Coraz więcej zmian, a czasu coraz mniej
Peugeot i jego przygoda z klasą Hypercar to historia nadająca się na książkę. Zaczęło się od radykalnego i niezwykłego podejścia do aerodynamiki z tyłu samochodu. Potem niestety okazało się, że 9X8 w konfiguracji bez skrzydła różnie radzi sobie na poszczególnych torach. Dlatego zdecydowano się na jego kompletną przebudowę i wzbogacenie go o tylne skrzydło. Zaś do tegorocznej rywalizacji przystępuje on z porawionym zawieszeniem. I choć pod koniec sezonu wyniki uległy poprawie to i tak niestety zajęło to tej marce cały sezon.
Teraz przed nami pierwszy pełny sezon z przebudowanym 9X8 i to może być decydujący rok dla tego programu. Obecnie to ich przyszłość w klasie Hypercar stoi pod największym znakiem zapytania. Pierwotnie sam projekt został obliczony na cztery sezony, a więc do 2026 roku. Tylko jeśli w tym sezonie wyniki się nie poprawią to z końcem roku możemy dowiedzieć się, że 9X8 zniknie z torów WEC.
Myślę, że na pewno zespół się poprawi. Tylko czy to wystarczy wobec progresu rywali, który na pewno zacieśni stawkę. Jedno jest pewne – zespół musi wspiąć się na wyżyny swoich możliwości. W tym zaś pomogą im dwa auta. Pierwszym z nich pojadą Mikkel Jensen, Paul di Resta i Jean-Eric Vergne i jest to #93. Natomiast w 94 zasiądą Loic Duval, Malthe Jakkobsen i Stoffel Vandoorne.

Fot. Peugeot Sport
McLaren powinien się utrzymać
Skoro Peugeot nie ma swojego programu w LMGT3 to teraz słówko na temat McLarena, a potem Mercedesa. Ci pierwsi, podobnie jak Corvette TF Sport, również mieli ciężki sezon w środku stawki. Wprawdzie udało się zdobyć podium, a kilkukrotnie zespół United Autosports był blisko czołówki. Jednak ostatecznie McLaren nie był szczególnie konkurencyjny. Trudno powiedzieć czy w tym sezonie będzie lepiej. W #59 honoru United Autosports bronić będą Sebastien Baud, James Cottingham i Gregoire Saucy. Natomiast bliźniacze #95 poprowadzą Sean Gelael, Darren Leung i Marino Sato. I z racji posiadania dwóch byłych kierowców F2 na pokładzie, wydaje się, że to #95 może być lepiej przygotowana do sezonu.

Fot. United Autosports
Mercedes potowarzyszy Lexusowi?
Kolejny wiekowy samochód dołączy do stawki i będzie to Mercedes z AMG GT3. Skorzystał on na tym, że Iron Lynx chcąc utrzymać się w stawce po rozwiązaniu umowy z Lamborghini musiał znaleźć sobie innego producenta. Z racji wieku to nie będzie łatwy sezon. Dodatkowo AMG GT3 nie jest też zbyt modularne, co utrudni pracę mechaników przy usuwaniu usterek technicznych. Jednocześnie konstrukcja Mercedesa jest dość przyjazna w prowadzeniu brązowym kierowcom, którzy chętnie skorzystają z tej cechy.
W LMGT3 zobaczymy auta #60 i #61. W tym pierwszym zasiądą Matteo Cressoni i Cairoli oraz Claudio Schiavoni. Natomiast drugim autem pokierują Lin Hodenius, Maxime Martin i Christian Reid.
Trudno powiedzieć, gdzie te dwa auta mogą wylądować w stawce. Z jednej strony jego wiek robi swoje. Natomiast z drugiej strony to auto ma na koncie tony różnych danych, więc możliwe, że podobnie jak rywale, mają ogromną wiedzę na temat zachowania różnych aut na różnych torach.