Kolosalny dorobek punktowy
Max Verstappen podczas tegorocznej kampanii uzbierał już 314 punktów, a jesteśmy dopiero w połowie sezonu. Dla porównania, w 2021 roku Holender uzbierał 395,5 „oczek”, a w sezonie 2022 było ich 454. Jeśli dyspozycja 25-latka utrzyma się na podobnym poziomie to poprzednie 2 rezultaty 2-krotnego mistrza zostaną wyraźnie przebite.
Warto również wspomnieć o nadzwyczajnej regularności Verstappena. Holender średnio na jeden weekend wyścigowy w tym sezonie zapisuje na swoje konto 26,2 pkt. Wydaje się to wręcz nierealne, gdyż podczas standardowego harmonogramu zmagań do zdobycia jest 26 „oczek”, jednak w rezultat 25-latka wliczają się też sobotnie sprinty. Tak czy siak wynik 2-krotnego mistrza globu jest kapitalny oraz kompletnie obecnie nierealny do osiągnięcia dla któregokolwiek innego kierowcy w stawce. Poza tym dodam, że Max Verstappen uzbierał aż 93,6% możliwych punktów w całej kampanii, co tylko mocniej podkreśla jego dominację.
Deklasacja na prowadzeniu
W trakcie wszystkich wyścigów w tym sezonie do przerwy wakacyjnej odbyło się 724 okrążeń. Niewielkim zaskoczeniem jest fakt, że zdecydowanej większości z nich przewodziły Red Bulle. Mowa tu o aż 694 „kółkach” – to właśnie tyle na prowadzeniu spędzili kierowcy austriackiej ekipy. Ten kolosalny wynik stanowi 95,9% całości wykonanych okrążeń.
Co ciekawe, również i w tej statystyce przejawia się ogromna przewaga Maxa Verstappena nad swoim zespołowym kolegą, ale też resztą stawki. Holender na prowadzeniu spędził aż 567 „kółek”, czyli 78,3% wszystkich, które się dotychczas w tym sezonie odbyły. Trzeba przyznać, że powyższe statystyki zarówno 25-latka, jak i całej stajni z Milton Keynes robią ogromne wrażenie. Nie zapominajmy jednak, że rezultat ten mógłby być jeszcze bardziej wyśrubowany, gdyby nie stosowanie innych, eksperymentalnych strategii wyścigowych.
Na czele bez zmian
Łatwo wywnioskować, że dominacja Red Bulla w powyższych statystykach przekłada się też na zwycięstwa w wyścigach. Stajnia z Milton Keynes nie pozostawia suchej nitki na rywalach i triumfuje w każdej kolejnej rundzie. Na 12 rozegranych niedzielnych sesji w tym sezonie, każda padła łupem austriackiego zespołu. Najbliżej przełamania wspaniałej serii był Lando Norris w Wielkiej Brytanii oraz na Węgrzech, czy też Fernando Alonso podczas weekendu w Monako czy Kanadzie. Były to jednak tylko pojedyncze rundy, w których Red Bull nie zdołał dowieźć na metę dubletu. Pomimo tego przewaga ich zwycięskiej maszyny nie pozwalała zbytnio myśleć o wiktorii zarówno Norrisowi, jak i Alonso.
Ponownie warto wspomnieć, że to Verstappen był zdecydowanie mocniejszym ogniwem stajni z Milton Keynes. Sergio Perez zdołał triumfować „zaledwie” dwukrotnie. Meksykanin sukcesy ten odniósł w Arabii Saudyjskiej oraz Azerbejdżanie. W pozostałych 10 rundach na podium rozlegał się hymn Holandii, co zwiastować mogło jedynie zwycięstwa Maxa Verstappena. Warto też wspomnieć, że 2-krotny mistrz świata niewątpliwie posiadał potencjał na wygranie wszystkich wyścigów do przerwy wakacyjnej, jednak został tego pozbawiony nie ze swojej winy. W Dżudzie jego bolid uległ awarii w kwalifikacjach, przez co musiał startować z tyłu stawki. Za to w Baku Red Bull podjął błędną decyzję strategiczną, która zepchnęła Verstappena o kilka miejsc w tył.
Kolejny rekord wyśrubowany
Wraz z kapitalną dyspozycją i całkowitą deklasacją rywali przyszedł kolejny do kolekcji rekord. Nie jest to byle jakie osiągnięcie, gdyż mowa tu o pobiciu wyczynu McLarena sprzed aż 35 lat. W 1988 r. niesamowitego osiągnięcia dokonali Ayrton Senna oraz Alain Prost. Ówcześni reprezentanci stajni z Woking triumfowali 11 razy z rzędu. Ich kapitalną serię przerwał Gerhard Berger, który w barwach Ferrari triumfował na ich domowej Monzy.
