Zapraszamy na relację live z wyścigu 24h Le Mans, edycji 2021. To jest osiemdziesiąta dziewiąta edycja legendarnego wyścigu. W tym roku na starcie zobaczymy ponad sześćdziesiąt samochodów. Pierwotnie miały to być sześćdziesiąt dwa samochody. Jednakże załoga #17 IDEC Sport musiała się wycofać po uszkodzeniu monokoku w czwartkowym treningu.
Wyścig 24h Le Mans 2021 – Relacja live: przydatne informacje
Do śledzenia wyścigu może się przydać kilka informacji. Tu znajdują się linki do:
Wyścig 24h Le Mans 2021 – Relacja live: Zamieszanie po deszczowym starcie
Wyścig rozpoczął się za samochodem bezpieczeństwa po tym jak na niespełna godzinę przed startem pojawił się deszcz na torze. Stawka przejechała trzy okrążenia za samochodem bezpieczeństwa. Sam start z pól startowych okazał się być problematyczny dla High Class Racing. Załoga #20 miała problemy z ruszeniem z pól startowych. Ta załoga musiała potem przesunąć się na koniec stawki.
Rywalizacja rozpoczęła się na czwartym okrążeniu. Od razu w pierwszej szykanie doszło do kolizji pomiędzy Olivierem Pla w Glickenhausie #708, a Sebastienem Buemim w Toyocie. Buemi spadł na koniec stawki i musiał dokonac restartu na poboczu. Po pół godziny rywalizacji Szwajcar przebił się do czołowej. Natomiast Pla w #708 otrzymał karę dziesięciu sekund, którą kierowca Glickenhausa musiał odsłużyć przy okazji najbliższego postoju. Tymczasem na czele znalazła się Toyota #7 przed Alpine. Niestety francuska załogo niedługo potem zaliczyła obrót na wyjściu z Indianapolis. To spowodowało spadek tej załogi na osiemnastą pozycję.
Zamieszanie w LMP2 i GTE
Emocji nie brakuje także w klasie LMP2. Doskonale ruszyła JOTA #38. Antonio Felix da Costa utrzymał prowadzenie po starcie i na kolejnych okrążeniach zdołał się wmieszać między Glickenhausy. Po czterdziestu minutach ta załoga znalazła się na drugim miejscu w ogólnej klasyfikacji wyścigu. Co ciekawe, pod koniec pierwszej godziny da Costa odrabiał około pięć sekund na okrążeniu do prowadzącej Toyoty.
W GTE Pro na starcie najlepiej sobie poradziły Corvette, które objęły podwójne prowadzenie. Za nimi znalazła się para Ferrari AF Corse. Jeśli chodzi o GTE Am to sporo straciły samochody Porsche. Na starcie mieliśmy trzy egzamplarze 911 RSR na czele. Jednakże po pierwszych okrążeniach na czoło wysunęły się pojedyncze Ferrari ekip AF Corse i Iron Lynx. Natomiast w LMP2 na pierwszych okrążeniach mieliśmy pierwszych pechowców. Jedyny pozostały prototyp zespołu IDEC Sport zakopał się w żwirze. To wymagało interwencji służb porządkowych co wywołało chwilową Slow Zone.
Polacy ze zmiennym szczęściem w pierwszej godzinie
Duży progres zaliczył polski zespół Inter Europol Competiton. Alex Brundle przebił się na dziewiąte miejsce w LMP2 po starcie z końca drugiej dziesiątki klasy. Natomiast Robert Kubica po spokojnym starcie zaczął sporo tracić względem kierowców czołowych załóg LMP2. Polak z belgijskiej ekipy po godzinie ścigania spadł z drugiej na piątą pozycję w klasie.
17:20: Rozpoczynają się szachy i walka w GTE
Po pierwszej godzinie wszystkie załogi zaliczyły pierwsze postoje. Na czele wyścigu znalazły się obie Toyoty przed da Costą w samochodzie #38 zespołu JOTA Sport. Natomiast Glickenhausy znalazły się po swoich turbulencjach na dziewiątej i dwunastej pozycji w klasyfikacji wyścigu. Jeśli chodzi o walkę na torze to do głosu doszły samochody GTE Pro. Tam rozgorzała walka o prowadzenie między Corvette #64, Ferrari #52 i Porsche #79. Zwycięsko z tego pojedynku wyszedł Miguel Molina w Ferrari ekipy AF Corse. O 17:30 w alei serwisowej zameldowały się obie załogi WRT. Około 17:35 na drugi postój zjechał Mike Conway w Toyocie #7. Wówczas prowadzenie przejął Nicolas Lapierre w Alpine, która pozostała na torze. Francuz zjechał na swój postój okrążenie później.
Tutaj znajduje się klasyfikacja wyścigu po pierwszej godzinie z podziałem na klasy.
18:00: Kto na ten moment ma najwięcej pecha?
