Oferta zapowiada się niezwykle różnorodnie i została skrojona tak, aby zadowolić szerokie grono odbiorców, niezależnie od grubości portfela. Na liście debiutów znajdziemy propozycje zarówno dla purystów szukających surowych wrażeń z jazdy w terenie, jak i dla tych, którzy oczekują nowoczesnych technologii. Co istotne, rok 2026 przyniesie także opcje bardzo wyczekiwane przez miłośników off-roadu, którzy przy zakupie kolejnego auta 4×4 chcieliby zaoszczędzić sporą sumę pieniędzy.
Warto zatem wstrzymać się z decyzją zakupową i przyjrzeć się bliżej czterem modelom, które zdefiniują rynek w niedalekiej przyszłości. Od elektrycznych bestii, przez innowacyjne hybrydy, aż po odświeżone legendy motoryzacji – oto zestawienie najciekawszych nowości z napędem na cztery koła, które wjadą do salonów w 2026 roku.
Jeep Recon – elektryczna rewolucja w terenie
Jeep Recon to bez wątpienia jeden z tych modeli 4×4, który budzi największe emocje w kontekście premier zaplanowanych na 2026 rok. Mamy tu do czynienia z pojazdem zupełnie nowym w gamie amerykańskiego producenta, który ma ambicje stać się terenówką z krwi i kości. Producent obiecuje możliwości terenowe na poziomie legendarnego i wszechmocnego Wranglera, jednak osiąga ten cel, korzystając z zupełnie innej receptury – Recon jest bowiem samochodem w stu procentach elektrycznym.
Model ten, który doczekał się już oficjalnej prezentacji, został zaprojektowany z myślą o czerpaniu maksymalnej radości z jazdy poza utwardzonymi szlakami. Sercem układu napędowego jest system na cztery koła wykorzystujący dwa silniki elektryczne, które generują imponującą moc do 680 KM oraz moment obrotowy wynoszący 824 Nm. Takie parametry gwarantują nie tylko dynamiczną jazdę na asfalcie, ale przede wszystkim potężny zapas siły niezbędny do pokonywania trudnych przeszkód w terenie.
Imponująca specyfikacja techniczna to jednak nie wszystko, gdyż Jeep wyposażył ten model w szereg specjalistycznych rozwiązań off-roadowych. Na pokładzie znajdziemy niezwykle zaawansowany system kontroli trakcji z dedykowanymi trybami jazdy terenowej, blokadę tylnego mechanizmu różnicowego oraz opony terenowe o rozmiarze do 33 cali. Całość dopełnia prześwit wynoszący 23,9 cm, co pozwala na bezpieczne pokonywanie wertepów. Choć ostateczna cena pozostaje na razie tajemnicą, zapowiedzi sugerują, że Recon będzie propozycją tańszą od spalinowego Wranglera.

Fot. Jeep

Fot. Jeep
Dacia Duster Hybrid-G 4×4 – mistrz oszczędności
Nowa odsłona Dacii Duster w wersji Hybrid-G 4×4 to jedna z najważniejszych nowości, które realnie wpłyną na rynek w 2026 roku, choć zamówienia można składać już teraz, a ceny startują od poziomu 119 900 złotych. Jest to ewolucja znanego i lubianego Dustera, która stawia na kombinację równie osobliwą, co interesującą. W tym popularnym SUV-ie o zacięciu terenowym inżynierowie połączyli aż trzy różne technologie napędowe, tworząc unikalny system.
Głównym źródłem napędu pozostaje benzynowy silnik 1.2 Turbo o mocy 150 KM, który współpracuje z automatyczną, dwusprzęgłową skrzynią biegów o sześciu przełożeniach oraz 48-woltowym systemem miękkiej hybrydy. Kluczową nowością jest jednak zdolność jednostki do zasilania dwupaliwowego (bi-fuel), co pozwala na tankowanie zarówno benzyny, jak i gazu LPG. Dzięki niższej cenie autogazu koszty pokonania każdego kilometra drastycznie spadają, a łączny zasięg samochodu na obu zbiornikach może wynosić nawet 1500 kilometrów.
To jednak nie koniec innowacji w tym modelu, ponieważ system napędu na cztery koła został tu zrealizowany w nietypowy sposób. Za napędzanie tylnej osi odpowiada niezależny silnik elektryczny, co eliminuje konieczność stosowania wału napędowego. Rozwiązanie to pełni funkcję swoistego reduktora i zapewnia znacznie większą skuteczność podczas poruszania się poza asfaltem, czyniąc z hybrydowego Dustera propozycję nie tylko ekonomiczną, ale i zaskakująco dzielną w terenie.