Rekord dokonany przez brytyjską ekipę pozostawał niedościgniony przez bardzo długi okres czasu. Tegoroczna dominacja Red Bulla jest jednak na tyle imponująca, że pozwoliła im pobić ten elitarny rekord. Dokonał tego nikt inny niż Max Verstappen, który 12. zwycięstwo z rzędu dla austriackiego zespołu skompletował na Węgrzech. Co ciekawe, Holender triumfował tą rundę z kolosalną przewagą pół minuty nad Lando Norrisem. Na dodatek stajnia z Milton Keynes zwiększyła ten wynik podczas GP Belgii, wygrywając po raz 13. Teraz Red Bullowi pozostaje jedynie kontynuować śrubowanie tego wspaniałego rekordu.
Imponujące wyczyny w młodym wieku
Max Verstappen zalicza obecnie swój 9. sezon w Formule 1. Byłoby to całkowicie normalne, gdyby nie fakt, że Holender ma „tylko” 25 lat. Chociaż już we wrześniu br. stanie się 26-latkiem. 2-krotny mistrz świata swój epizod w królowej motorsportu zaczął bardzo wcześnie. Dzięki temu jego statystyki są bardzo imponujące już w tak młodym wieku, a jego osiągnięcia są porównywalne do legend pokroju Senny czy Prosta. Niesamowitym jest, że Verstappen mając 25 lat posiada na koncie już 45 zwycięstw. Poza tym, Holender na podium stawał już 89 razy. 27-krotnie wykręcał najszybsze okrążenia Grand Prix i zdobywał pole position w kwalifikacjach. Diodatkwo w swojej karierze zanotował już 8 „hat-tricków” i 3 „Grand Slamy”. Statystyki te są niesamowicie imponujące jak na 25-latka. Nie zapominajmy, że Verstappen ma wszelkie papiery, aby powiększać swoją gablotę pucharów. Być może dla fanów Formuły 1 jego dominacja staje się monotonna, ale trzeba mu oddać, że jest utalentowanym kierowcą.
Czy Verstappen może zostać najlepszym w historii?
Wszystkie osiągnięcia Holendra wymienione powyżej składają do pytania: czy Verstappen może stać się najlepszym kierowcą w historii tego sportu? Trudno jest odpowiedzieć na to w tym momencie, jednak można wysnuwać już pierwsze wnioski.
Kierowcami, którzy są obecnie uznawani za najlepszych w historii królowej motorsportu są 7-krotni mistrzowie globu, czyli Lewis Hamilton i Michael Schumacher. Obaj zaczęli swoje kariery w Formule 1 zdecydowanie później niż Verstappen, co niewątpliwie zmienia kryteria porównania. Zarówno Brytyjczyk, jak i Niemiec posiadali okresy dominacji przez kilka lat z rzędu. Bardzo prawdopodobnie, że w taki epizod wchodzi właśnie Verstappen.
Trzeba również wziąć poprawkę na fakt, że Holender prezentuje odmienne podejście do swojej kariery niż Hamilton i Schumacher. 25-latek wielokrotnie podkreślał, że nie planuje żyłować swojej kariery w królowej motorsportu do granic możliwości. Formuła 1 jest sportem wymagającym ogromnego poświęcenia, a Verstappen mówił już, że przez dłuższy okres czasu może być to męczące. Dlatego też nie można wykluczać, że po zakończeniu jego umowy z Red Bullem w 2028 r. Holender nie zdecyduje się jej przedłużyć, co może być równoznaczne z zakończeniem przygody w F1. Postanowiłem przygotować porównanie wszystkich trzech kierowców, kiedy mieli po 25 lat oraz takie, w którym przedstawione zostaną całkowicie statystyki z ich kariery.
Statystyki z całej kariery
| Kierowca | Liczba zwycięstw | Liczba podiów | Liczba pole position | Liczba najszybszych okrążeń | |
|---|---|---|---|---|---|
| Max Verstappen | 45 | 89 | 27 | 27 | |
| Michael Schumacher | 91 | 155 | 68 | 77 | |
| Lewis Hamilton | 103 | 195 | 104 | 63 |
Statystyki w wieku 25 lat
| Kierowca | Liczba zwycięstw | Liczba podiów | Liczba pole position | Liczba najszybszych okrążeń | |
|---|---|---|---|---|---|
| Max Verstappen | 45 | 89 | 27 | 27 | |
| Michael Schumacher | 2 | 17 | 0 | 7 | |
| Lewis Hamilton | 11 | 27 | 17 | 3 |