Początek wyścigu zdecydowanie nie poszedł po myśli takich załóg jak Duqueine w LMP2, Hub Autoracing czy Team India. Ci pierwsi od około dziesięciu minut znajdują się w garażu, gdzie obecnie pracują nad eliminacją problemów technicznych. Duqueine obecnie zamyka stawkę całego wyścigu. Porsche HubAutoracing po starcie z pole position uwikłało się w kilka kolizji i wyjazdów poza tor. To spowodowało, że ta załoga znalazła się wśród załóg GTE Am na czterdziestym siódmym miejscu w klasyfikacji wyścigu. Problemy napotkał także jedyny Ligier w LMP2, który wystawia Team India. Ten samochód obecnie znajduje się przed liderem GTE Am na trzydziestym szóstym miejscu. Natomiast Glickenhausy nadal walczą z samochodami LMP2 w okolicach dziesiątego miejsca w ogólnej klasyfikacji.
Tak prezentuje się klasyfikacja wyścigu z podziałem na klasy po dwóch godzinach rywalizacji
18:05: Bratobójcza walka i duety w alei serwisowej
Trzecią godzinę wyścigu rozpoczęliśmy od serii postojów w wykonaniu dwóch załóg United Autosports i dwóch samochodów WRT. Natomiast na torze mogliśmy zobaczyć walkę między obydwoma Ferrari w GTE Pro o prowadzenie w klasie. Zwycięsko z tego pojedynku wyszedł Alessando Pier Guidi w załodze #51.
W LMP2 nadal prowadzi JOTA #38 przed de Vriesem w G-Drive i Van der Garde w Team Nederland. Kolejne pozycje to Panis Racing, Alex Lynn w United Autosports #23. Siódma i ósma pozycja w klasie przypada obecnie obydwu prototypom WRT. Samochody tego zespołu znalazły się blisko siebie co zwiastowało pojedynek pomiędzy Robertem Kubicą, a Robinem Frijnsem. Na 21 godzin i 37 minut przed końcem Robert Kubica stracił siódmą pozycję w klasie na rzecz wspomnianego Frijnsa. Niedługo potem Polak stracił pozycję na rzecz Felipe Albuquerque w #22 United Autosports na hamowaniu do zakrętu Mulsanne.
18:40: Powraca deszcz
Około 18:30 na torze na kilka minut wróciły opady deszczu. To przyczyniło się do kolizji Andrew Haryanto w Absolute Racing z Astonem Martinem #777 D’Station Racing w zakręcie Tertre Rouge. Natomiast chwilę później Tommy Milner w Corvette #64 i Richard Lietz w Porsche ekipy Weather Tech Racing zaliczyli wyjazd poza tor w pierwszej szykanie. Niedługo potem załoga SRT41 zameldowała się w żwirze. Jako, że potrzebna była interwencja służb porządkowych to ogłoszono chwilową Slow Zone 1. W tym czasie sporo ekip zameldowało się w alei serwisowej, w tym prowadząca Toyota #7. To pozwoliło na moment awansować Robertowi Kubicy na pierwsze miejsce w klasie LMP2. W tym czasie załoga SRT41 dojechała do alei serwisowej, gdzie poddano ją pracom mającym na celu usunięcie ewentualnych uszkodzeń powstałych po wyjeździe poza tor.
Około 18:45 w alei serwisowej zameldował się Alex Brundle, który przekazał samochód ekipy Inter Europol Competition w ręce Rengera Van Der Zande. W tym samym czasie Robert Kubica przekazał samochód w ręce Yifei Ye, a Robina Frijnsa zmienił Charles Milesi.
Największym wydarzeniem po 18:30 był incydent Anthonyego Davidsona, który zagrzebał się w żwirowej pułapce w pierwszym zakręcie. Tym samym załoga #38 JOTA straciła prowadzenie w klasie, które odzyskała chwilę wcześniej.
Trzecią godzinę zakończyła nam walka pomiędzy Rengeren Van der Zande w Inter Europol Competition, a Milesim w WRT #31. Dużą rolę odegrał tu ruch na torze i Glickenhaus #709, który delikatnie przeszkodził Milesiemu.
19:20: Spokój przed wieczorem przerwała neutralizacja
Po trzechgodzinach na czele mamy dwie Toyoty, siódemka przed ósemką. Obie załogi przejechały prawie pięćdziesiąt okrążeń i miały prawie dwie minuty przewagi nad Alpine. Glickenhausy po kolejnych postojach znalazły się w połowie drugiej dziesiątki. W LMP2 na czele znalazł się Franco Colapinto w G-Drive #26. Za nim jedzie Job van Uitert w Team Nederland, który tracił do Colapnto około pięciu sekund. Trzecie miejsce to James Allen w Panis Racing. Ta załoga traci około pół minuty do van Uiterta. Samochody WRT znalazły się na piątym i ósmym miejscu w klasie. Siódmą pozycję w klasie LMP2 zajmuje załoga Inter Europol Competition.
