Trzy dodatkowe Hypercary
- #4 Porsche Penske Motorsport (Nick Tandy & Felipe Nasr & TBA)
- #101 Cadillac Wayne Taylor Racing (Jordan Taylor & Ricky Taylor & Filipe Albuquerque)
- #311 Whelen Cadillac Racing (Jack Aitken & Felipe Drugovich & Frederik Vesti)
Porsche i Action Express po raz trzeci z rzędu wystawią swoje ekipy IMSA w Le Mans, wykorzystując również kierowców z tej serii. Co ciekawe, kwestia ostatniego fotela w dodatkowym aucie PPM nie została wciąż rozwiązana. Rzekomo, faworytem do objęcia go jest mistrz Formuły E – Pascal Wehrlein – który w styczniu zadebiutował za kierownicą Porsche 963 podczas Daytony 24. Według plotek z padoku, Sebastian Vettel nie jest rozważany.
Główną wiadomością z całej listy startowej jest jednak obecność Wayne Taylor Racing. Debiut amerykańskiego zespołu we francuskim klasyku oznacza, że w tegorocznej edycji Le Mans pojedzie aż czwórka Cadillaców. Za kierownicą V-Series.R #101 wystąpią bracia Taylor oraz Filipe Albuquerque. Łącznie w klasie Hypercar zobaczymy zatem 21 aut, o 2 mniej niż w zeszłym roku, co jest skutkiem odejścia Chip Ganassi Racing, Lamborghini oraz Isotty Fraschini.
Pokaźna klasa LMP2
- #9 Iron Lynx – Proton (Jonas Ried & TBA & TBA)
- #11 Proton Competition (Giorgio Roda & TBA & TBA)
- #16 RLR M Sport (Michael Jensen & TBA & TBA)
- #18 IDEC Sport (Jamie Chadwick & TBA & TBA)
- #22 United Autosports (Renger van der Zande & TBA & TBA)
- #23 United Autosports (Daniel Schneider & Oliver Jarvis & Ben Hanley)
- #24 Nielsen Racing (Naveen Rao & Cem Bolukbasi & Colin Braun)
- #25 Algarve Pro Racing (Matthias Kaiser & Lorenzo Fluxa & Theo Pourchaire)
- #28 IDEC Sport (Paul Lafargue & TBA & TBA)
- #29 TDS Racing (Rodrigo Sales & TBA & TBA)
- #34 Inter Europol Competition (Nick Boulle & Jean-Baptiste Simmenauer & Luca Ghiotto)
- #37 CLX Pure Rxcing (Alex Malykhin & Tom Blomqvist & TBA)
- #43 Inter Europol Competition (Kuba Śmiechowski & Tom Dillmann & Nick Yelloly)
- #45 Algarve Pro Racing (George Kurtz & Nicky Catsburg & Alex Quinn)
- #48 VDS Panis Racing (Oliver Gray & TBA & TBA)
- #183 AF Corse (Francois Perrodo & TBA & TBA)
- #199 AO by TF (PJ Hyett & Dane Cameron & TBA)
ACO (właściciele toru Circuit de la Sarthe oraz organizatorzy Le Mans) okazało się wyjątkowo hojne dla ekip LMP2, gdyż zobaczymy ich 17 – o jedną więcej niż regulamin wymaga. Co ciekawe, aż 5 zespołów otrzymało podwójne zaproszenia. Po dwa samochody wystawią największe nazwiska klasy LMP2: Proton Competition, Algarve Pro Racing, United Autosports, IDEC Sport, a także nasi rodacy z Inter Europol Competition. W „polskich” Orecach zobaczymy zeszłorocznych mistrzów IMSA – Nicka Boulle i Toma Dillmana – a także, tradycyjnie, Kubę Śmiechowskiego. Skład uzupełni trójka tegorocznych „Turbo Piekarzy” z ELMS, w tym do niedawna kierowca fabryczny BMW w klasie Hypercar, Nick Yelloly. Oczywiście nie jest to jedyny polski smaczek w Le Mans, gdyż Robert Kubica wystartuje w klasie Hypercar za kierownicą Ferrari 499P zespołu AF Corse #83.
