Skąd taki sukces ekipy MP Motorsport? Nobuharu Matsushita oraz Felipe Drugovich zaskoczyli rywali.
Formuła 2 po raz kolejny dostarczyła nam wielu emocji. Pierwszy szalony wyścig wygrał sensacyjnie weteran tej serii, Nobuharu Matsushita. Japończyk startował z końca stawki i sukces zawdzięcza… strategii. Druga gonitwa, mimo że nie była równie ciekawa, także była interesująca przez problemy z oponami. Najlepiej nimi zarządzał właśnie Felipe Drugovich, drugi kierowca MP Motorsport. Brazylijczyk odniósł sukces w sprincie.
Najlepszy kierowca: Niespodziewanie Mick Schumacher
Mimo że nie wszyscy są fanami syna legendarnego Michaela Schumachera, tak w ten weekend młody Niemiec poradził sobie bardzo dobrze. Mick w pierwszym wyścigu wydawał się stratny, gdy tuż po jego pit stopie na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa. Niemiec na ostatnim szalonym okrążeniu, w którym doszło do wielu zmian odnalazł się w tłoku i wyprzedził Drugovicha. Awansował dzięki temu na siódmą pozycję. Po karze dla Nikity Mazepina, kierowca Premy przesunął się na 6. lokatę.
Za to w drugiej potyczce z kolei zachował zimną krew i uniknął kolizji. Najpierw z Lucą Ghiotto, a potem z Callumem Ilottem. Jakby tego było mało, reprezentant naszych zachodnich sąsiadów zbytnio nie szarżował i podczas gdy jego rywale mieli problemy ze swoimi oponami, on świetnie nimi zarządzał i w pełni zasłużenie dowiózł trzecią pozycję. Warto dodać, że w obu gonitwach młody „Schumi” popisał się atomowymi startami. Jak widać akurat tą cechę odziedziczył po swoim tacie.
I’m really happy to have taken my fourth podium of the season. Now I can’t wait to race at my favourite track in Spa. @PREMA_Team @insideFDA #essereFerrari @FIA_F2 #F2 #SpanishGP 🇪🇸 pic.twitter.com/aKvHgAUsko
— Mick Schumacher (@SchumacherMick) August 16, 2020
Innym trudniej było o równą formę
Słabiej spisał się natomiast Christian Lundgaard. Duńczyk po raz pierwszy w tym sezonie nie zdołał przez cały weekend zdobyć ani jednego punktu. Jest to o tyle frustrujące, iż syn gwiazdy rajdów samochodowych, przy dobrych wiatrach miał szansę objąć prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Tak się jednak nie stało. Miejmy nadzieję, że w przeciwieństwie do jego kolegi z zespołu, Marcusa Armstronga, jest to tylko chwilowa zadyszka formy.

Fot. Formula 2 / Nikita Mazepin przed rozpoczęciem sezonu 2020
Nikita Mazepin nie cieszył się zbyt długo z sukcesu w głównym wyścigu F2. Rosjanin stracił miejsce na podium w pierwszym wyścigu wskutek kary czasowej za zbyt agresywną jazdę. Nie zamierzał on z tego powodu płakać i w sprincie po raz kolejny popisał się wieloma świetnymi manewrami wyprzedzania. Na metę wpadł jako szósty. W Mazepinie należy upatrywać zawodnika, który w tym sezonie może walczyć nawet o miejsce w TOP3 klasyfikacji generalnej.
Najlepszy zespół: Niesamowite MP Motorsport
Weekend bezapelacyjnie należał do kierowców holenderskiego zespołu MP Motorsport. Nobuharu Matsushita bowiem wygrał pierwszy, a Felipe Drugovich drugi wyścig. W sobotnie popołudnie to było nie tylko szczęście. Mechanicy zespołu świetnie się spisali i Japończyk w czasie neutralizacji wyjechał ze swojego stanowiska przed Nikitą Mazepinem. Przed zjazdem obu na wymianę opon, to Rosjanin był z przodu. Drugovich także wykorzystał odpowiednio fakt pojawienia się samochodu bezpieczeństwa i dojechał na siódmej pozycji.

