Cadillac vs Ferrari vs BMW
Ferrari już niejednokrotnie rywalizowało o najwyższe laury w wyścigach długodystansowych z Amerykanami. Na powrót Forda do WEC musimy jednak odrobinę jeszcze poczekać. W międzyczasie, świetnym „zastępcą” w roli amerykańskiego rywala Ferrari okazał się dziś Cadillac. Reprezentanci Detroit oraz Maranello dysponowali bez dwóch zdań najlepszą formą w trakcie Prologu oraz treningów, więc ich obecność w czołówce tabeli podczas kwalifikacji zupełnie nie dziwiła.
Na horyzoncie nagle pojawiło się jednak BMW. Przez przeciętną formę w treningach, poniekąd zapomnieliśmy o najszybszym aucie z Prologu. Dries Vanthoor, który miesiąc temu zdobył pole position do Daytony 24, przypomniał wszystkim o formie niemieckiego producenta na dwie minuty do końca Hyperpole, kiedy chwilowo zameldował się na pierwszej pozycji. Tylko chwilowo, gdyż w ostatnich momentach kwalifikacji jego rezultat przebił Antonio Giovinazzi z Ferrari. Pozostałe pozycje w Top 6 zajęły wyłącznie modele 499P, M Hybrid V8 oraz V-Series.R, co idealnie pokazuje przewagę tempa tej trójki. Robert Kubica niestety nie dołączył do tej grupy i zajął dopiero ósme miejsce w swoim Ferrari, po tym jak jego rezultat przebił Nyck de Vries z Toyoty. Czołową dziesiątkę zamknął francuski duet: Alpine #35 oraz Peugeot #93. A co z resztą faworytów? No cóż…
Koszmar Porsche i Toyoty
Auta, które wygrały zeszłoroczne tytuły Hypercar, otrzymały zdecydowanie najgorsze BoP na pierwszą rundę nowego sezonu. 963 oraz GR010 ważą aż 20 kilogramów więcej niż trzeci najcięższy samochód w klasie. Skutki tego są ewidentnie widoczne. Ani jedno Porsche nie dostało się dziś do Hyperpole, a Toyota #8 rozpocznie wyścig z przedostatniej pozycji. Co prawda w drugim przypadku, winę można w dużym stopniu przypisać do Brendona Hartleya, który nie wykonał ani jednego czystego okrążenia oraz obrócił się podczas swej finałowej próby kwalifikacyjnej. Ósme miejsce Nycka de Vriesa w samochodzie #7 nie sugeruje jednak, że Toyota miała dużo więcej do zaoferowania. Japończyków oraz Niemców czeka trudny dzień w Katarze.
Aston Martin zakończył swoje pierwsze kwalifikacje w klasie Hypercar na dość rozczarowującym szesnastym oraz osiemnastym miejscu. Udało im się jedynie przebić Toyotę #8, która miała poważne problemy. Nie wiemy dlaczego, być może na skutek przekraczania limitów toru, przy rezultacie auta #007 nie widnieje ani jeden czasu okrążenia.
Powtórka z Bahrajnu w LMGT3
McLaren rozpoczął nowy sezon dokładnie tam samo jak zakończył poprzedni – dubletem w kwalifikacjach. Mimo ciekawej interpretacji limitów toru, Sean Gelael zdobył pole position dla ekipy #95. Sebastian Baud zamknął pierwszy rząd z przewagą zaledwie 0.006 sekundy nad Finnem Gehrsitzem z Lexusa.
I’m guessing that’s track limits for the McLaren pic.twitter.com/564yeHEIxf
— Fifth Gear (@NotFifthGear) February 27, 2025
Akkodis ASP Team bardzo pozytywnie zaskakuje w Katarze. Ich samochody kończyły każdą dotychczasową sesję w czołówce. Dokładnie to samo działo się rok temu, za nim Francuzi kompletnie rozczarowali w kwalifikacjach i wyścigu. Jak widać, Akkodis wyciągnął wiele wniosków z zeszłego sezonu, który przez naukę nowego samochodu był dla nich okropnie trudny. Sezon 2025 rozpoczynają na poziomie bardzo zbliżonym do Ferrari. Samochody AF Corse rozdzieliły duet Akkodisa w tabeli. Nikt nie potrafił jednak przebić United Autosports, które swoje prawdziwe tempo ujawnił dopiero w treningach, a nie w Prologu.
Ze względu na nową zasadę o kierowcach ze srebrną licencją w Hyperpole, swoje pierwsze kwalifikacje w WEC wykonał Valentino Rossi. Zakończył je na ósmym miejscu w charakterystycznych, niebiesko-neonowych barwach BMW #46. Top 10 LMGT3 oprócz niego zwieńczyły ekipy Heart of Racing, TF Sport #81 (zeszłoroczni zdobywcy pole position) oraz Proton #88.
Największym rozczarowaniem klasy LMGT3 bez dwóch zdań było dzisiaj Manthey. Odmieniona ekipa, która zdominowała zeszłoroczny sezon, zakończyła pierwsze kwalifikacje 2025 roku z dwójką aut poza Hyperpole. Ben Keating także zaliczył nieudany powrót do Corvetty z zaledwie trzynastym miejscem w czasówce. Słynny „super brąz” narzekał na warunki, które jak na standardy Kataru są wyjątkowe chłodne. Zaskoczeniem nie był z kolei rezultat Mercedesa. Jak można było się poniekąd spodziewać, oba samochody rozpoczną swój debiut w WEC z ostatniego rzędu, dość podobnie z resztą jak Aston Martin w klasie Hypercar.
Największy sezon WEC tuż za rogiem
Niczym za czasów 1000 Miles of Sebring, nowy sezon WEC rusza już w piątek. Powodem tak specyficznego terminu jest rozpoczynający się za moment w krajach Bliskiego Wschodu Ramadan. Nie zmienia to faktu iż czeka nas jutro 10 godzin ekscytującego ścigania na dystansie 1812 kilometrów. Flaga w szachownicę opadnie, gdy zostanie osiągnięty jeden z tych limitów. Rywalizacja na torze Lusail ruszy o 12:00 czasu polskiego. Na analizę wyścigu zapraszamy ponownie do MotoHigh. Transmisje na żywo prowadzić natomiast będą Eurosport oraz Polsat Sport.
Wyniki kwalifikacji do Qatar 1812km 2025

Fot: Igor Długosz, Świat Motorsportu