Inne ciekawostki
Inter Europol należy do jednego z nielicznych zespołów LMP2, który od razu ogłosił swój pełen skład kierowców. Mimo to, na liście startowej już widnieją inne intrygujące nazwiska, takie jak – Theo Pourchaire (mistrz Formuły 2 2023), Cem Bolukbasi (były e-sportowiec), Alex Malykhin (zeszłoroczny mistrz LMGT3), czy też Renger van der Zande i Tom Blomqvist (kierowcy Acura Meyer Shank Racing w IMSA). Co również ciekawe, większość aut w klasie LMP2 startuje w podkategorii Pro/Am. Została ona stworzona dla ekip, które w swoim składzie posiadają zawodnika z brązową licencją FIA (tzw. „kierowcę dżentelmena”) lub dwójkę zawodników ze srebrną licencją. Spośród 17 aut, 9 z nich spełnia te wymogi, w tym samochód #34 Inter Europol Competition.
Bez zaskoczeń w LMGT3
- #13 AWA Racing (Orey Fidani & Lars Kern & Matt Bell)
- #57 Kessel Racing (Takeshi Kimura & Daniel Serra & TBA)
- #63 Iron Lynx (Stephen Grove & Brenton Grove & Luca Stolz)
- #90 Manthey (Antares Au & Loek Hartog & Klaus Bachler)
- #150 AF Corse (Custodio Toledo & Lilou Wadoux & Riccardo Agostini)
- #193 Ziggo Sport Tempesta (Jonathan Hui & Christopher Froggatt & Eddie Cheever)
ACO nie zaskoczyło z wyborem dodatkowych aut do kategorii GT. Poza czwórką ekip, które swoje zaproszenia zdobyły automatycznie, poprzez sukcesy w innych seriach długodystansowych, w Le Mans pojawią się też Kessel Racing oraz dodatkowy oddział AF Corse. Co za tym idzie, Ferrari posiada niemalże 1/4 aut w tej klasie. Ciekawy jest również fakt, że Iron Lynx wystawi swojego trzeciego Mercedesa we współpracy z australijską ekipą Grove Racing. LMGT3 będzie największą kategorią w tegorocznej edycji Le Mans, z 24. samochodami.
Lista rezerwowa
- Hypercar – #44 Proton Competition (Tristian Vautier & TBA & TBA)
- LMGT3 – #86 GR Racing (Michael Wainright & TBA & TBA)
- LMP2 – #3 DKR Engineering (Alexander Mattschull & TBA & TBA)
- LMP2 – #30 Duqueine Team (Mark Patterson & TBA & TBA)
- LMGT3 – #66 JMW Motorsport (Scott Noble & Jason Hart & TBA)
- LMP2 – #26 Vector Sport (Ryan Cullen & Vladislav Lomko & Pietro Fittipaldi)
Na wypadek, gdyby któryś z zespołów nie mógł przystąpić do Le Mans, ACO posiada też listę rezerwową. Niezależnie co się wydarzy, będziemy mieli zatem pełną stawkę. Priorytet na liście rezerwowej otrzymał Proton Competition z ich drugim Hypercarem. Drugie miejsce posiada natomiast GR Racing, co jest bardzo intrygujące, biorąc pod uwagę aktualny proces sądowy szefa tegoż zespołu. Michael Wainright oraz jego firma zostały posądzone o korupcję. Jeżeli już, prędzej w Le Mans zobaczymy zaufane zespoły LMP2 – DKR, Duqueine, Vector Sport – lub JMW Motorsport z ich Ferrari 296.
Łącznie do 93. edycji 24 Hours of Le Mans przystąpi maksymalna możliwa ilość 62. samochodów, w tym 21 Hypercarów, 17 LMP2 oraz 24 LMGT3. 36 z nich startuje na co dzień w WEC, a pozostałe miejsca uzupełnią wyżej wspomniane ekipy. Za ich kierownicą znajdą się największe nazwiska w wyścigach długodystansowych, tworząc widowisko obowiązkowe do doświadczenia.