W GTE Pro nadal prowadził duet AF Corse przed Earlem Bamberem w Porsche Weather Tech Racing. W GTE Am prowadzi Dylan Perera w Astonie Martinie TF Sport. Za nim znajdują się Ferrari Cetilar Racing i AF Corse. Pełną klasyfikację wyścigu po trzech godzinach z podziałem na klasy można znaleźć tutaj.
O 19:13 doszło do poważnego wypadku Marcosa Gomesa na dojeździe do zakrętu Indianapolis. Kierowca Astona Martina doszczętnie rozbił samochód po uślizgu tyłu. To oznaczało, że załoga #98 musiała się wycofać z wyścigu, ponieważ ich kierowcę zabrano do centrum medycznego. Sam zawodnik opuścił samochód o własnych siłach. Na tor wyjechały samochody bezpieczeństwa.
19:37: Koniec neutralizacji
Standardowo po neutralizacji pierwsze okrążenia upłynęły pod znakiem walki w „traffiku”. Boje w GTE Pro zaczęli toczyć Michael Christensen w Porsche i Jordan Taylor w Corvette. Tymczasem Miro Konopka pierwszy raz w tym wyścigu wywołał Slow Zone po obrocie za sekcją zakrętów Porsche. Na tym skorzystali wspomniani Christensen i Taylor, którzy odbyli swoje postoje. Szybszym postojem popisała się ekipa Corvette, która pomogła Taylorowi w wyprzedzeniu Christensena w alei serwisowej.
Natomiast załoga ARC Bratislava po wspomnianym incydencie zdołała wrócić do alei serwisowej.
Powoli zapada noc
O 20:00 załoga North West zgłosiła oficjalnie wycofanie samochodu z wyścigu. Kilka minut później zaobserwowano kilka kropel deszczu z okolicy zakrętów Porsche. W ostatnich minutach uspokoiła się sytuacja w prawie całej stawce. Prawie całej ponieważ około 20:10 Charles Milesi z WRT #31 stoczył pojedynek z Rengerem Van der Zande. Belg wyprzedził kierowcę Inter Europol Competition po zewnętrznej na dojeździe do zakrętu Indianapolis. Tymczasem przyszła pora na kolejne zjazdy do alei serwisowej. W ciągu kolejnych dziesięciu minut zobaczyliśmy z pit lane samochody takich ekip jak Toyota, Glickenhaus, United Autosports czy Inter Europol Competiton. w polskiej załodze za kierownicą pojawił się Jakub Śmiechowski.
20:30: Walka na czele w LMP2
Kilka minut później Stoffel Vandoorne zredukował stratę do Wayne’a Boyda, który prowadzi w klasie LMP2. Na sześćdziesiątym szóstym okrążeniu wywiązała nam się walka między kierowcą JOTA, a United Autosports.
Tymczasem Nick Tandy wyprzedził Coopera Mceila w walce o piątą pozycję w GTE Pro.
Zaraz potem Stoffel Vandoorne podjął się ataku na Boyda co zakończyło się niepowodzeniem. Dodatkowo do tej grupy dojechał Franco Colapinto w G-Drive, który był bliski zaatakowania Vandoorne’a.
21:00: Nad torem zachodzi słońce
Jak ostatnia godzina była raczej spokojna jeśli chodzi o walkę na torze, tak równo o 21:00 Patrick Kelly w prototypie PR1 zameldował się w żwirze z zakręcie Mulsanne. To wywołało nam kolejną Slow Zone z okolicy tego zakrętu, aby można było bezpiecznie usunąć samochód z pobocza.
O 21:10 usunięto Slow Zone w okolicy zakrętu Mulsanne. Jednakże zaraz potem pogoda ewidentnie się pogorszyła. Frits Van Eerde wypadł w żwir w zakrętach Porsche. Zaraz potem Manuel Maldonado wypadł na dojeździe do pierwszej szykanie i uderzył w bliźniaczą załogę United Autosports. W tym samym momencie Sophia Floersch została uderzona przez samochód Team India. Te zdarzenia wywołały nam neutralizację. Wspomniane samochody zameldowały się w garażach za wyjątkiem damskiej załogi Richarda Mille, która prawdopodobnie w tym momencie zakończyła udział wyścigu.
W garażu zameldował się także Franco Colapinto, który brał udział w kolizji z Sophią Floersch. Oreca ekipy G-Drive wymagała prac naprawczych w obszarze zawieszenia.
Około 21:30 Matthieu Vaxiviere zmeldował się w alei serwisowej na standardowy serwis. Przy okazji zespół Alpine dokonał wymiany tylnego skrzydła, ponieważ w samochodzie pojawił się problem z oświetleiem samochodu. O 21:35 zakończyła się neutralizacja. Natomiast chwilę później samochód ARC Bratislava ponownie zameldował się na poboczu co wywołało lokalną żółtą flagę.
Kilka minut później w alei serwisowej na rutynowy postój zameldował się Jose Maria Lopez w Toyocie #7.
