Connect with us

Czego szukasz?

Samochody

Pokolenie Z nie chce samochodów? Dane są bezlitosne

Aktualne pokolenie Z, czyli tzw. Zoomersi, nie chce tak chętnie jeździć samochodami co ich poprzednicy. Wśród Amerykanów widać wyraźny trend spadkowy zainteresowania jazdą samochodem i jego posiadaniem.

jazda samochodem
Fot. Mercedes-Benz

Pokolenie Z, czyli ludzi urodzonych w latach 1996-2012, nie czuje już tak dużej potrzeby jazdy samochodem i posiadania prawa jazdy, co poprzednie pokolenia. Spadające wskaźniki jazdy wskazują na szerszy trend wśród Amerykanów, sugerujący utratę wiary w zakorzenioną od lat kulturę samochodową. 

Pokolenie Z nie chce jeździć samochodami?

Od zarania motoryzacji do pokolenia wyżu demograficznego każde pokolenie jeździło więcej niż poprzednie. Wydaje się jednak, że ten trend się teraz odwraca i podobnie jak będący przed nimi millenialsi przed nimi, członkowie pokolenia Z, czyli Zoomers, przejeżdżają mniej kilometrów niż ich poprzednicy. 

ZOBACZ TAKŻE
Renault ma własny pomysł na rozwój elektromobilności. Poznajcie Mobilize

Pokoleniowy brak zainteresowania jazdą zapoczątkowany był już przez millenialsów, definiowanych ogólnie jako osoby urodzone w latach 1981-1996. Wraz z ich dorastaniem, w latach 2001-2009, liczba mil przejechanych przez młodych ludzi spadła aż o 24% Chociaż millenialsi zaczęli więcej jeździć samochodem, ponieważ mają już dzieci i wyprowadzają się z miast, nadal pokonują średnio mniej mil niż pokolenia przed nimi.

Trend spadkowy zaczął się od mileniallsów i trwa nadal

Następne po nich pokolenie, a więc tzw. Zoomersi, pokazuje, że nie był to jedynie pojedynczy incydent, a utrzymujący się trend. W miarę upływu czasu wydaje się, że zainteresowanie amerykańską kulturą samochodową maleje. Nawet w porównaniu z millenialsami Zoomersi.

Jak donosi Washington Post, w roku 1997 43% 16-latków miało prawo jazdy, a wśród 17-latków odsetek ten wzrósł do 62%. W 2020 roku liczba ta spadła o 18 punktów procentowych dla 16-latków i o 17 punktów procentowych dla 17-latków. Nawet w przypadku starszych Zoomerów liczba licencjonowanych kierowców spada. W 1997 r. prawie 90 proc. 20-25-latków miało prawo jazdy, podczas gdy w 2020 r. było to już 80 proc.

Pokolenie Z bardziej świadome kosztów i zagrożeń związanych z samochodami

Istnieje wiele przyczyn tej zmiany. Wśród nich są m.in. obciążenia finansowe związane z posiadaniem samochodu (ubezpieczenia, koszty serwisu, eksploatacji, itd.), obawy przed sporym ruchem na drogach czy niepokój związany ze zmianami klimatycznymi. Wychodzi zatem na to, że Pokolenie Z wydaje się być bardziej świadome wpływu na planetę i bardziej kalkuluje bilans zysków i strat związanych z posiadaniem i użytkowaniem samochodu. 

ZOBACZ TAKŻE
VW nie ma pomysłu na Seata? Niepewna przyszłość marki

W rozmowie z Washington Post Madison Morgan, 23-latka z Kennewick w stanie Waszyngton, powiedziała, że ​​straciła zainteresowanie prowadzeniem samochodu po tym, jak wielu jej kolegów z klasy z liceum zginęło w wypadkach drogowych. Niestety, liczba ofiar śmiertelnych na drogach obu Ameryk wzrosła w ostatnich latach, osiągając najwyższy poziom od 16 lat w 2021 r. Chociaż statystyki ustabilizowały się w 2022 r., Ameryka przewodzi krajom rozwiniętym pod względem liczby ofiar śmiertelnych na drogach.

Koszt jazdy po amerykańskich drogach jest obecnie bardzo wysoki. Ubezpieczenia samochodowe wzrosły o 14 procent w latach 2022-2023, podczas gdy całkowity koszt posiadania samochodu wzrósł w tym samym okresie o prawie 10 procent. Wysiłki mające na celu popularyzację pojazdów elektrycznych mogą w międzyczasie pomóc rozwiać obawy związane ze zmianami klimatycznymi, ale ich wysokie ceny, rosnące koszty energii elektrycznej i ich duża moc mogą niewiele zrobić, aby uspokoić obawy dotyczące bezpieczeństwa na drogach i wydatków.

Jakie alternatywy na przyszłość?

Zamiast samochodów, Zoomers coraz częściej przechodzą na wspólne przejazdy i opcje transportu publicznego. Zdaniem Tony’ego Dutzika, starszego analityka politycznego w Frontier Group, rodzi się pytanie, jak zareagują urbaniści. „Masz grupę ludzi, którzy swoimi działaniami sygnalizują, że chcą czegoś innego niż system transportowy” – powiedział Dutzik Washington Post. „Potrzebują więcej opcji, aby móc żyć tak, jak chcą”.

Na koniec pozostaje pytanie, jak na te zmiany zareagują producenci samochodów? Podejrzewamy, że nadal dynamicznie będzie rozwijał się car sharing, a wraz z nim różne usługi mobilności. Renault już zapowiedziało, że planuje wprowadzić specjalną markę Mobilize zajmującą się świadczeniem usług z zakresu szeroko rozumianej mobilności. W jej skład miałyby wejść m.in. małe elektryczne czterokołowce w wersjach osobowej i dostawczej. Pełniłyby one podobne funkcje co miejskie hulajnogi elektryczne. Nad podobnym rozwiązaniem zastanawia się też Volkswagen, który mógłby stworzyć dedykowaną ku temu markę. Ponadto podejrzewamy, że będzie wciąż rosło zainteresowanie wynajmem długoterminowym samochodów.

\
Reklama