Fot. Formula 2 / Felipe Drugovich celebrujący wygraną w sprincie w Barcelonie
W niedzielny poranek Brazylijczyk wykorzystał świetne ustawienie samochodu i po starcie objął prowadzenie, którego nie oddał już aż do mety. Z kolei Japończyk systematycznie piął się w górę stawki i zajął doskonałe piąte miejsce. Można śmiało powiedzieć, że plama jaką zostawił po sobie pewien Hindus została w całości zmazana, a zawodników MP Motorsport należy upatrywać w górnych rejonach stawki.
Zawiodła najbardziej doświadczona ekipa?
Weekend do zapomnienia ma z kolei zespół ART Grand Prix. Francuzi podczas tego weekendu, nie zdobyli ani jednego punktu. Jest to o tyle frustrujące, jeśli dodamy fakt, iż Lundgaard przed wyścigami w Katalonii był wiceliderem serii. Armstrong od kilku wyścigów przeżywa kryzys i nie zanosi się na to, aby miał on minąć. Jest to z pewnością wielki pech dla tego utalentowanego zawodnika.
Największe zaskoczenie: Nobuharu Matsushita i jego zwycięstwo
Gdyby zapytać któregokolwiek fana Formuły 2, jakie szanse na zwycięstwo ma Japończyk w sobotnim wyścigu, niemal każdy odpowiedziałby że zerowe. Jednak dzięki szczęściu przy neutralizacji, świetnej postawie mechaników oraz samego zawodnika sensacja stała się faktem. Dla weterana zaplecza Formuły 1, był to z pewnością jeden z najlepszych dni w karierze. Dzień później także popisał się świetną jazdą i zajął piąte miejsce.

Fot. Formula 2 / Nobuharu Matsushita celebrujący wygraną w głównym wyścigu F2
Matsushita wykazał się w drugim wyścigu refleksem, gdy Guanyu Zhou wskutek złapania gumy znacząco opóźnił hamowanie. Doświadczony Japończyk widząc co się dzieje natychmiast zmienił tor jazdy, by uniknąć kolizji. Uratowało to na pewno jego dużą zdobycz punktową.
Pozytywnie także zaskoczył Pedro Piquet, który zdobył swoje pierwsze punkty w Formule 2. Brazylijczyk w sprincie zajął siódme miejsce i zainkasował w pełni zasłużone dwa punkciki. Co prawda mogą się one schować w porównaniu do zdobyczy jego zespołowego partnera, ale Pedro zebrał pierwsze swoje „śliwki robaczywki”.
Największe rozczarowanie: Marino Sato
Japończyk w treningu zajął solidną 8. pozycję. Wydawało się że może być to czarny koń tego weekendu. W kwalifikacjach do sobotniego wyścigu rodak Matsushity zajął 16. miejsce. W wyścigu po neutralizacjach kierowca ekipy Trident jechał na czternastej pozycji. Biorąc pod uwagę fakt, że miał świeży komplet miękkich opon mógł śmiało zawalczyć o punktowane miejsce. Tak się jednak nie stało, a na dodatek kierowca z Kraju Kwitnącej Wiśni spadł o jedno miejsce.
Another big struggle.
One week in home, we have some homework to do.
Heads down, Spa next. pic.twitter.com/zPiDnj2fxO— MARiNO SATO (@SATO_MARiNO) August 16, 2020
W niedzielny poranek wcale nie było lepiej i po wycieczce poza obręb toru w ósmym zakręcie dojechał na ostatnim miejscu. Biorąc pod uwagę jego tempu w treningu i w kwalifikacjach mógł spokojnie powalczyć o punkty.
Klasyfikacje generalne po weekendzie w Hiszpanii
Liderem klasyfikacji generalnej pozostał Callum Ilott. Za nim jest Robert Shwartzman, który odbił z rąk Lundgaarda drugie miejsce. Spory awans zanotowali Tsunoda, Matsushita i Schumacher. Nieco spadli za to Mazepin oraz Zhou.

Klasyfikacja kierowców F2 po GP Hiszpanii
Wśród zespołów czeka nas walka pomiędzy zespołami Prema oraz Uni-Virtuosi. Reszta jest daleko w tyle. Najciekawiej bez wątpienia wygląda o trzecie miejsce pomiędzy zespołami Hitech, ART, MP oraz Carlin. Różnice są tam naprawdę minimalne i każdy punkt jest na wagę złota.

Klasyfikacja zespołów 2020 F2 po GP Hiszpanii
Przed nami trudne wyzwanie
Kolejne wyścigi Formuły 2 odbędą się za 2 tygodnie na legendarnym torze Spa-Francorchamps. Miejmy nadzieję, że tamte wyścigi będą równie ciekawe co te. Na pewno weekend w Belgii będzie dla bezpośredniego zaplecza F1 bardzo trudny. Wszyscy pamiętają śmiertelny wypadek Anthoine’a Huberta z zeszłego roku. Celem dla każdego będzie bezpieczna rywalizacja, możemy oczekiwać bardziej zachowawczej jazdy.