Ostatnia godzina była całkiem udana dla załogi #41 WRT, która odrobiła straty jakie powstały w pierwszych godzinach rywalizacji. Louis Deletraz i Yifei Ye doprowadzili swoją załogę do pierwszej trójki klasy LMP2. Z kolei dobre przejazdy zaliczył Jakub Śmiechowski, który przez całą długość swojego przejazdu utrzymywał swoją załogę w czołowej szóstce.
22:00: Zaczynamy noc
Szóstą godzinę zakończył nam Stoffel Vandoorne, który odbywał karę za przekroczenie linii zjazdowej podczas zjazdu na jeden z wcześniejszych postojów. Zaraz potem na torze pojawiła się wirtualna neutralizacja, która potrwała minutę. Po wznowieniu mogliśmy zobaczyć zacięty pojedynek pomiędzy Samem Birdem a Neelem Janim o drugie miejsce w klasie GTE Pro. Około 22:05 w alei serwisowej zameldował się Louis Deletraz. W tym czasie kilka samochodów GTE Am zaliczyło obrót na torze. Do tych kierowców dołączył później Fabio Scherer, który zaliczył obrót w Indianapolis co przyczyniło się do utraty prowadzenia w LMP2, które do tego momentu dzierżyła jego załoga United Autosports.
Na tym skorzystali zwycięzcy ostatniej rundy ELMS na Monzy, czyli Panis Racing, które objęło prowadzenie. O 22:20 Matej Konopka zameldował się w pit lane z uszkodzonym tylnym skrzydłem. Samochód ARC Bratislava natychmiast wtoczono do garażu, aby wyeliminować uszkodzenia samochodu. Chwilę później w alei serwisowej znalazła się Alpine.
W tym samym momencie lider klasy GTE Am, Felipe Fraga zameldował się w barierce w szykanie Forza Motorsport. Prawdopodobną przyczyną tego zdarzenia mogła być awaria ogumienia, lub splittera. Jednocześnie w barierce w tym samym miejscu na torze wylądował Egido Perfetti w Porsche #56 ekipy Team Project 1. Ta załoga zakończyła tym samym udział w wyścigu. Te dwie niepowiązane sytuacje wywołały neutralizację. Oczywiście w trakcie neutralizacji część załóg zdecydowała się zjazd do alei serwisowej na zmianę opon i tankowanie.
W tym czasie w garażu na dłuższy postój zameldował się Alexander Sims w Corvette #64. Zespół poinformował o tym, że usuwają uszkodzenia powstałe po kilku sytuacjach z początku wyścigu. Natomiast bliźniacza załoga prowadzi w klasie GTE Pro.
22:45: kolejne wznowienie rywalizacji
Kwadrans po wznowieniu wyścigu na torze uruchomiono Slow Zone w okolicy zakrętu Tertre Rouge po wypadku załogi Cetilar Ferrari. To ogromny cios dla tej załogi w kontekście klasyfikacji generalnej klasy GTE Am w bieżącym sezonie FIA WEC, w której obecnie prowadzi wspomniany Cetilar.
23:15: Dramat Alpine
Kwadrans po jedenastej w nocy Alpine wylądowała w pułapce żwirowej w szykanie Forza Motorsport. Samochód spędził w tej pułapce kilka minut co spowodowało stratę kolejnych okrążeń do liderującej Toyoty. Tym samym na podium awansował Felipe Louis Derani i Glickenhaus #708. Na szczęście Vaxiviere zdołał powrócić do rywalizacji.
To nie było jedyne wydarzenie jakie miało miejsce w trakcie ósmej godziny wyścigu, ponieważ około 23:35 na kilka chwil pojawiła nam się wirtualna neutralizacja.
Jak wyglada klasyfikacja wyścigu po jednej trzeciej regulaminowego czasu wyścigu?
Mija właśnie ósma z dwudziestu czterech godzin wyścigu. To jest dobry moment na kolejne podsumowanie tego jak obecnie prezentuje się stawka.
Prowadzi Toyota #7 przed #8, która traci niecałe dwie minuty do lidera po przygodach na starcie. Przygody zaliczyły także obydwie załogi Glickenhausa, które w otwierającej godzinie straciły wiele pozycji. Obecnie załoga #708 walczy o podium, zaś #709 rywalizuje pośród samochodów LMP2. Alpine zaliczyła obrót na pierwszych okrążeniach, zaś godzinę temu ta załoga wylądowała w żwirze w szykanie Forza Motorsport.
LMP2 przez cały wyścig dostarcza niespodzianek. W tej klasie prwadziły już takie zespoły jak Jota, United Autosports, Panis Racing, G-Drive. Jednakże każda z tych załóg prędzej czy później napotykała na kłopoty, przez które traciła to prowadzenie. Tu można przytoczyć wizyty w żwirze załogi #38, obrót załogi United Autosports kilka godzin wcześniej, lub kolizje samochodu G-Drive z innym rywalem.
