ich rozpoczęciem bolidy trafiają do parc fermé, co uniemożliwia dalsze zmiany większe zmiany np. w podwoziu.

ZOBACZ TAKŻE
Transmisja F1 2025. Gdzie oglądać Formułę 1 w Polsce? Transmisje GP Abu Zabi 2025 [transmisja, stream, live]

W zeszłym roku najszybszy w czasówce okazał się niespodziewanie Carlos Sainz. Hiszpan wykręcił czas w wysokości 1:30:984, pokonując George’a Russella. Spoglądając na dzisiejsze wyniki, wydaje się, że Brytyjczykowi będzie trudno powtórzyć ten rezultat – kierowca Ferrari może się o to postarać. A jak spisze się Red Bull? Co pokaże McLaren? Czy William utrzyma formę? Dużo pytań – odpowiedzi poznamy jutro.

Wyniki 1. sesji treningowej przed GP Singapuru 2024

Wyniki 1. Sesji treningowej Singapur

Fot. F1 / X

Wyniki 2. sesji treningowej przed GP Singapuru 2024

Wyniki 2. Sesji treningowej Singapur 2024

Fot. F1 / X

\
Reklama