Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Norris krytykuje zachowanie swoich fanów. „To jedyne czego nienawidzę”

Od swojego wejścia do Formuły 1 w 2019 roku Lando Norris bez dwóch zdań stał się jednym z najpopularniejszych kierowców wśród młodych fanów. Wszystko za sprawą jego otwartości w mediach społecznościowych. Jak przyznaje sam zainteresowany, na dłuższą metę okazuje się to jednak nie mieć wyłącznie pozytywnych stron.

Lando Norris, McLaren, with engineers
Fot. McLaren F1 Team

Dobre i złe strony serialu 

Na krótko przed GP Australii w 2019 roku Netflix wypuścił nowy serial dokumentalny. Mowa oczywiście o „F1: Drive to survive”, który przedstawia świat Formuły 1 od zaplecza. Miał on na celu pokazać ludzką twarz tego sportu, a przede wszystkim zachęcić nowych fanów do śledzenia wyścigów. Początkowo sprawiało to wrażenie świetnego pomysłu, ponieważ zainteresowanie wzrosło drastycznie. Nikt jednak nie przewidział problemów z tym związanych. W bardzo krótkim czasie na Twitterze zaczęło się pojawiać wiele profilów zakładanych przez młode nastolatki, które zaczęły utożsamiać swoje problemy życiowe, wartości i opinie z Formułą 1.

 

Ponadto gloryfikują one kierowców, których wybrały na swoich ulubionych. „Ofiarami” tego procederu stali się młodzi zawodnicy, którzy mocno udzielali się w serialu. Pierre Gasly, Mick Schumacher, Charles Leclerc, George Russell i Lando Norris są teraz pod stałą cenzurą na Twitterze. To dlatego, że nowe fanki analizują każde słowo i wypowiedzi tych kierowców. Oczekują one, że przedstawiciele sportu będą w każdej sytuacji zachowywać się tak, jak one by tego chciały.

Nowe wartości

Między innymi, dlatego Formuła 1 położyła tak duży nacisk na kwestie związane z równością. Oczywiście są to niezwykle ważne wartości, o których należy mówić jak najgłośniej. Być może jednak nie byłaby to tak wokalna kwestia w świecie królowej motorsportu, gdyby nie ogromny nacisk mediów społecznościowych, który sprawił, że seria potrzebowała przedstawić jasne stanowisko w tej sprawie. Zwłaszcza, że nie każdy zespół i kierowcy był tak chętny do akcentowania tych tematów, jak np. Mercedes i Lewis Hamilton.

Samochód bezpieczeństwa w F1 - Austria 2020

Fot. Reddit / W 2020 w Formule 1 pojawiły się akcenty takie, jakie tęcza, która reprezentuje społeczność LGBTQ+

Oczywiście ta sama część społeczności Twittera F1 jest niezwykle toksyczna względem tych, którzy wyłamują się ze schematów, a także robią coś co określone osoby uznają za nieetyczne. Nie wypada nawet przywoływać cytatów, które w różnych momentach uderzają np. w Nikitę Mazepina, bądź Maxa Verstappena. Nienawiść jest także skierowana w kierunku organizatorów wyścigów na Bliskim Wschodzie. Dotyczy to Kataru oraz przede wszystkim Arabii Saudyjskiej.

Ataki na Norrisa

Niektórzy kierowcy nie mogą teraz liczyć na żadną prywatność. Użytkownicy, ale przede wszystkim użytkowniczki Twittera patrzą im na ręce. Chcą wiedzieć z kim się spotykają i jak spędzają czas. Najgorzej jest z relacjami damsko-męskimi, za które zawodnicy płacą krytyką tych, którzy chcieliby móc się znaleźć na miejscu wybranek ich serc. W mocnym stopniu przekonał się o tym Lando Norris. Kierowca McLarena kilka miesięcy temu wstawił na Insta Stories zdjęcie ze swoją dziewczyną. 22-latek stracił przez to dużą ilość obserwujących na Instagramie, ale przede wszystkim Twitterze. Jego fanki były oburzone, tym, że Brytyjczyk znalazł sobie partnerkę. Młody kierowca przez długi czas dostawał wiele niemiłych komentarzy i wiadomości.

 

Nawet po nagłym deficycie zasięgów Norris nadal jest jednak jednym z najchętniej obserwowanych kierowców stawki w mediach społecznościowych. Mężczyzna postanowił w końcu otworzyć się na temat  tego, co sądzi o swoich fanach, szczególnie tych na Twitterze. Brytyjczyk ich uwielbia, ale nie zmienia to faktu, że wypowiada się on dość krytycznie na temat ich konkretnych zachowań.

– Myślę, że najgorzej jest po prostu z życiem osobistym. Z przyjaciółmi, ludźmi, którzy nie z własnej winy są czasami umieszczani w centrum uwagi, ponieważ są widziani ze mną na moich mediach społecznościowych. Ktoś, kto nikomu nie wadzi i jest ze mną na kolacji lub na poście na Instagramie. Wciąż jest wielu nieprzyjemnych fanów, którzy zachowują się po prostu nieładnie wobec tych ludzi i tego typu rzeczy. Powiedziałbym, że największym koszmarem są takie jednostki. Ludzie, którzy w ogóle nie szanują twojego życia osobistego i tych, z którymi się spotykasz i tak dalej. To zdecydowanie najgorsza konsekwencja bycia sławnym  – stwierdził Brytyjczyk w rozmowie z ESPN.

Granica absurdu

Kierowca McLarena poruszył również kwestię tych profilów, które często anonimowo prowadzą śledztwa, mające na celu wyciągnięcie na światło dzienne wszelkich kwestii związanych z jego życiem poza torowym. 22-latek przyznał, że takie zachowanie nie jest w żaden sposób normalne.

Tacy ludzie istnieją. Ich sposób bycia jest całkowicie niezrozumiały. Szczerze, to co robią niektórzy z nich, jest bardzo przerażające. Czas, który spędzają na badaniu rzeczy, ludzi lub czegokolwiek innego… Śmieję się z tego i uważam to za zabawne, ale tak serio to bardzo dziwne. Po prostu dziwne – dodał ewidentnie zniesmaczony Norris.

ZOBACZ TAKŻE
Lando Norris i ciemna strona sukcesu. Czy Brytyjczyk "obrósł w piórka"?

Lando Norris jest bardzo lubiany w padoku Formuły 1. Docenia się go między innymi za to, jak bardzo szanuje on swoich rywali, a także osoby które z nim współpracują. Właśnie szacunek jest tu kluczową kwestią, ponieważ na takowy, przynajmniej ze strony niektórych, nie mogą liczyć osoby, które znajdują się blisko brytyjskiej gwiazdy Formuły 1. Lider zespołu McLarena przyznał, że właśnie to ta kwestia oburza go w największym stopniu.

Czuję, że to brak szacunku dla kogoś, kto nie z własnej winy, dlatego, że jest moim przyjacielem czy kimś innym, jest maltretowany w mediach społecznościowych. Tylko wyłącznie dlatego, że ktoś nie lubi tego, co ta osoba nosi i dlatego, że się z nim zaprzyjaźniłem… takie bzdury. To jedyna rzecz, której naprawdę nienawidzę w sytuacji, w której się teraz znajduję – zakończył kierowca McLarena.

5/5 (liczba głosów: 3)
\
Reklama