Obecnie w tej klasie prowadzą oba samochody WRT, #31 przed #41, która miała problemy z utrzymaniem tempa na pierwszych okrążeniach. Za nimi jedzie Felipe Albuquerque w United Autosports #22, który też zaliczył kilka kolizji i wycieczek poza tor. Za nimi bardzo równe tempo prezentuje Panis Racing, które słynie z tego, że potrafi niepostrzeżenie awansować ze środka stawki do czołówki. Czołowa szóstka to Jota #28, którą prowadzi Sean Gelael. Zaś za nimi znajduje się Inter Europol Competition, który zalicza bardzo dobry wyścig po starcie ze środka stawki. Trzeba jeszcze pochwalić Real Team Racing, które jest siódme w klasie LMP2 i prowadzi w podklasie Pro-Am. Problematyczny wyścig zalicza zespół High Class Racing, który nadal ma dwa samochody w grze.
GTE Pro to regularna walka między Ferrari, a Corvette #63. cała klasa zamyka się w zaledwie trzech okrążeniach różnicy względem lidera i ostatniego samochodu w klasie. To jest zadziwiające w kontekście problemów na jakie natrafiła Corvette #64 i Hub AutoRacing.
Pełne wyniki po ośmiu godzinach z podziałem na klasy znajdują się tutaj.
0:00 Poważny wypadek i neutralizacja
Około północy doszło do potężnego wypadku Rui Andrade w samochodzie G-Drive na hamowaniu do pierwszej szykany. Ten wypadek wywołał blisko półgodzinną neutralizację, podczas której należało uprzątnąć szczątki samochodu i naprawić barierę w miejscu wypadku.
Dwadzieścia minut po północy nastąpiło wznowienie wyścigu. Tuż przed wznowieniem Louis Felipe Derani zjechał na swój dziewiąty postój i przekazał stery samochodu Olivierovi Pla. Natomiast w samochodzie #41 ponownie zasiadł Robert Kubica.
Następny kwadrans upłynął spokojnie do czasu ogłoszenia Slow Zone w okolicy zakrętu Tertre Rouge po tym ja zatrzymał się tam Mat Griffin. Gdy już uporano się z jego samochodem to kilkanaście minut później z toru wypadł Frits Van Eerde z załogi Team Nederland po kontakcie z Ferrari #66 Iron Lynx. Około pierwszej wróciliśmy do pełnej „zielonej flagi”.
2:00: Alpine nadrabia
W połowie dziesiątej godziny obudziła nam się walka wśród prototypów. Nico Lapierre odrabiał straty powstałe w poprzednich godzinach. Podczas odrabiania strat napotkał właśnie na Oliviera Pla, z którym stoczył zacięty pojedynek w walce o podium. Całość zakończyło widowiskowe przetasowanie pozycji w szykanie Michelina na sto trzydziestym piątym okrążeniu. Zaraz potem oba te samochody dojechały do wyżej klasyfikowanej załogi WRT, czyli #31, z którą również oba samochody podjęły walkę. Chwilę potem na swój jedenasty postój zjechał Sebastien Buemi w Toyocie #8.
1:45 Chwilę potem na torze znowu pojawiła się Slow Zone. Tym razem na początku okrążenia po wypadku JMW w pierwszej szykanie. W tym czasie swój dwunasty postój odbyło Alpine. Pod koniec dziesiątej godziny na torze przedn Tertre Rouge zatrzymało się Ferrari Kessel Racing. To wywołało Slow Zone w tej części toru, którą odwołano o 2:15.
2:20 Toyota popełniła błąd przy poprzednim tankowaniu i na postoju po 1:30 mechanicy zatankowali za mało paliwa. To wymusiło jeden krótszy stint w wykonaniu Buemiego.
2:30 Mamy pierwszy poważniejszy wypadek w GTE Pro. Cooper McNeil wypadł z toru w szykanach Forda i mocno uszkodził konstrukcję samochodu uderzając w ścianę. Dodatkowo w samochodzie zapaliło się światło informujące o nakazie skierowania kierowcy do centrum medycznego na badania w centrum medycznym. Na szczęście kierowca zdołał dowieźć samochód Weather Tech Porsche do alei serwisowej.
Tu znajduje się klasyfikacja wyścigu po jedenastu godzinach z podziałem na klasy. Pragnę zwrócić uwagę na to, że oficjalnie wycofano jedynie dwa samochody, choć poważnym uszkodzeniom uległo zdecydowanie więcej.
6:00: Jak prezentuje się klasyfikacja wyścigu po czternastu godzinach?
Na prowadzeniu mamy dwie Toyoty, siódemka przed ósemką po perypetiach ósemki na starcie. Podium uzupełnia Alpine, które również napotkało na trudności na początku wyścigu i na początku nocy. Czwartą lokatę zajmuje Glickenhaus mimo, że spodziewano się sporych problemów z niezawodnością hamulców tego samochodu przed jego debiutem w Le Mans.
