Podczas Grand Prix Styrii Ducati potwierdziło, że Francesco Bagnaia otrzymał ofertę dwuletniej umowy, podobnie jak Johann Zarco. Wszystko z powodu opuszczenia fabrycznego zespołu przez Andreę Dovizioso w 2021 roku. Miejsce obok Jacka Millera jest zatem wolne i czeka na jednego z dwóch kandydatów. Sprawa jednak nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać, ponieważ sporo w ostatnim czasie mówi się o powrocie do MotoGP Jorge Lorenzo. Hiszpan miałby trafić właśnie do Ducati.
W tej sprawie głos zabrał Valentino Rossi, który nie ukrywał, że chciałby, aby w fabrycznej ekipie znalazł się właśnie Francesco Bagnaia. – Myślę, że Pramac jest bardzo zwiazany z Ducati. Mam nadzieję, że Pecco znajdzie się w przyszłości w zespole fabrycznym. Poleciłbym mu taką zmianę – przyznał Włoch. – W Pramac Racing wszystko jest w porządku, ale w fabrycznym może mieć coś więcej. Mam nadzieję, że w przyszłym roku zobaczę go ubranego na czerwono. To byłaby dla niego świetna okazja.
Francesco Bagnaia kontuzjowany. Kiedy wróci do ścigania?
Tegoroczny sezon dla Francesco Bagnai nie jest łaskawy. 23-latek podczas Grand Prix Czech złamał kolano. Mówi się jednak, że wróci na tor już w Misano.
Oprócz tego, na padoku MotoGP sporo mówi się o pozostaniu w Avintii Johanna Zarco, który ma otrzymać dodatkowe wsparcie Ducati. Do królewskiej serii ma z kolei trafić jeden z dwóch zawodników – Luca Marini albo Enea Bastianini. Jeden z nich prawdopodobnie uzupełni skład Pramac, awansując z Moto2.
Warto wspomnieć, że Luca Marini jest przyrodnim bratem Valentino Rossiego, a równocześnie członkiem Akademii VR46.
– Jesteśmy zaszczyceni, że Ducati interesuje się Lucą. Myślę jednak, że w tym roku najważniejsze jest, by skupił się na tym sezonie, ponieważ ma szansę wygrać mistrzostwa, a to nie zdarza się często – powiedział Rossi. – Niektórzy zawodnicy w całej swojej karierze nie dostają takiej szansy.