Fiesta to ikona Forda
Ford Fiesta istnieje w różnych generacjach i odmianach od 1976 roku. Spadająca sprzedaż modelu i chęć marki do priorytetowego traktowania bardziej dochodowych samochodów oznacza jednak, że obecna generacja Fiesty jest jej ostatnią. W ostatnim czasie w Internecie można było natknąć się na mnóstwo plotek o końcu produkcji tego modelu. Teraz w końcu dostaliśmy oficjalne potwierdzenie od europejskiego oddziału Forda.
W tym roku Fiesta pojawiła się w Polsce, ale szybko zniknęła. Na stronie ford.pl można było przeczytać informację, że model dostępny jest jedynie w „zapasach magazynowych”, a więc na placach w Polsce. W jasny sposób dowodziło to strategii Forda, który co prawda wypuścił „nową” Fiestę pod koniec 2021 roku, ale szybko zrozumiał, że bardziej opłaca produkować mu się inne modele. Przypomnijmy, że zainteresowanie elektrycznym Mustangiem Mach-E jest całkiem spore (także w Polsce), a zyski z tego modelu są nieporównywalnie większe.
Amerykański producent zdecydował się więc w końcu „odciąć pępowinę” i zakończyć historię Fiesty latem 2023 roku. Model nie będzie miał bezpośredniego następcy, a Ford z okazji końca swojej ikony przygotował naprawdę emocjonalny i nieźle zrealizowany film.
Bez bezpośredniego następcy, ale…
Jeśli obejrzeliście wideo w całości, być może usłyszeliście i zobaczyliście, że Fiesta ustąpi miejsca nadchodzącym nowościom w portfolio marki. Pod koniec filmiku można uchwycić spojrzenie na nos Pumy, przy czym kamera przechodzi na wallboxa na ścianie, a następnie słyszymy przyspieszanie samochodu elektrycznego. Jest więc niemal pewne, że w najbliższej przyszłości dostaniemy informacje o w pełni elektrycznym Fordzie Puma. Trudno więc mówić o pełnoprawnym zastępcy, więc jesteśmy ciekawi, jak Ford będzie to komunikował.
Amerykańska marka chce przecież wprowadzić cztery nowe modele elektryczne do końca 2024 roku, a elektryczna Puma z pewności jest jednym z nich. Drugi z nich będzie – podobnie jak w przypadku Fiesty – pośrednim następcą Focusa, którego produkcja ma się zakończyć w 2025 roku. Informacje na jego temat prawdopodobnie dostaniemy już w 2023 roku. Według niektórych spekulacji podstawę dla tego samochodu ma stanowić Volkswagen ID.4. W końcu obie marki z sukcesami współpracują już w dziedzinie samochodów użytkowych.
Pewne jest także, że Ford w najbliższych latach będzie mocno stawiał na elektryczne samochody, co regularnie komunikuje. Na szczęście marka nie skupia się tylko na tym i np. w przyszłym roku wprowadzi Bronco do Europy. Strategia Forda jest jasna i zrozumiała – produkcja samochodów to przede wszystkim biznes. Niejednej osobie jednak z pewnością łezka zakręci się w oku na myśl o końcu historii Mondeo, Fiesty czy Focusa.