W LMP2 prowadzi duet WRT. Jednakże na początku wyścigu prowadziły takie ekipy jak JOTA, United Autosports, G-Drive czy Panis Racing. Do tego około 20 mieliśmy duże zamieszanie z udziałem takich zespołów jak United Autosports, Team India czy Richard Mille. W pierwszej szóstce klasy LMP2 mamy obecnie jeszcze Panis Racing, które stanowi największe zagrożenie dla dubletu WRT. Czwarte i szóste miejsca okupują samochód JOTA i IDEC Sport. Natomiast pomiędzy nimi znajduje się Inter Europol Competition, który kontynuuje tradycję jazdy w czołowej piątce w sezonie 2021. Na uwagę zasługuje jeszcze DragonSpeed i RealTeam Racing. Obie te załogi obecnie zmierzają po miejsce w czołowej dziesiątce klasy LMP2.
W GTE Pro jednak prowadzi duet Ferrari. Choć nieraz na czele oglądamy Corvette #63. Fabryczny zespół Porsche niestety walczy jedynie o czwarte miejsce w klasie. Natomiast w GTE Am również prowadzi Ferrari, również zespołu AF Corse. Za nim znajduje się TF Sport #33, za którym znajduje się Iron Lynx #80 przed drugą załogą AF Corse. Po drodze było dość sporo incydentów z udziałem samochodów Porsche i Ferrari, które kilkukrotnie wywołały Slow Zone, lub pełną neutralizację.
Tymczasem nad tor wraca słońce
Około 6:20 Brendon Hartley zawitał w alei serwisowej na koejny postój. Jednakże oprócz tankowania i wymiany opon, zespół wymienił mu także przód samochodu. Jest to standardowa procedura. Tego typu elementy warto wymienić przynajmniej dwa razy w ciągu tak długiego wyścigu, aby mieć pewność, że aerodynamika będzie nadal prawidłowo funkcjonować. Natomiast Proton #88 zameldował się w alei serwisowej z uszkodzeniami po przebiciu prawej tylnej opony. Samochód wtoczono do garażu w celu dokonania napraw w obszarze skrzyni i zawieszenia.
Tu warto zwrócić uwagę na to jak groźna może być przebita opona w prototypie, lub samochodzie GT. Te pojazdy mają bardzo ciasne spasowanie, więc strzępy opony mogą siać spustoszenie zarówno w poszyciu samochodu jak i zawieszeniu i skrzyni biegów.
Mimo, że na torze mamy pięćdziesiąt samochodów, to tylko dwa są oficjalnie zgłoszone jako wycofane z wyścigu. Informację o pozycjach załóg w konkretnych klasach na stan z godziny szostej rano można znaleźć tutaj.
Tymczasem załoga #49 High Class Racing nadal zmaga się z niezawodnością silnika. Kevin Magnussen nada stoi w garażu. Natomiast Glickenhaus #709 otrzymał karę dziesięciu sekund doliczonych do najbliższego postoju z złamanie procedury przy jednym z poprzednich zjazdów.
„Polskie serca zadrżały”. Inter Europol Competition brała udział w incydencie
Z kolei o siódmej rano Alex Brundle brał udział w kolizji z Ligierem ekipy Team India, który uszkodził tył prototypu zespołu Inter Europol Competition. Zespół zdecydował się jedynie na wymianę tylnego skrzydła. W tym samym czasie Robert Kubica przygotowuje się do powrotu do samochodu. Kilka minut później siódemka zameldowała się na dziewiętnasty postój. Ta załoga prowadzi przez cały wyścig. Natomiast w tym momencie za kierownicą znajduje się Jose Maria Lopez. O 7:15 do wyścigu wróciła także załoga #22 United Autosports, która w tym wyścigu zmaga się ze skutkami kilku kolizji, błędów kierowców i awarią alternatora, który właśnie wymienili mechanicy.
Natomiast na torze Sean Gelael bronił trzeciej pozycji wLMP2 w samochodzie JOTA #28 przed Willem Stevnsem w załodze Panis Racing. Na dwieście dwudziestym piątym okrążeniu Stevens przypuścił pierwszy atak, który okazał się nieskuteczny. Jak się okazało, to była jedyna próba ataku ze strony Stevensa w trakcie tego stintu. Dopiero godzinę później ta załoga wyprzedziła Stevensa, gdy Gelael oddał stery Tomowi Blomqvistowi. Tymczasem Anders Fjordbach zgłosił przez radio kolejne problemy z silnikiem w swoim samochodzie.
Osiem godzin do końca
Około ósmej rano kierowcy Toyoty #8 informowali o problemach ze skrzynią biegów. Kazuki Nakajima zgłaszał wibracje owego podzespołu. Natomiast nad torem pomiędzy szykanami Forda a mostem Dunlopa pojawiła się mgła, która jest normalnym zjawiskiem o tej porze w tej części Francji. Natomiast około godziny 8:25 na torze zatrzymał się Dries Vanthoor w Porsche Hub AutoRacing. Samochód stanął w okolicy mostu Dunlopa i w tej części toru uruchomiono Slow Zone. Belg wysiadł z samochodu i przyglądał się prawej stronie samochodu w poszukiwaniu potencjalnej usterki.
