Connect with us

Czego szukasz?

WEC i 24h Le Mans

Cadillac musi odblokować potencjał. Zapowiedź sezonu WEC

Amerykański producent dotychczas współpracował z Chip Ganassi Racing przy programie w WEC. Jednak po zeszłym roku doszło do zmiany zespołu na Jota Sport. To może mieć ogromny wpływ na losy tego programu.

Jota Sport obsłuży program Cadillaca w WEC z dwoma autami
Fot. Jota Sport

Zmiana, która była potrzebna

Przez dwa pierwsze lata Cadillaca w WEC obsługiwało Chip Ganassi Racing. Sporo obiecywaliśmy sobie po takiej współpracy, ale ostatecznie niewiele z tego wyszło. Często zespół nie korzystał z pełni potencjału V-Series.R, które jednocześnie nie zawsze radziło sobie z oponami. Jednakże nieraz można było odnieść wrażenie, że jedyny amerykański Hypercar w stawce jest w stanie zaprezentować lepszą formę.

 

No właśnie, jeden samochód. Oczywiście trzeba mieć świadomość tego, że może w pierwszych dwóch latach, Cadillac i Dallara nie byli w stanie wyprodukować więcej egzemplarzy. W końcu ta marka posiada program zarówno w Hypercarach, jak i GTP w IWSC. Rok temu były to łącznie trzy samochody, a teraz będzie ich aż pięć. W trzecim sezonie startów przyszła kolej na zmianę. Przede wszystkim za operację wyścigową odpowiadać będzie Jota Sport. I nie będzie to jedno auto, ale aż dwa. Wynika to przede wszystkim z przepisów sportowych, ale też i z chęci obydwu stron tego partnerstwa.

Mistrzowska obsada #38 Cadillaca w WEC

Fot. Jota Sport

Jota wniesie nową jakość do tego programu

Istotną mocną stroną tej współpracy będzie to, że przecież Jota już ma dwa lata doświadczenia w Hypercarach z Porsche. To oznacza, że wiedzą na czym polega obsługa tego typu samochodów, w tym też hybrydy. Ta jest identyczna dla wszystkich aut LMDh, co ułatwia zadanie tej ekipie.

ZOBACZ TAKŻE
Ferrari musi się wykazać poza Le Mans. Zapowiedź sezonu WEC

Teraz zobaczymy, jaki jest potencjał Cadillaca. W przypadku Alpine i BMW sugeruję wzrost formy w tym sezonie i z amerykańskim samochodem powinno być podobnie. Jednakże ktoś przecież musi być ostatni. Tu uważam, że nadal koniec końców najsilniejsze może być Ferrari z Porsche i Toyotą. Jednakże w poszczególnych wyścigach producenci będą zna bardziej przemieszani. Zaś Alpine, BMW i Cadillac będą po prostu częściej gościć w czołowej piątce.

Na koniec słowo o składach załóg. W #12 pojadą Alex Lynn, Norman Nato i Will Stevens. Zaś w #38 zasiądą Earl Bamber, Sebastien Bourdais i Jenson Button. Drugie auto to iście bwiazdorski skład i pewnie wielu stawia na ten właśnie samochód. Jednakże ja bym nie skreślał #12, w której jechać będzie Will Stevens.

Corvette również powinno się poprawić

Nie oszukujmy się. Debiut Corvette w LMGT3 był dramatyczny. Zaczęło się od pole position w Katarze, ale większość sezonu auto padało ofiarą awarii, lub kolizji. To kosztowało ich sporo punktów. Dopiero na koniec sezonu udało się złożyć dobry weekend. To w połączeniu z przyjaźniejszym BoP przynioslo podwójne podium w Bahrajnie.

ZOBACZ TAKŻE
Porsche jest do pokonania. Zapowiedź sezonu 2025 WEC

Trudno powiedzieć, gdzie to auto wyląduje w stawce. Jednakże od takiej ekipy jak TF Sport oraz samochodu produkcji Pratt Miller Motorsports spodziewamy się walki w czołówce. Dwa auta na pograniczu pierwszej dziesiątki to nie jest miejsce dla Corvette.

Na koniec słowo o kierowcach. W #33 pojadą Jonny Edgar, Daniel Juncadella i Ben Keating, który jeszcze kilka lat temu zaklinał się na Boga, że nie będzie się ścigać w autami GT3. Natomiast w #81 zasiądą Rui Andrade, Charlie Eastwood i Tom van Rompuy. Obydwie załogi wydają się być sonie równe.

\
Reklama