Niemiecki koncern sukcesywnie rozszerza gamę swoich SUV-ów i crossoverów. Kolejnym tego przykładem jest Volkswagen Tiguan X, będący bardziej atrakcyjnie stylizowaną wersją popularnego kompaktowego SUV-a. Niestety – podobnie jak Skoda Kamiq GT – będzie on oferowany wyłącznie na rynku chińskim. Niemniej jednak warto znać ten model jako motoryzacyjną ciekawostkę. Tiguan X został opracowany przez spółkę joint venture SAIC-VW
Volkswagen Tiguan X – jest potencjał
Przednia część nadwozia jest wspólna z dostępnym w Europie poliftingowym Tiguanem. Różnice zaczynają się dopiero od słupka B. Wydłużono tylną część pojazdu. Samochód mierzy teraz 4,77 m długości, 1,86 m szerokości i 1,63 m wysokości, co czyni go większym nawet od chińskiego Tiguana LWB. Rozstaw osi liczy 2,79 m. Sylwetka z delikatnie opadającą linią dachu i masywną tylną klapą czynią auto zgrabniejszym i ciekawszym dla oka. Samochód tak naprawdę bazuje na 7-osobowym Tiguanie Allspace.
Ciekawymi akcentami są spore tylne lampy połączone blendą z napisem TIGUAN X oraz dyskretny spoiler na klapie bagażnika. Tylna część nadwozia nawiązuje trochę do poprzedniego BMW X4 czy Renault Arkany.
Pod maską znajdzie się turbodoładowana 2-litrowa jednostka benzynowa TSI w dwóch wariantach mocy. Słabsza wersja oferuje 186 KM i 330 Nm a mocniejsza 220 KM i 380 Nm. Obie odmiany standardowo sprzężono z dwusprzęgłową siedmiobiegową przekładnią DSG i napędem na cztery koła 4MOTION.
Producent nie podał jednak żadnych informacji dotyczących osiągów swojego SUV-a. Volkswagen Tiguan X będzie miał zapewne podobne osiągi co model Allspace. Oznacza to przyspieszenie od 0 do 100 km/h w czasie około 10 sekund.
Szkoda, że tylko na rynek chiński
Samochód pojawi się na rynku chińskim jeszcze w tym roku. Nic jednak nie wskazuje na to, by Volkswagen Tiguan X trafił do Europy czy też na rynek amerykański. Trochę szkoda, bowiem taki model przydałby się w europejskiej gamie Volkswagena i z pewnością zyskałby wielu klientów.