Siedemnastą godzinę zamknęła nam kolejna odsłona walki między #28 Jotaa Panis Racing. Tym razem to francuska załoga znowu była w defensywie po dłuższym postoju załogi #28 JOTA. Zaraz potem prototyp Alpine dogonił Glickenhausa #708 i wyprzedził go w szykanach Forda po serii drobnych błędów Oliviera Pla. Do tego manewru przyczynił się także ruch na torze, który jest nieodzowną częścią wyścigów endurance.
9:45: Toyota numer osiem zatrzymała się za zakrętem Mulsanne. Jednakże zaraz potem ruszyła po tym jak prawdopodobnie Sebastien Buemi dokonał restartu samochodu. Tym samym ósemka straciła okrążenie do bliźniaczej siódemki, która prowadzi w wyścigu. Zaraz potem Sam Bird przebił oponę w swoim Ferrari #52 w klasie GTE Pro w drugim sektorze. To wywołało Slow Zone pomiędzy zakrętami Mulsanne a Indianapolis.
Jak wygląda sytuacja w stawce po osiemnastu godzinach ścigania?
Na czele nadal znajdują się Toyoty, ale nawet ich wyścig nie należy do najprostszych, przynajmniej dla załogi #8. Ta załoga była zamieszana w incydent na starcie, który spowodował ogromną stratę czasową. Obecnie ta załoga traci dwie minuty do siódemki, ale zmaga się z problemami ze skrzynią biegów. Trzecie miejsce zajmuje Alpine, ale ta załoga traci pięć okrążeń do liderów po obrocie na początku wyścigu i wyjeździe poza tor w nocy. Stawkę klasy zamykają Glickenhausy, których tempo odstaje od Toyot i Alpine, ale za to ich niezawodność jest bez zarzutów.
W LMP2 nadal prowadzą dwie załogi WRT, które mają prawie okrążenie przewagi nad #28 Jota Sport. Ta załoga w ostatnich dwóch godzinach toczy bój o podium z Panis Racing, które stale melduje się w czołówce klasy. Czołową piątkę klasy LMP2 uzupełnia Inter Europol Competition, który zaliczył mocny start ze środka stawki swojej klasy. Jedyną poważniejszą przygodą tej załogi był kontakt z Team India, który spowodował kierowca hinduskiej ekipy. Trudny wyścig zaliczają zespoły G-Drive i United Autosports, które w tym wystawiają w Le Mans kolejno dwa i trzy samochody. Wszystkie pięć samochodów zmaga się albo z uszkodzeniami czy też awariami, lub też stoi w garażu. Najlepiej z tych pięciu samochodów radzi sobie załoga #23 United Autosports, która zajmuje obecnie szóstą pozycję w LMP2. W podklasie Pro-Am stale prowadzi RealTeam Racing.
Niższe klasy: Jak sytuacja?
W GTE Pro przez wiele godzin Ferrari zmierzało po dublet. Jednakże seria problemów technicznych w załodze #52 przyczyniła się do utraty podwójnego prowadzenia AF Corse. Obecnie wszyscy trzej producenci walczą o podium w tej klasie. Na okrążeniu lidera mamy po jednym Ferrari, Corvette i Porsche. Na ten moment dwa samochody znajdują się poza torem, ale żaden z nich nie jest jeszcze zgłoszony jako wycofany. AF Corse prowadzi także GTE Am, gdzie na drugim miejscu jedzie TF Sport #33, przed Iron Lynxem #80. Kolejne dwie pozycje to także załogi wystawiające Ferrari. Najwyżej sklasyfikowane Porsche w tej klasie to #77 Proton Racing. Dwie kolejne pozycje okupują Aston Martimy ekip D’Staton i TF Sport.
Tu znajduje się pełna klasyfikacja wyścigu po osiemnastu godzinach od startu z podziałem na klasy
22.08, 10:30: Czyżby liderzy mieli spory problem?
Tymczasem pojawiają się doniesienia, że Toyota ma problem z układem paliwowym w siódemce. To oznacza, że ich przejazdy będą krótsze niż zakłada plan. Długości ostatnich przejazdów wahają się między siedmioma, a dwunastoma okrążeniami. Natomiast Proton #88 zameldował się w alei serwisowej z przebitą przednią lewą oponą. Około 10:45 na torze pojawiła się Slow Zone w pierwszym sektorze okrążenia po tym jak samochód Inception Racing wylądował w żwirowej pułapce w pierwszym zakręcie. Taki obrót spraw zachęcił większość ekip do wykonania dodatkowego tankowania. Slow Zone wyłączono o 10:55.
Od 11:00 do 11:30 na torze było raczej spokojnie. Zespoły zaczęły modyfikować swoje strategie pod kątem końcówki wyścigu. Jednakże o wpół do dwunastej pojawiła się kolejna zmienna w wyścigu w postaci wirtualnej neutralizacji. Tą ogłoszono w celu uprzątnięcia szczątek po kolizji kilku samochodów przed zakrętem Arnage. Chwilę wcześniej Risi Competitzione zjechało z toru do garażu z dymem wydobywającym się z układu wydechowego ich Oreki 07.
