Connect with us

Czego szukasz?

FRECA

FRECA: Bortoleto zwyciężył, Biliński 14. | Analiza R2 Barcelona

Gabriel Bortoleto jest na fali – Brazylijczyk wygrał swój drugi wyścig w serii FRECA, odpierając ataki Hadriena Davida. Trzecie miejsce ponownie wpadło w ręce Pierre’a-Louisa Choveta, ale ponieważ Francuz nie może zdobywać punktów do klasyfikacji generalnej, 15 „oczek” zdobył Paul Aron. Roman Biliński prezentował tymczasem dobre tempo, ale na technicznym torze rywalizacja w środku stawki nie należała do najłatwiejszych.

Bortoleto - Barcelona FRECA
Fot. DRUGO MIL GRAU / Twitter

Najlepszy kierowca: Gabriel Bortoleto

Brazylijczyk ma za sobą weekend życia. Swoje 18. urodziny uczcił nie tylko znakomitym pole position, ale również bezbłędnie poprowadzonym wyścigiem. Przez większą część sezonu niedawny nabytek akademii kierowców Fernando Alonso trzymał się czołowej piątki, ale bez szans na triumfy – w trakcie ostatnich weekendów wskoczył jednak poziom wyżej. Zawodnik R-ace GP nie miał żadnych kłopotów w obronie prowadzenia po starcie.

Na kolejnych kółkach musiał się nieco napocić, by nie zaskoczył go Hadrien David. Po kilku okrążeniach zwycięzca wyścigu ze Spa-Francorchamps wyrobił sobie jednak ponad sekundę przewagi, neutralizując jakiekolwiek próby użycia przez Francuza systemu push-to-pass. To David musiał bronić się przed Pierrem-Louis’em Chovetem, a na skrzyni biegów tego ostatniego wciąż siedział też Paul Aron.

Barcelona zapewniła nam jednak dobre ściganie, gdyż David nie zamierzał się poddać. Francuz ponownie zbliżył się do swego partnera z ekipy i prawie wyprzedził go na dohamowaniu do zakrętu nr 1. Bortoleto wybronił się i uważnie obserwował lusterka, próbując antycypować kolejne natarcia ze strony Davida. Te nadeszły, ale Bortoleto nie był już zmuszony schodzić do wewnętrznej – David tylko straszył, próbując zdekoncentrować rywala.

Najlepszy zespół: R-ace GP

Trudno znaleźć jakikolwiek negatywny aspekt dzisiejszego występu francuskiej stajni. Bortoleto prowadził od startu do mety. Hadrien David trzymał się blisko niego, a w głębi stawki pełnię swego talentu pokazywał Lorenzo Fluxa. W obecności swej rodzimej publiczności Hiszpan dosłownie lśnił. Ruszał z 13. pola, ale prędko wyminął Eduardo Barrichello i Victora Berniera, przechodząc do czołowej dziesiątki.

ZOBACZ TAKŻE
FRECA: Aron wygrał po walce z Davidem do końca | Analiza

Reszta ekip może mówić o słodko-gorzkim wyścigu, ale jeśli mielibyśmy kogoś wyróżnić, będzie to Arden. Brytyjczycy zajmują siódme miejsce w klasyfikacji generalnej, lecz w tej kategorii nie pozycja jest ważna, a to, jak wypadają na tle innych. Joshua Durksen został najlepszym debiutantem w wyścigu, a Barrichello finiszował tuż poza punktami. Daleko od fajerwerków, ale daleko też od klęski.

Jak poradzili sobie Polacy?

Obaj zawodnicy znad Wisły dobrze ruszyli – Biliński przebił się o trzy pozycje na 16. miejsce, Wiśnicki tak samo – z 28. przeszedł na 31. Potem na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, blokując możliwość wyprzedzania na kilka minut. Po jego zjeździe Biliński uwikłał się w walkę z kierowcą Premy, Sebastianem Montoyą, i radził sobie znakomicie.

W bitwie o 17. miejsce wyprzedził Kolumbijczyka po zewnętrznej długiego prawego łuku nr 12. Wiśnicki nie miał takich możliwości i wpadł w stagnację w końcówce trzeciej dziesiątki. Stajnia KIC Motorsport nadal nie zapewniła swym zawodnikom samochodu zdolnego walczyć o punkty, a i Polak nie wydaje się zdolny wyciągnąć zbyt wiele ze swej maszyny.

Biliński walczył dalej i po chwili był 15., wciąż trzymając się tuż za plecami swego zespołowego kolegi, Tima Tramnitza. Mała potyczka polsko-niemiecka zakończyła się zwycięstwem zawodnika zza naszej zachodniej granicy, który aż do drugiego wyjazdu samochodu bezpieczeństwa trzymał się z przodu. Wyścig nie został już wznowiony, toteż Biliński nie mógł rzucić wszystkiego na jedną kartę. Kibice naszego reprezentanta mogą żałować – według szefa stajni, Trident kompletnie nie trafił z ustawieniami, a mimo to Biliński był bliski podjęcia się walki o punkty. Linię mety przecinał na 14. miejscu.

