Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Grand Prix Rwandy pod znakiem zapytania. Kongo sprzeciwia się pomysłowi – wyjaśniamy dlaczego

Władze Kongo sprzeciwiły się potencjalnemu Grand Prix Rwandy. Jednocześnie apelują do władz F1, aby odrzucili plany Rwandy ze względu na konflikt między dwoma państwami.

grand prix rwandy f1 plany sprzeciw demokratyczna republika konga wagner oświadczenie dlaczego
Fot. FIA

Stefano Domenicali otrzymał list od przedstawicielki Demokratycznej Republiki Konga, w którym ich władze wyraziły swój sprzeciw przeciw organizowaniu GP Rwandy. Dokument również trafił do mediów. Minister spraw zagranicznych Kongo Thérèse Kayikwamba Wagner przypomniał w nim, że oba kraje pogrążone są w konflikcie zbrojnym od 2022 roku. Wyrazili też wątpliwości, czy w obliczu brutalnych walk, F1 chce narazić swoją reputację przez powiązane z „krwawymi skojarzeniemi”.

Globalny sport w Rwandzie

Rwanda po raz pierwszy ogłosiła, że będzie starać się o organizację jeszcze przed organizacją ceremonii rozdania nagród FIA w grudniu 2024 roku. Prezydent Paul Kagame powiedział, że celem Rwandy jest „przywrócenie dreszczyku ekscytacji związanej ze ściganiem z powrotem do Afryki”. Dyskusje między z władzami F1 już się odbyły, a jego rząd podchodzi do sprawy porządnie i z należytym zaangażowaniem. Potencjalne plany obejmują zbudowanie nowego toru w pobliżu Kigali, stolicy kraju.

Projekt organizacji wyścigu Formuły 1 stanowi część szerszego planu Rwandy. Kraj ten chce przyciągnąć globalny przemysł sportowy w celu poprawienia sytuacji ekonomicznej kraju. W 2018 roku wschodnioafrykańskie państwo podpisało trzyletni kontrakt z Arsenalem, który obejmował logo Visit Rwanda na koszulkach. Podobne umowy partnerskie zostały uzgodnione z Paris Saint-Germain oraz Bayernem Monachium.

Rwanda zawarła również współpracę z NBA, w wyniku której jest gospodarzem większości rozgrywek Ligi koszykówki Afryki. Decyzje te uzasadniane są tym, że dzięki sporym wydatkom na sport, pozwoli to zwiększyć turystykę i zachęcić potencjalnych zagranicznych inwestorów.

Grand Prix F1 w Afryce

Rwanda i RPA starają się o zorganizowanie pierwszego wyścigu Formuły 1 w Afryce od 1993 roku, czyli ostatniego Grand Prix Południowej Afryki na torze Kyalami.

Nie możemy dodawać wyścigów w innych lokalizacjach i cały czas ignorować Afrykę, z której pochodzi cały świat. Nikt nie daje nic Afryce. Jest mnóstwo pracy, którą należy wykonać. Sądzę, że wiele ludzi, którzy tam nie było nie zdaje sobie sprawy jak piękne to miejsce, jak ogromne […]. Dlaczego nie ma nas na tym kontynencie? Obecna wymówka jest taka, że może nie ma toru, który byłby gotowy, ale jest co najmniej jeden, który już tam jest – wypowiedział się Lewis Hamilton podczas ubiegłorocznego Grand Prix Holandii zapytany o potencjalne Grand Prix w Afryce.

Z kolei Prezydent FIA, Mohammed Ben Sulayem, powiedział na łamach BBC Sport Africa, że Rwanda jest najlepszym miejscem na organizację wyścigu F1. Tor w Rwandzie w pobliżu nowego lotniczego w Kigali jest w trakcie budowy. Obiekt projektował Alexander Wurz, były kierowca F1, dwukrotny zwycięzca 24h Le Mans oraz prezesa związku kierowców.

Od paru lat pojawiają się jednak wątpliwości związane z sytuacją panującą w tym kraju. Jak wynika z dowodów dostarczonych przez Human Rights Watch w grudniu 2023 Komitetowi ds. Porozumień Międzynarodowych Zjednoczonego Królestwa, w Rwandzie ,,zachodzą poważne naruszenia praw człowieka, które obejmują ograniczenia w wolności słowa, arbitralne pozbawienie wolności, złe traktowanie i tortury”. Pomimo tego siedmiokrotny mistrz świata entuzjastycznie wypowiadał się o pomyśle zorganizowania grand prix w Rwandzie.

Rwanda to właściwie jedno z ulubionych miejsc, w których byłem. Wykonałem dużo pracy za kulisami w tej sprawie, rozmawiałam z ludźmi Rwandy, rozmawiałem z ludźmi w Południowej Afryce. To jest dłuższy projekt, Rwanda. Ale to niesamowite, że są tak chętni, aby być częścią tego [F1 – przyp. red.] – kontynuował dalej Hamilton.

Krwawy konflikt zbrojny

Wagner w liście do władz Formuły 1 zakwestionowała „czy Rwanda stanowi odpowiedni wybór, który najlepiej reprezentowałby nasz [afrykański] kontynent”. Wezwała F1 do zawieszenia rozmów i całkowitego wykluczenia Rwandy jako potencjalnego gospodarza Grand Prix. Zwróciła się także do NBA i międzynarodowych klubów piłkarskich do zerwania współpracy z krajem ,,splamionym krwią’’.

Czy Formuła 1 naprawdę chce pozwolić jej marka była splamiona przez krwawy związek z Rwandą? Czy to naprawdę najlepszy kraj do reprezentowania Afryki w globalnym motorsporcie? – pisała w liście Wagner.

Sprzeciw DRK pojawia się w świetle konfliktu zbrojnego prowadzonego z Rwandą. Od 2022 roku Kongo prowadzi walki z Ruchem 23 Marca (M23). Mowa o grupie militarnej, która zajęła duże obszary prowincji graniczącej z Rwandą. Organizacja Narodów Zjednoczonych oraz Kongo oskarżyły Rwandę o wspieranie i zaopatrywanie M23 w ludzi i broń. Oprócz tego wymieniają zarzut tj. otrzymywanie korzyści materialnych z dóbr mineralnych, które szmuglowane są przez granicę.

 

Ostatnie wyliczenia ONZ sugerują, że od początku stycznia tego roku w wyniku walk zginęło około 2900 ludzi.

ZOBACZ TAKŻE
Trzy pomysły na Grand Prix w RPA

Rwanda okupuje obecnie ogromną część wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga w kolaboracji z M23. Przy tym wysiedlając ponad 700 tysięcy kongijskich obywateli – czytamy dalej w liście Therese Kayikwamba Wagner do Stefana Domenicalliego.

Rzecznik F1 dyplomatycznie stwierdził, że organizacja otrzymała mnóstwo potencjalnych ofert z całego świata, pragnących zostać gospodarzami grand prix. Ocenia szczegółowo każdą z nich, a „wszelkie decyzje podejmuje się w oparciu o pełne informacje i mając na względzie dobro naszego sportu i wartości”.

\
Reklama