Tu znajduje się pełna klasyfikacja wyścigu z podziałem na klasy na stan z godziny 11:00.
Dwie godziny do końca
Od 11:00 wydarzyło się kilka mniejszych incydentów, które wywołały Slow Zone w kilku częściach toru. Natomiast jak obecnie prezentuje się stawka w poszczególnych klasach? Oto krótki przegląd.
W klasie Hypercar Toyota utrzymuje podwójne prowadzenie w wyścigu mimo kilku problemów technicznych. Alpine znajduje się na trzecim miejscu w klasie, ale Louis Felipe Derani w Glickenhausie #708 nadal traci mniej niż okrążenie do wspomnianej Alpine. Stawkę klasy zamyka Ryan Briscoe w bliźniaczym samochodzie. Co ciekawe, ta załoga wróciła już na piąte miejsce w ogólnej klasyfkacji wyścigu.
W LMP2 rywalizacja między załogami WRT nabiera rumieńców. O ile nad ranem różnica między oboma samochodami oscylowała w granicach minuty, tak teraz wynosi ona zaledwie dwadzieścia sekund. Przyczyniły się do tego równe przejazdy załogi #41, ale niestety z drugiej strony bliźniacza załoga miała kilka problemów w alei serwisowej. Natomiast Jota #28 straciła dość sporo czasu względem samochodów WRT. Nad ranem ta załoga zredukowała ponad minutę względem samochodów belgijskiego zespołu. Natomiast teraz #28 znowu zaczęła tracić. Czwarte miejsce utrzymuje Panis Racing, natomiast Inter Europol Competition stracił piątą pozycję w klasie na rzecz załogi #23 United Autosports. Jednakże ta sytuacja nie ma wpływu na punktację sezonu FIA WEC, ponieważ polski WRT #41, Panis Racing i wspomniana załoga United nie zdobywają punktów do mistrzostw świata. Tym s amym Inter Europol Competition otrzyma tyle punktów ile otrzymałby finiszując na trzecim miejscu.
A co tam w GTE?
W GTE Pro na torze pozostało sześć samochodów. Jednakże w walce o podium liczy się po jednym Ferrari, Porsche i Corvette. Prowadzi AF Corse #51 przed Corvette #63 i Porsche #92. Pomiędzy pierwszym a trzecim samochodem jest mniej niż dwa okrążenia różnicy. Trudno będzie o pojedynek pomiędzy tymi załogami, ale nadal żadna z nich nie może być jeszcze pewna swojej pozycji. W GTE Am nadal prowadzi AF Corse, ale Felipe Fraga w TF Sport traci zaledwie dziewięć sekund do Ferrari #83. Załogi Iron Lynx, które okupują trzecią i czwartą lokatę w klasie, tracą już ponad okrążenie do samego TF Sport. To sugeruje, że w normalnej sytuacji oba samochody Iron Lynx nie powinny już stanowić zagrożenia dla liderów klasy. Warto odnotować też, że w ciągu ostatnich godzin około siedem załóg w tej klasie zgłosiło swoje samochody jako „wycofane z rywalizacji”. Pełne wyniki po dwudziestu dwóch godzinach znajdują się pod tym linkiem.
14:36: Prawdopodobnie przedostatnie postoje Alpine i Glickenahusa #708
Jako, że samochody klasy Hypercar wykonują swoje postoje w takcie co około 45 minut to można założyć, że w okolicach 15:18 Hypercary odędą swoje ostatnie postoje na tankowanie.
14:43 Inter Europol również wykonuje swój przedostatni postój
Renger Van Der Zande zjechał do alei serwisowej i oddał stery Alexowi Brundle, który prawdopodobnie dowiezie samochód do mety.
14:50: Japońscy kierowcy tradycyjnie doprowadzą Toyoty do mety
Na ostatnią zmianę w obydwu samochodach Toyoty zobaczymy Kazukiego Nakajimę i Kamuiego Kobayashiego. To jest standardowa praktyka jaką stosuje japoński producent w Le Mans i większości rund FIA WEC.
14:55: Porsche #91 zgubiło tylny zderzak
Frederic Makowiecki ma prawdopodobnie problemy z hamulcami, ponieważ przeciął szykany Forda i Dunlopa. W wyniku otarć o nawierzchnię, z jego samochodu poodpadały elementu tylnego zderzaka, które wylądowały na torze. Te wymagały natychmiastowego uprzątnięcia. Dlatego też o 15:00 ogłoszono wirtualną neutralizację. Natomiast wspomniane Porsche otrzymało flagę nakazującą zjazd do alei serwisowej w celu pozbycia się części, które moglyby powodować dalsze zagrożenie na torze.
15:25 Alpine zjeżdża na ostatnie tankowanie. W LMP2 prowadzi WRT, #41 przed #31
Natomiast minutę później swój ostatni postój odbyła siódemka.