Fot. Dacia

Fot. Dacia
Toyota Hilux 2026 – japońska ikona w nowej odsłonie
Toyota Hilux wkracza w nową generację, która choć nie jest całkowitą rewolucją konstrukcyjną, przynosi istotne zmiany w wyposażeniu i napędzie. Popularny japoński pick-up właśnie przeszedł proces odświeżenia, a pierwsze egzemplarze pojawią się na ulicach w połowie 2026 roku. Klienci będą mieli do wyboru unowocześnioną wersję wysokoprężną z nowym silnikiem 2.8 micro-hybrid o mocy 204 KM i 500 Nm momentu obrotowego, a także – po raz pierwszy w historii tego modelu – wersję w pełni elektryczną.
Wariant elektryczny to zupełna nowość w gamie Hiluxa, która ma przyciągnąć klientów szukających bezemisyjnego transportu roboczego. Producent deklaruje moc na poziomie 196 KM oraz moment obrotowy wynoszący 474 Nm. Należy jednak pamiętać, że zasięg tej wersji według cyklu WLTP wynosi 240 kilometrów, co może ograniczać jej zastosowanie do lokalnych zadań. Niemniej jednak jest to odważny krok Toyoty w stronę elektryfikacji segmentu pojazdów użytkowych.
Dla tradycjonalistów, którzy planują wykorzystywać Hiluxa do ciężkiej pracy w trudnym terenie, najlepszym wyborem pozostanie wersja diesla. Znajdziemy w niej sprawdzoną, 8-biegową automatyczną skrzynię biegów, dołączany napęd na cztery koła oraz możliwość zainstalowania blokady tylnego mechanizmu różnicowego. Solidna konstrukcja ramy i doskonałe parametry terenowe pozostają na niezmienionym, wysokim poziomie, co sprawia, że ten gruntownie odświeżony pickup będzie jedną z najciekawszych opcji dla wielu firm.

Fot. Toyota

Fot. Toyota
Fiat Grande Panda 4×4 – powrót legendy w niskiej cenie
Fiat Panda 4×4 powróci do życia w 2026 roku, co jest fantastyczną wiadomością dla kierowców poszukujących prostego, taniego samochodu terenowego, idealnego do użytku na obszarach wiejskich. Nowa generacja, znana jako Grande Panda, nawiązuje do konfiguracji widzianych w takich modelach jak Jeep Avenger 4xe czy Renault 4 Savane 4×4. Włosi postanowili wskrzesić recepturę swoich przodków, których wciąż można spotkać na drogach wielu hiszpańskich i europejskich miasteczek, oferując nowoczesną wersję z napędem na wszystkie koła.
Aby tchnąć życie w nowego Pandę 4×4, Fiat zdecydował się na układ hybrydowy łączący dwie jednostki napędowe. Przednie koła wprawiane są w ruch przez silnik benzynowy 1.2 Turbo z systemem miękkiej hybrydy, natomiast tylną oś napędza silnik w 100% elektryczny. Taka konstrukcja jest niezwykle prosta i kompaktowa, co pozwala zachować niewielkie gabaryty pojazdu przy jednoczesnym zapewnieniu wystarczających osiągów do sprawnego przemieszczania się.
To sprytne rozwiązanie zapewnia dużą skuteczność podczas jazdy po śliskich nawierzchniach, co w połączeniu z oponami mieszanymi i zwiększonym prześwitem czyni z Grande Pandy dzielnego malucha. Premiera rynkowa przewidziana jest na drugą połowę roku i choć dokładna cena nie została jeszcze ujawniona, wszystko wskazuje na to, że Fiat celuje w miano najtańszego samochodu z napędem 4×4 na rynku.

Fot. Fiat

Fot. Fiat