Największe zaskoczenie: Francesco Braschi

Nie był to perfekcyjny wyścig ze strony Włocha, ale należą mu się pochwały. Dotychczas jego najwyższą lokatą na mecie było odległe 16. miejsce; dziś zdobył 11. Braschi długo nie mógł znaleźć tempa, ale być może po tym wyścigu jego krytycy spojrzą na niego łaskawszym okiem. Nie tylko startował niżej, niż ukończył zawody, ale był też zdolny walczyć m.in. z Eduardo Barrichello.

ZOBACZ TAKŻE
Rok po. Jak Roman Biliński wygrał wyścig na Spa?

Dobrze spisywał się też jego kolega, Sami Meguetounif. Francuz – jako represję za kłótnię z zespołem Alexan Gnosa – został karnie przesunięty na sam koniec stawki. Po kilku kolizjach rywali na wyższych pozycjach, zawodnik MP Motorsport był już wśród kierowców trzeciej dziesiątki, a na 10 minut przed końcem znajdował się już na 22. pozycji. Ostatecznie finiszował 21., dając mały pokaz możliwości holenderskiej stajni. Tylko ów Braschi spisał się lepiej.

Największe rozczarowanie: Victor Bernier

Francuz (kolejny zawodnik akademii Fernando Alonso) spisywał się z początku kapitalnie. Na tyle, że miał znaleźć się wśród największych niespodzianek zawodów. Wszak zakwalifikował się ósmy i wyglądał na pewnego kandydata na kolejne punkty, ale jego wyścig znacząco utrudnił Dino Beganovic. Szwed ze wszystkich sił próbował zdobywać kolejne lokaty i w walce z Bernierem posunął się nieco za daleko.

W zakręcie nr 1 atakował po zewnętrznej; Bernier zamknął mu drzwi, ale lider klasyfikacji generalnej pojechał po krawężniku i lekko uderzył w Berniera, który w efekcie wypadł poza punkty. Zdołał powrócić w okolice pierwszej dziesiątki, lecz zatrzymał się za swym „pogromcą”. Tracił doń tylko kilka dziesiątych sekundy, spróbował zatem ataku po wewnętrznej do zakrętu nr 5. Zamiast zająć linię wyścigową, 18-letni Francuz zderzył się ze Szwedem i wypadł z toru.

Prema mistrzem

Ponieważ Pierre-Louis Chovet jest nieklasyfikowany w aspekcie punktów, Francuz może cieszyć się z podium, ale 15 punktów przypada Paulowi Aronowi. Estończyk ma ich 216, jeden mniej niż Gabriele Mini. Beganovic nadal dysponuje pokaźną przewagą – ma 255 „oczek”. Jak więc łatwo obliczyć, Włoch i zawodnik z kraju nadbałtyckiego tracą do niego 38 i 39 punktów. Hadrien David ma 208 „oczek”, teoretycznie także pozostaje zatem w grze. Do zdobycia pozostaje jeszcze maksymalnie 50 punktów.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja FRECA 2022. Sprawdź pozycje Bilińskiego i Wiśnickiego

Sytuacja w klasyfikacji kierowców jest zatem wciąż otwarta, ale wśród zespołów kwestia mistrzostwa jest już rozstrzygnięta. Tutaj można wywalczyć maksymalnie 86 punktów, a ponieważ 43 zapisało dziś na swym koncie R-ace GP, Francuzi mają ich łącznie 385. Prema – dzięki 15 punktom Arona i 2 Beganovicia – ma 476. Rywalizacji  o tytuł zabraknie, ale o trzecie miejsce wciąż bić się będą ART Grand Prix oraz Van Amersfoort Racing.

Już tylko Mugello

Bohaterom pasjonującego sezonu pozostała już tylko jedna okazja, by powalczyć o duże punkty, które mogą pomóc im wspiąć się wyżej w klasyfikacji generalnej lub obronić dotychczasowe pozycje. FRECA za tydzień pojawi się na Mugello, gdzie będzie jedynym widowiskiem weekendu, pozbawionym serii towarzyszących. W takich właśnie warunkach rozegra się walka o tytuł.

ZOBACZ TAKŻE
Kalendarz FRECA 2022. Sprawdź, kiedy startują Biliński i Wiśnicki

Tytuł, w grze o którego pozostaje 4 kierowców. Szyki może im jednak pokrzyżować jeszcze co najmniej kilku zawodników, zwłaszcza, że każdy z nich celuje w mocne zakończenie roku. Kas Haverkort, Gabriel Bortoleto (choć Brazylijczyk ma już miejsce w F3 w barwach Tridentu) czy niezaliczany do klasyfikacji generalnej Pierre-Louis Chovet z pewnością będą chcieli pokazać się ze znakomitej strony. Finał sezonu będzie w równym stopniu grą umiejętności, co grą nerwów.

!!! UWAGA: Dino Beganovic znalazł się pod lupą sędziów za wspomnianą wyżej kolizję z Victorem Bernierem. Jeśli na Szweda zostanie nałożona kara, wypadnie on poza punktowane pozycje, co w niewielkim stopniu zmieni sytuację w klasyfikacji generalnej.

Wyniki 2. wyścigu FRECA 2022 na torze Barcelona-Catalunya

FRECA 2022 - Barcelona Inne Wyniki

Fot. cronococa.com

\
Reklama